•  

    pokaż komentarz

    Jak jest ograniczenie do 30km/h i próg, to próg powinien być taki, żeby dało się przejechać po nim normalnie 30km/h, a nie zwalniać do 5 bo jest pierd... w zawieszenie. Większość progów jest nie dostosowana do oznakowania i zmusza do znacznie większego zwalniania. Najgorsze jest to chu... plastikowe z najazdem jak na krawężnik. Jeden debil wymyślił, drugi zamontował.

    •  

      pokaż komentarz

      @CwanyWacek:

      Najgorsze jest to chu... plastikowe z najazdem jak na krawężnik.

      To są progi wyspowe, które autobus może brać środkiem, między kołami. Montują je tam, gdzie jeżdżą autobusy, bo tak nakazują przepisy. A przepisy nakazują, bo w Polsce każda "nowość" musi przebijać się do świadomości przez 20 lat.

      Autobusy mogą bez problemu jeździć przez progi sinusoidalne, ale ministerstwo uporczywie nie chce zmienić przepisów, choć zmiana przepisów to zmiana rozporządzenia więc nawet nie trzeba tego procesować w sejmie.

    •  

      pokaż komentarz

      @CwanyWacek: za progiem i tak w 3 sekundy do 100
      Wiec w teorii co 50 metrow próg powinien byc

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: Nie mówię o tych wyspowych. Są takie na całej szerokości drogi i najazd nie jest ostry tylko taki pod kątem 45* Przed takimi trzeba prawie zatrzymać się.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeden debil wymyślił, drugi zamontował.

      @CwanyWacek: A gdzie tu wina robotnika? On dostał proste wytyczne - zamontuj to i to. I nie miał nic do gadania, jakby się postawił to by go wywalili. Wina jest wyłącznie po stronie projektanta i zarządcy drogi, który projekt przyjął.

    •  

      pokaż komentarz

      @CwanyWacek: to jest karanie każdego kierowcy(niepotrzebnym zwalnianiem do tych 5km/h) bo ktoś tam mógłby kiedyś przekroczyć te 30 a to jest komunistyczne podejście niepotrzebnych ograniczeń i utrudnień BO KTOŚ MÓGŁBY kiedyś coś zrobić... w cywilizowanym kraju karze się za przestępstwo tych co je popełnili a nie ogranicza wszystkich, nawet tych niewinnych, przed faktem

    •  

      pokaż komentarz

      @CwanyWacek: ja wysłałem rachunek z remontu zawieszenia dla spółdzielni z adnotacja że nastepnym razem bedzie przedsądowe wezwanie do zapłaty i w tydzień przerobili na łagodniejsze progi.

    •  

      pokaż komentarz

      @CwanyWacek:

      Są takie na całej szerokości drogi i najazd nie jest ostry tylko taki pod kątem 45*

      Takie to ostatnio rzadko widać na drogach publicznych - pozostały na drogach wewnętrznych. Z tych na drogach publicznych to wyspowe mają najbardziej ostre najazdy.

    •  

      pokaż komentarz

      @timba: Nie pisze o robotniku. Ktoś chyba decyduje żeby takie zamontować i nie jest to robotnik. Zazwyczaj w gminie siedzą takie geniusze.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak jest ograniczenie do 30km/h i próg, to próg powinien być taki, żeby dało się przejechać po nim normalnie 30km/h, a nie zwalniać do 5 bo jest pierd... w zawieszenie. Większość progów jest nie dostosowana do oznakowania i zmusza do znacznie większego zwalniania. Najgorsze jest to chu... plastikowe z najazdem jak na krawężnik. Jeden debil wymyślił, drugi zamontował.

      @CwanyWacek: a jak masz auto z niskim zawieszeniem i słabe serce to jak tylko przegapisz znak albo broń Boże nie będzie oznakowany to zawał murowany. Co więcej niema standardów progów i niszczysz auto za grube pieniądze bo jakiś pajac se wymyślił dziwmy próg.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak jest ograniczenie do 30km/h i próg, to próg powinien być taki, żeby dało się przejechać po nim normalnie 30km/h

      @CwanyWacek: tylko często progi są odpowiedzią na to że kierowcy się do tego nei stosują. Koło mnie jest ograniczenie do 30, wszyscy jeżdżą min.50 a jak nie ma zatoru to i 70, na razie progów nie ma ale pewnie jak tylko deweloperzy skończą swoje inwestycje to się pojawią i to takie żeby nie tylko zmusić kierowców do tych 30, ale żeby ich całkiem odstraszyć od tej ulicy.

    •  

      pokaż komentarz

      ale żeby ich całkiem odstraszyć od tej ulicy.

      @stan-tookie-1: Znam wiele takich przykładów, gdzie nie chodzi o spowolnienie, tylko o zniechęcenie do jazdy takimi ulicami.

    •  

      pokaż komentarz

      @CwanyWacek:
      przed remontem drogi była ona dziurawa ale w miare przejezdna, dało się jechać te przepisowe 50km/h
      zrobili remont
      po remoncie dali ograniczenie 30km/h
      zamontowali 6 progów zwalniających i zadowoleni.. i to jeszcze takie małe wysokie badziewia
      w google mam tą ulice na czerwono pokazaną jakby tam straszny korek był a to tylko te progi

      źródło: sklepznagar.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @nbhd: u mnie na osiedlu karanie nic nie dało i sami mieszkańcy chcieli progów. Tych niewinnych to może było 10%, a reszta zdawała się nie zauważać 30.

    •  

      pokaż komentarz

      @nbhd: u mnie na osiedlu karanie nic nie dało i sami mieszkańcy chcieli progów. Tych niewinnych to może było 10%, a reszta zdawała się nie zauważać 30.

    •  

      pokaż komentarz

      @abitbald: raz mialem taka sytuacje ze nie bylo znaku + pod wieczór ciemno i próg w kolorze kostki zamaskowany na osiedlu dobrze ze szukałem akurat miejsca to jechałem powoli ale zdziwko straszne jeszcze sie wrociłem zobaczyc czy moze przypadkiem nie ominołem gdzies znaku w uliczce a ze jeszcze w kolorze kostki to po ciemku nawet jakby byl znak to musial bym z 5km/h jechac zeby go zobaczyc wczesniej a ograniczenie do 30 a przy 30 to by mnie wyj@$!ło z tego progu w powietrze ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    •  

      pokaż komentarz

      @CwanyWacek: Ja natomiast znam takie, gdzie kierowcy za**lali, ze nie dalo sie przejsc na przejsciu dla pieszych. Po polozeniu poduszek paryskich, teraz ladnie zwalniaja i przepuszczaja pieszych... Wczesniej tam bylo troche wypadkow, bo byly 2 pasy w jednym kierunku, teraz jest spokojniej i mozna przejsc.

    •  

      pokaż komentarz

      @CwanyWacek: Potwierdzam. Niektóre progi to j!!?na pułapka.

      Jeżdżę dość nisko zawieszonym autem i progi zwalniające to jeden wielki totolotek. Jeden przejadę bez problemu, a na drugim zap$%%#%!e podwoziem lub progami.

      W przypadku gdy urwałem raz sobie próg administracja drogi rozłożyła ręce i powiedziała ze nie ich wina ze mam auto nisko.

      Dodam, ze mam swój jeden ulubiony próg który jest tak debilnie zrobiony ze nawet na niego wjechać nie mogę bo wadzę przednim zderzakiem xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Ritycho: To jest największe gówno jakie wymyślono. A żeby było śmieszniej to osoby decydujące o montażu tego gówna to chyba fani aut wielkości smarta bo pomimo że to dziadostwo jest modułowe to robią je cholernie krótkie. Już chust z tym, że trzeba zwolnić do ok 5-10 km/h aby na to dziadostwo wjechać i nie rozwalać zawieszenia, ale jak ktoś ma dłuższe auto to notorycznie zawadza środkiem podłogą pomiędzy osiami.

    •  

      pokaż komentarz

      @piotras-kbw: mam dokładnie tak samo, jak chce między koła to brać to podłogą obcieram, muszę najechać jednym kołem, zjechać tym kołem najechać tylnym i nim zjechać.. straszne badziewie
      na początku były takie cwaniaczki co na chodnik wjeżdżały by to ominąć, teraz przy chodziku jest taka stalowa barierka....

    •  

      pokaż komentarz

      Znam wiele takich przykładów, gdzie nie chodzi o spowolnienie, tylko o zniechęcenie do jazdy takimi ulicami.
      @CwanyWacek:
      A co ciekawe i tak robią sobie tam obwodnicę równoległej zakorkowane ulicy i mimo progów potrafią jeździć i 50.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: To jest k%%%a dramat. Skuktuje to tym, ze na ulicach gdzie normalnie byl korek maks 6-7 aut do ronda teraz jest kibel na skrzyzowanie do tylu i wszystkie boczne zjazdy. (Przyklad: Matejki Gorzow). Fakt, ze te gowna mozna brac srodkiem drogi, ale nie zawsze sie da. Teraz jeszcze na Osiedlu Europejskim w Gorzowie wciskaja te progi gdzie sie da, ale zamiast spowolnic ruch inaczej lepiej rozwalic ludzia auta.

      A jeszcze lepsze sa progi na cale przejscie/skrzyzowanie postawione w trakcie remontu. Znaku brak lub postawiony 50 metrow przed uskokiem, brak lini na "hopce", ktora podkresli jej poczatek i jedz po zmroku w obcym miescie.

      Trzecia taka super "hopkownia" jest w Polkowicach na objezdzie budowanej dopiero S3. Znaki sa, 60 jest, a jak sa hopki to 40 i to postawiona dobre 100 metrow przed uskokami. Ni c@?@@ innego oznacznia poziomego, jakby malo bylo krecenia sie miedzy slupkami po zmroku.

    •  

      pokaż komentarz

      to jest karanie każdego kierowcy(niepotrzebnym zwalnianiem do tych 5km/h) bo ktoś tam mógłby kiedyś przekroczyć te 30 a to jest komunistyczne podejście niepotrzebnych ograniczeń i utrudnień BO KTOŚ MÓGŁBY kiedyś coś zrobić... w cywilizowanym kraju karze się za przestępstwo tych co je popełnili a nie ogranicza wszystkich, nawet tych niewinnych, przed faktem

      @nbhd: a najciekawsze, że ty i ja zwalniamy do 5-8 km/h, a okazuje się, że debil w SUWie czy innym krosrowerze przeleci 40 km/h i ma w dupie nas, projektanta progu, głupiego zarządce drogi. ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      jeszcze sie wrociłem zobaczyc czy moze przypadkiem nie ominołem gdzies znaku w uliczce

      @laminio: w obszarze zamieszkałym progi zwalniające nie muszą być oznakowane.

      PS Wiesz co to są przecinki?

    •  

      pokaż komentarz

      @CwanyWacek: Dokładnie nie ma regulacji prawnych dotyczących tego ustrojstwa, niektóre potworki to jakaś masakra. Mam niski samochód (fabrycznie) i czasami nie da się tego przejechać nie przycierając lotki pod autem.

    •  

      pokaż komentarz

      Większość progów jest nie dostosowana do oznakowania i zmusza do znacznie większego zwalniania.

      @CwanyWacek: bo u nas to nie są progi zwalniające tylko zatrzymujące

    •  

      pokaż komentarz

      Jak jest ograniczenie do 30km/h i próg, to próg powinien być taki, żeby dało się przejechać po nim normalnie 30km/h, a nie zwalniać do 5 bo jest pierd... w zawieszenie

      @CwanyWacek: Przy nisko zawieszonym i obciążonym aucie to przed niektórymi lepiej się nawet praktycznie zatrzymać i powoli ruszyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @nbhd: no. Widać to po Francji, Anglii, Holandii i innych krajach zachodu. Nie możesz mieć przy sobie noża (UK) bo ktoś kiedyś mógłby kogoś zranić. Nie możesz mieć broni palnej bo chociaż kompletnie brak przestępstw z użyciem legalnej to ktoś może strzelić z nielegalnej. Więc ograniczamy legalna. Sensu brak bo wiadomo że przestępca ma gdzieś prawo. Nie możesz mieć gazu (nl) bo... W sumie nie wiem czemu. Może ktoś kiedyś komuś w oczy walnal i teraz nie wolno mieć nikomu. Podejrzewam że gdyby poszukać parę minut to bezesnsy ograniczające populację przez jakąś jednostkę lub domniemanie są na porządku dziennym.

    •  

      pokaż komentarz

      @StaryWilk: A dorzuć do tego jeszcze leżący snieg przez co sam próg jest ledwie widoczny. Znaki często są nie na wysokości samego progu tylko wcześniej i weź się dopatrz gdzie on kurcze jest. Wkurają mnie takie rozwiązania bo zamiat patrzeć na otoczenie drogi (czy nie ma pieszych lub zagrożenia) to się kierowcy wpatrują w próg czy dobrze, równo na niego wjeżdżają bo większości progów nie da się spokojnie pokojnać z prędkością wskazaną na znaku jak nie masz SUV'a.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: zamontowali mi próg 20 m od okna. Od tego momentu nie mogę spać. pisk opon przy hamowaniu przed progiem i pisk opon jak rura zaraz za progiem! Jakoś inaczej trzeba to rozwiązać!

    •  

      pokaż komentarz

      @CwanyWacek: to jest karanie każdego kierowcy(niepotrzebnym zwalnianiem do tych 5km/h) bo ktoś tam mógłby kiedyś przekroczyć te 30 a to jest komunistyczne podejście niepotrzebnych ograniczeń i utrudnień BO KTOŚ MÓGŁBY kiedyś coś zrobić... w cywilizowanym kraju karze się za przestępstwo tych co je popełnili a nie ogranicza wszystkich, nawet tych niewinnych, przed faktem

      @nbhd: tak, tylko w PL masz progi zwalniające xD

    •  

      pokaż komentarz

      @CwanyWacek: polecam też te zrobione z kostek- są tak strome że jak się praktycznie nie zatrzymasz do zera to może miskę up?#!#?$ić

    •  

      pokaż komentarz

      @wojciech_adasdas: ja też mam niskie i twarde zawieszenie w samochodzie i u mnie w mieście jest jedna ulica, którą nie mogę jeździć bo progi zwalniające są na tyle wysokie, że uderzam w nie podwoziem. Omijam ją po prostu ale ciekawe jak to się ma względem tego, że moje auto jest dopuszczone do ruchu a przez progi nie mogę użytkować danej ulicy.

    •  

      pokaż komentarz

      PS Wiesz co to są przecinki?

      @klcn123: xD

      Przyganiał kocioł garnkowi.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie dosyć że te drogi są w większości dziurawe albo wyboiste to jeszcze to gówno na drodze. Najlepiej osły pozakładajcie zasieki i zapadki...

    •  

      pokaż komentarz

      @rochudzki: to co proponujesz w sytuacji, kiedy zwierząt na drodze inaczej wytresować się nie da, bo hurr urzędnicy życia nie znajo i bezsensowne znaki stawiajo? Fotoradary wszędzie? Będą narzekania, że nie chodzi o bezpieczeństwo, tylko o kasę.

    •  

      pokaż komentarz

      @TinkerCob karać sk%#%ysynów. 5000 tys za przekroczenie prędkości. Wychowywać przez karanie pieniężne jak w cywilizowanych krajach.

    •  

      pokaż komentarz

      @rochudzki: Nawet nie wiesz jak się pisze 5000 zł. a chcesz prawo prowadzać

    •  

      pokaż komentarz

      @TinkerCob: ilość progów tłumaczy popularność suvów, po prostu jedynie z wyższym zawieszeniem da się przejechać po progu z normalną prędkością

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @BajerOp: no a co się bardziej nadaje na polskie drogi? Przyklejony do asfaltu plaskacz czy pseudoterenówka? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @PikPak: tyle, że u Niemców np jeździ więcej suvow, w innych krajach również, to moda nie wymóg spowodowany progami

    •  

      pokaż komentarz

      @rochudzki: czasami nie wiadomo czy to próg zwalniający był czy dziura

    •  

      pokaż komentarz

      @TinkerCob: powiem tak - u mnie w okolicy postawili kilkanaście progów w żadnym miejscu nie widziałem ani razu patrolu z suszarą.

    •  

      pokaż komentarz

      @rochudzki

      5000 tys za przekroczenie prędkości

      5 000 000? Ło panie!

    •  

      pokaż komentarz

      @rochudzki ja rozumiem małe zwalniacze ale poduszki berlińskie (gdzie 99% ludzi nawet nie umie przez nie przejechać) czy inne ceglane j$@!en wyskocznie to przegięcie.

    •  

      pokaż komentarz

      Najlepiej osły pozakładajcie zasieki i zapadki

      @rochudzki: czarcie zapadki- są najlepsze.

    •  

      pokaż komentarz

      @vinku a to jest jakaś specjalna technika? XD

    •  

      pokaż komentarz

      @kipowrot: większość ludzi zwalnia do zera i wspina się skrajną stroną auta przez środek poduszki (że niby taki cwany), zamiast zwolnić i prześmignąć przez środek. Powoduje to tyle, że trzeba przez typa hamować do w/w zera. I się ludzie dziwią, że wysokie i szarpie na boki, ale to, że pół auta wjeżdża na sporą wysokość a następnie opada, to już nie jest istotne.

    •  

      pokaż komentarz

      @vinku czyli normalnie trzeba przejeżdżac, nie jestem poj?##ny jednak xD

    •  

      pokaż komentarz

      @vinku I tak trzeba hamowac do zera zeby zawieszenia nie uszkodzic, tak wielkie to G stawiaja.

    •  

      pokaż komentarz

      @kjungst: nie, nie trzeba hamować do zera i nikt nie mówi o jeździe przez takie progi 30km/h. Można to zrobić elegancko, bezpiecznie i dynamicznie zarazem.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie dosyć że te drogi są w większości dziurawe albo wyboiste
      @rochudzki: To jest właśnie paranoja, jak nieraz na starej dziurawej nawierzchni zamiast jej remotnu postawią jeszcze progi, mimo, że wcześniej i bez progów szybciej jak 10km/h nie dało się jechać.

    •  

      pokaż komentarz

      @vinku powodzenia w aucie segmentu D z 18" laczkiem o szerokosci 235 i zawieszeniem z DCC. Nie kazdy jezdzi rodzinna oktavia z 16" kolami.

    •  

      pokaż komentarz

      @rochudzki ja jeżdżę tak, p%?$a, zwalniam przed hopkiem, znów p%?$a, znów zwalniam itd., w ten sposób udowadniam że to gówno daje jak pomiędzy tymi gownami mogę cisnąć np. 70 :)))

    •  

      pokaż komentarz

      @TinkerCob: nie rozumiem, czemu dostajesz minusy. Też nie wiem, jak inaczej wytresować te zwierzęta, by przestrzegały przepisów. Bardzo podoba mi się to porównanie.

      Mam przykład z bezpośredniej okolicy. Uliczka pomiędzy domami jednorodzinnymi, ale i też możliwość zrobienia nią skrótu do głównej wlotówki do miasta. Same skrzyżowania równorzędne, częściowo mocno pozasłaniane płotami. Strefa Tempo 30, oczywiście nikt się nie stosował. Porobili szykany. Oczywiście nic to nie dało, kierowcy jeździli równie szybko, a jeszcze mniej bezpiecznie. Więc zdemontowali szykany i zamontowali progi zwalniające plus wyniesione przejścia dla pieszych.

      Osobiście wolałbym tam fotoradar, niż te progi, bo i pieniądze by jakieś z tego były, ale w takich miejscach to nawet odcinkowy pomiar prędkości nie pomoże, bo na zakrętach i skrzyżowaniach wyhamują do zera, a pomiędzy nimi będą cisnąć dwa razy za szybko.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrzLis: jak to, dlaczego dostaję minusy? Mistrzowie prostej poczuli się osobiście urażeni ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kjungst: Jeżdżę czymś podobnym i jakoś na progi nie narzekam.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrzLis: Czy były tam stłuczki, ranni lub zabici?

      Czy tylko i wyłącznie to, że ktoś szybko jechał i mi się to nie podoba, bo pod moim oknem ma jechać powolutku i cichutko?

      Poważnie pytam, bo sam chciałbym by obok mnie nie było ruchu wcale a jeśli już jest to by jechali wolniej. Ale jak już wyjdę ze swojego podwórka do samochodu to chcę się jak najszybciej przemieścić. I te dwie strony trzeba pogodzić, a nie dop%!@?@!ać jednej wg. własnego widzimisię.

    •  

      pokaż komentarz

      @zzapal: trzeba pogodzić, to jest oczywiste.

      Okolicę znam zbyt krótko, nie wiem, czemu pojawiły się tam znaki ze strefą 30. Ale, jak znam życie, nikt tam nie jeździł przepisowe 50 i dlatego, żeby jakoś poprawić bezpieczeństwo, ograniczono prędkość znakami do 30.

      Uważam, że to całkiem uczciwe postawienie sprawy -- pomiędzy blokami i domami jednorodzinnymi jeździmy wolniej także dlatego, by ludziom nie hałasować. I albo stoję w korku na ulicy, na której nie ma tego ograniczenia, albo objeżdżam korek przez osiedla, starając się uszanować potrzeby ludzi, którzy tam mieszkają oraz dzieci, które tam się bawią na podwórkach przedszkolnych.

      Pogodzenie tych dwóch sprzecznych potrzeb jest możliwe właśnie na etapie projektowania i porządkowania sieci komunikacyjnej. Ulicę główną odpowiednio oznakowujemy i zabezpieczamy (światła na przejściach, odpowiednia kolejność pierwszeństwa) a tę osiedlową uznajemy za osiedlową, spowalniamy ruch i zostawiamy skrzyżowania równorzędne.

      Gdyby tylko dało się spowalniać ruch bez progów, na pewno by nikt progów nie montował. Ale bydło niestety ograniczeń nie respektuje, więc trzeba stawiać albo fotoradary, albo progi.

      Był taki wymowny komentarz Dworaka w jednym z odcinków jego programu, akurat w kontekście krakowskiego przejścia dla pieszych oznakowanego słupkami:
      http://youtu.be/tKQyDrQh3LI?t=512

      Niestety, jeśli na bydło nie działają znaki, zadziałają dopiero progi. I kosztem tego, że nie-bydło też będzie musiało zwalniać, dodatkowo zanieczyszczać powietrze (ścierają się klocki i opony, rozpędzanie samochodu to dodatkowe zużycie paliwa) i zużywać podzespoły samochodu.

    •  

      pokaż komentarz

      @rochudzki: to co proponujesz w sytuacji, kiedy zwierząt na drodze inaczej wytresować się nie da, bo hurr urzędnicy życia nie znajo i bezsensowne znaki stawiajo? Fotoradary wszędzie? Będą narzekania, że nie chodzi o bezpieczeństwo, tylko o kasę.

      @TinkerCob: da się inaczej - zwężasz ulicę, robisz "szykany" zamiast progów zwalniających, które naturalnie wymuszają wolniejszą jazdę, bo mistrzowie umieją tylko prosto pruć Dla osób jadących spokojnie, to najlepsze rozwiązanie, bo nie tłuczesz ciągle zawieszenia, nie musisz zwalniać i przyspieszać co chwilę

    •  

      pokaż komentarz

      @KrzLis: Czyli okolicy nie znasz, ale chciałbyś tam jeszcze fotoradar postawić.
      Nie wiesz jak zmieniało się faktyczne bezpieczeństwo na ulicy po wprowadzeniu najróżniejszych szykan, a i tak chcesz jeszcze kierowcom dowalić.

      Twój komentarz sprzed godziny zaczyna brzmieć rozsądnie.

      Dworak to akurat oszołom - "olaboga, zły kierowca pojechał 5 km/h szybciej niż znaki pozwalają" - i nic się tam nie stało więcej.

      Wszelkiego rodzaju szykany powinny być montowane z głową i ze zrozumieniem wszystkich użytkowników drogi (pieszych, kierowców osobówek, rowerów, pojazdów uprzywilejowanych itp.) i w konkretnym celu. Przy czym cel w postaci "by kierowcy wolniej jeździli" jest z dupy. Cel w postaci "ograniczyć ilość stłuczek, zabitych itp." jest słuszny. Po np. roku od zamontowania szykany sprawdzić, czy statystyka się zmieniła zgodnie z oczekiwaniami. Jeśli nie, to zlikwidować szykanę, bo tylko przeszkadza i szukać innych sposobów (np. w Ursusie w Warszawie w mocno uczęszczanych miejscach nad pasami są bardzo jasne światła oświetlające przejście i pieszych - wieczorem i w nocy mocno poprawia widoczność pieszych; światła, ronda, tunele, kładki).

      Przykładowo, jeśli chcemy ograniczyć praktycznie do zera ilość potraceń pieszych, to tunel pod drogą lub kładka nad jest idealna choć nie do końca wygodna dla pieszych (bo schody).

      Inny sposób - (jeśli miejsce pozwala) - rów między jezdnią a chodnikiem. Nie dość, że dobrze pieszych oddziela od drogi i zmniejsza ilość wtargnięć na jezdnię, to jeszcze poprawia odprowadzanie wody. Albo niewielki żywopłot zamiast rowu - nie dość, że ładne, to jeszcze rozwiązuje problem nadmiernego parkowania na chodnikach ;).

    •  

      pokaż komentarz

      Czyli okolicy nie znasz, ale chciałbyś tam jeszcze fotoradar postawić.
      Nie wiesz jak zmieniało się faktyczne bezpieczeństwo na ulicy po wprowadzeniu najróżniejszych szykan, a i tak chcesz jeszcze kierowcom dowalić.


      @zzapal: nie znam przyczyn postawienia tam Strefy 30, ale uważam, że znak jest jak najbardziej na miejscu.

      I tak, chciałbym z całego serca dop$@??%?ić śmieciom, którzy nie chcą się dostosować do tego znaku i przejeżdżają tamtędy na pełnej k?#@ie.

      Fotoradar byłby świetnym wyjściem. Lepszym -- zapakowanie przekraczającego prędkość kierowcy w dyby i obrzucanie go znigłym jedzeniem.

      Przy czym cel w postaci "by kierowcy wolniej jeździli" jest z dupy. Cel w postaci "ograniczyć ilość stłuczek, zabitych itp." jest słuszny.

      Kiedy właśnie po to, by ograniczyć liczbę stłuczek i zabitych, ogranicza się prędkość. Nie da się tego zrobić, bez ograniczenia prędkości. To znaczy, teoretycznie się da, można ludzi wywłaszczyć z działek i porobić bezkolizyjne skrzyżowania. Będziemy wtedy mieli domy, metr trawnika między ścianą domu a płotem, a za płotem asfalt, żeby jaśniepaństwo mogło bezpiecznie i bezmyślnie jeździć.

      A z ograniczeniami prędkości, jak w Polsce jest, to każdy widzi. Znak to tylko wyrażenie woli regulatora ruchu, który nie ma praktycznie żadnej mocy sprawczej. To ledwie sugestia dla kierowcy...

    •  

      pokaż komentarz

      to co proponujesz w sytuacji, kiedy zwierząt na drodze inaczej wytresować się nie da

      @TinkerCob: Wyniesione skrzyżowania, szykany, wymuszone zwężenia (można wzorem Niemców posadzic na środku ulicy drzewo)
      Problem jest taki, że o wszystkich tych elementach trzeba tak naprawdę myśleć na etapie projektu, nie można sobie w dowolnym momencie wyciągnąć z kieszeni 20 tysięcy, kupić progu w sklepie i w pół godziny wkręcić w asfalt.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrzLis ale sobie tetaz przeczysz. Ludzie tam zapierdzielaja ponad 30 wg. Ciebie. To ile jest tych wypadków? 1-2 rocznie czy tez dziesiątki? A może wcale? Odnieśmy się do statystyk jak prosi @zzapal.

      Bo na tą chwilę wg. Informacji podanych przez Ciebie ta 30 tam jest nie potrzebna, bo wszyscy jadą grubo nad i nic się nie dzieje.

    •  

      pokaż komentarz

      @MrMate: ile osób powinno rocznie umierać na osiedlu 100 domków jednorodzinnych, żeby można tam było wprowadzić ograniczenie do 30 km/h?

      Ile osób powinno być potrącanych corocznie przez samochody, żeby uzasadnić ograniczenie prędkości jaśniepaństwa?

      A może wystarczą tylko stłuczki? Jeśli tak, to ile stłuczek rocznie uzasadnia działania mające na celu uspokojenie ruchu samochodowego?

      Czy można projektować nowy układ komunikacyjny tak, by od razu zapewniał bezpieczeństwo, czy najpierw trzeba go zrobić c@!%?wo, żeby były ofiary i powód, by go zrobić dobrze?

      Czy dotarło do Ciebie, że analizowanie sprawy w ten sposób to głupota, czy jeszcze nie?

      Wystarczającym powodem, by ograniczyć prędkość i intensywność ruchu na osiedlu domków jednorodzinnych jest zapewnienie ich mieszkańcom ciszy i spokoju.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrzLis ja Cię pan o zwykła statystykę a Ty mi wyjeżdżasz z jakimś durnymi pytaniami. Równie dobrze mogę zacząć: ile domów jednorodzinnych należy zlikwidować by nie truć ludzi wokół złym spalaniem w piecach w takiej Łodzi czy Krakowie to strach iść na zewnątrz przez ten syf i więcej ludzi żonie przez to niż jakby nie było tej strefy 30? I co mi odpowiedz? Tak samo idiotyczne pytanie.

      Jeśli są były wypadki to nie problem by była strefa 30, jeśli nie było to po co? Szczególnie jak jest nie respektowana? A tak wg. Ciebie jest.

      Kolizję się nie liczą bo wszystkie kolizję (samochód-samochód) w jakich brałem udział toczyły się przy 5-15km/h, więc statystyka była by całkowicie z dupy. Ale jakiekolwiek wypadki są podstawą do ograniczeń i wydawania pieniędzy podatników na znaki, zwężki, leżących policjantów inaczej nie ma sensu martrawic tej kasy, chyba że są postawione przez mieszkańców za zgodą zarządcy drogi.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrzLis:

      ile osób powinno rocznie umierać na osiedlu 100 domków jednorodzinnych

      Ile było przed wprowadzeniem a ile po? Czy zaszła jakaś zmiana czy nie?
      Przypominam, że wciąż sugerujesz, że obecna infrastruktura jest niewystarczająca i chcesz jeszcze fotoradarów.

      Czemu jest niewystarczająca? Czy wciąż tam giną? Czy wciąż są tam stłuczki?

      O fotoradarach pisałeś, że przynajmniej z tego kasa by była. Jakie kolejne działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa chcesz podjąć za kasę z fotoradarów?

      Czy po prostu chcesz fotoradar, żeby kasa z mandatów wpadała i wtedy niech sobie zapierdalają?

      Czy nie uważasz, że przy takim podejściu z Twojej strony, zap@!@#$!ający kierowcy mogą być w pełni usprawiedliwieni z zap@!@#$!ania, bo przecież ponoszą opłatę od zap@!@#$!ania (mandaty)?

      Czy można projektować nowy układ komunikacyjny tak, by od razu zapewniał bezpieczeństwo, czy najpierw trzeba go zrobić c#%?$wo, żeby były ofiary i powód, by go zrobić dobrze?

      Nie, nie można. Chyba, że chcesz wydać ogromną ilość kasy na niepotrzebne rozwiązania.

      Wystarczającym powodem, by ograniczyć prędkość i intensywność ruchu na osiedlu domków jednorodzinnych jest zapewnienie ich mieszkańcom ciszy i spokoju.

      I z tego względu chcesz progi zwalniające. Dzięki temu zamiast w miarę jednostajnego szumu będziesz słuchał piszczących klocków hamulcowych, pracującego zawieszenia a potem ryku silnika przy przyspieszaniu. Do tego masa wibracji, jak to akurat będzie śmieciarka, szambiarka czy dostawczak. Na pewno podczas tego wszystkiego jest dużo ciszy :D.

      Chcesz ciszy to wyprowadź się na wyp$?%ówek, a nie w miejsce gdzie jest dużo innych osób - bo te osoby będą jeździć po drogach osiedlowych. I w większości przypadków po takich lokalnych drogach jeżdżą osoby tam mieszkające - Twoi sąsiedzi.

    •  

      pokaż komentarz

      chcesz wydać ogromną ilość kasy na niepotrzebne rozwiązania
      @zzapal: czy rozwiązania poprawiające bezpieczeństwo ruchu stają się potrzebne dopiero, gdy ktoś umrze?

      Rozumiem, że mówimy nie tylko o prograch i strefach Tempo 30, lecz także o przejściach dla pieszych, oświetleniu ulicznym, wymalowaniu pasów i sygnalizacji świetlnej? Przecież na nowych skrzyżowaniach korzysta się z tych rozwiązań od razu na etapie ich projektowania.

      To jest absurdalne podejście i mam nadzieję, że do ludzi to powoli zacznie docierać.

      I z tego względu chcesz progi zwalniające.
      CHCĘ progi? Skądżeś to wyczytał?

      Ja CHCĘ, żeby ludzie po osiedlowych uliczkach jeździli maks 30-40 km/h.

      A to, że nie da się ich do tego zmusić inaczej, niż programi, jest dla mnie bardzo smutną konstatacją. Wolałbym fotoradary. Może by się w końcu nauczyli ludzie, że na tym obszarze naprawdę należy jeździć tyle, na ile pozwalają znaki.

      Jeśli znasz lepszą metodę, by bydła nauczyć szacunku dla ludzi, chętnie o niej poczytam. Na razie żadnej innej metody o podobnej efektywności kosztowej tu nie widziałem. Automatyczne progi byłyby super, ale na to nikt nie da pieniędzy.

    •  

      pokaż komentarz

      Ty mi wyjeżdżasz z jakimś durnymi pytaniami

      @MrMate: bo próbowałem Cię przekonać, jak bardzo bezsensowne jest spoglądanie wyłącznie na liczby. Przykro mi, że Twoim zdaniem dopiero ofiary uzasadniają regulowanie ruchu w taki sposób, by tych ofiar nie było. Żałuję, że nie widzisz, że lepiej jest podejmować te działania ZANIM te ofiary się pojawią.

      Wolałbym, abyś nie musiał zmienić zdania, gdy ktoś jeżdżący "szybko ale bezpiecznie" potrąci Twoje dziecko tam, gdzie jeszcze nikt nigdy nie zginął i gdzie jeszcze nikt nigdy żadnych działań nie podejmował.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrzLis ja wstążkę błąd Twojego myślenia, że ta zmiana była bez sensu, bo z informacji które tu przekazujesz wynika, że nikt tam nie jedzie tych 30 i żadnego problemu nie ma. Czyli znaczy A. Jednak wszyscy jadą 30, B. Zakaz jest z dupy i niczego nie daje czyli tylko bezsensownie wisi.

      Rozumiem po co jest profilaktyka. Jednak w tym miejscu nie spełnia swojego zadania. Progi zwalniające przed przejsciami czy między blokami tak. Ale na zwykłej osiedlowej drodze z chodnikiem ? Bez sensu.

      Jestem bardzo za radarami jak na dk1 od obwodnicy Śląska aż do Częstochowy, np. przejście dla pieszych na dwupasmówce wiadomo, że wielu nie będzie patrzyło więc on to ładnie wymusza. Zwężenia drogi by jadący za szybko czuli się nie komfortowo a nie bez sensu stawiane kolejne znaki, które są po nic, bo ktoś stwierdził, że unikniemy "kolejnej ofiary!!!!" A jeszcze pierwszej nie było.

    •  

      pokaż komentarz

      czy rozwiązania poprawiające bezpieczeństwo ruchu stają się potrzebne dopiero, gdy ktoś umrze?

      Idziesz w ekstremum. Podobną retorykę chyba sobie robili przy samolotach, przez co korzystanie z samolotów w tej chwili to udręka (wszelkie bezsensowne kontrole bezpieczeństwa, nie mogę wnieść scyzoryka, ale już kupić w strefie bezcłowej mogę, więc i tak na pokład mogę wnieść przedmiot "wielce niebezpieczny". Wody nie mogę przenieść, ale już tak samo niebezpieczną wodę mogę kupić po przejściu przez stanowisko do macania).

      Poczucie bezpieczeństwa jest złudzeniem. Potrzebnym, ale nadal jest złudzeniem. Bezpieczeństwo zaś da się przedstawić liczbami. Jeśli nikt nie ginie, nie ma rannych, nie ma stłuczek to znaczy, że jest bezpiecznie.

      Przykład z życia - skrzyżowanie Popularnej z Jerozolimskimi w Warszawie - jest rondo ze światłami. Na co dzień światła działają, są korki i co jakiś czas dochodzi do stłuczek. Gdy światła przestają działać, to ruch jest płynny i stłuczek nie ma - ale uwaga: wydaje się, że jest mniej bezpiecznie i każdy przez rondo jedzie ostrożniej bardziej się rozglądając. To ja wolę czuć się mniej bezpiecznie, ale faktycznie mieć większe bezpieczeństwo i dodatkowo nie stać w korku.

      Wracając do Twojego przykładu - wciąż nie chcesz podać żadnych statystyk z Twojej okolicy, a wciąż chcesz "poprawiać bezpieczeństwo". Kiedy będzie wg. Ciebie wystarczająco bezpiecznie i w końcu będzie można przestać wydawać kasę na poprawę bezpieczeństwa na ulicy, przy której mieszkasz?

      Jeśli ludzie jeżdżą 60 km/h i nie ma wypadków, to znaczy, że jest bezpiecznie i nie trzeba nic robić.

      W innym wypadku wpadniesz w paranoję i przed czym jeszcze będziesz chciał się zabezpieczyć? Przed spadającymi samolotami? Przed oblodzeniem jezdni (i jeb po całości cała jezdnia podgrzewana)? Przed dziećmi rzucającymi jajkami na drogę (będziesz montował w każdym oknie siatki czy po prostu płoty na 6 metrów wysokości)? A jak się zabezpieczysz przed złośliwcami, co będą jechać 30km/h, ale na 1 biegu? Albo tymi, co będą wciskać sprzęgło i gaz do dechy? Na pewno jeszcze wiele "niebezpieczeństw" da się wymyślać - tylko kiedy się poprzestanie i zacznie po prostu żyć?

      Ja CHCĘ, żeby ludzie po osiedlowych uliczkach jeździli maks 30-40 km/h.

      @KrzLis: Chcę bo? Chcesz korzystać z drogi jak z placu zabaw, boiska? Czy może lubisz przez okno oglądać przejeżdżające samochody i jak jadą szybciej to się nie zdążysz napatrzeć?

      Zdajesz sobie sprawę ze zjawiska, że im wolniej jedziesz tym bardziej się rozpraszasz? Bo nagle się okazuje, że a to przy radiu coś pokręcę, a tu po lewej jaki ładny dom sobie Kowalski zrobił, a jaką ma ładną kosiar... jeb! Przywaliłem w samochód/dziecko/płot.

      Nie twierdzę, że jest liniowa zależność, ale obniżenie prędkości może mieć skutek odwrotny od oczekiwanego :).

      Ja podam swój przykład - mieszkam na wyp?##ówku, droga utwardzona, ale coś na pograniczu bruku i szutru. Jeden z sąsiadów "popierdala" 50-60km/h. Chciałbym, by jechał 20km/h, ale nie dlatego, że mam taki fetysz, a tylko i wyłącznie dlatego, że im szybciej się jedzie tym więcej kurzu się wznosi. Ale pretensji do niego nie mam - jak droga pozwala, to niech sobie jedzie. Ja posadziłem drzewka za płotem, które trochę tego kurzu wychwycą. A rozwiązanie problemu to nie progi, fotoradar czy ograniczanie prędkości - rozwiązanie to wymuszenie na gminie zrobienie drogi betonowej/asfaltowej.

    •  

      pokaż komentarz

      Przykładowo, jeśli chcemy ograniczyć praktycznie do zera ilość potraceń pieszych, to tunel pod drogą lub kładka nad jest idealna choć nie do końca wygodna dla pieszych

      @zzapal: Fun fact: najwięcej wypadków z udziałem pieszych w Warszawie jest na skrzyżowaniu JPII z Jerozolimskimi. Na tym skrzyżowaniu są podziemne przejścia dla pieszych (właściwie to całe podziemne miasto).

      Przykro mi, ale nie wiesz o czym piszesz, a Twoje "zdroworozsądkowe" podejście ma się nijak do twardych danych i urbanistyki.

      Kierowcom nie powinno się dowalać, tylko egzekwować prawo. Przekroczenie prędkości MAKSYMALNEJ o 5km/h to przekroczenie o 5km/h i stało się to, że kierowca złamał prawo. Chyba nic trudnego w zrozumieniu tego nie ma, a kierowcy przecież są dorośli. Poza tym samochody są po prostu szkodliwe na wiele sposobów i należy je ograniczać. Jednym ze sposobów zmniejszenia ich szkodliwości i jednocześnie popularności jest ograniczenie prędkości.

    •  

      pokaż komentarz

      Ile było przed wprowadzeniem a ile po? Czy zaszła jakaś zmiana czy nie?

      @zzapal: W moim bloku nigdy nie było pożaru. Czy to oznacza, że przepisy i urządzenia przeciwpożarowe są bez sensu i niepotrzebne? Czy należy zacząć je stosować dopiero kiedy dojdzie do pożaru? A może odwrotnie dzięki środkom zapobiegawczym uniknięto niebezpieczeństwa? Hmm...

      Czy okradziono Ci kiedyś mieszkanie? Jeśli nie to dlaczego zamykasz drzwi na klucz, a może nawet stosujesz dodatkowe zabezpieczenia jak monitoring lub alarm, albo nad ich wprowadzeniem się zastanawiasz?

      Używanie równi pochyłej jako argumentu jest słabe. Jak ktoś będzie postulował montaż dział obrony przeciwlotniczej na osiedlu to wtedy będziesz mógł o tym pisać, a tak to tylko wychodzi na to, że nie masz na argumentów. Równie dobrze mogę zapytać, po co Ci zamek w drzwiach, może jeszcze zbudujesz 10m z fosą i mostem zwodzonym jak chcesz być taki bezpieczny?

      źródło: memy.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @cyrkiel: Lepszą analogią będzie właśnie to, że mam zamek w drzwiach (bo w sumie ciężko nie mieć, jest to standard, tak jak standardem przy budowie drogi jest ubicie podłoża), nikt nie próbuje się włamać, a ja bym jeszcze kombinował, żeby dorobić alarm, zasieki, wymieniał drzwi na antywłamaniowe itp.

      Jeśli mam podstawowe środki bezpieczeństwa i one działają (brak włamań, czy wracając do tematu z wykopu - brak kolizji) to znaczy, że wszelkie dodatkowe zabezpieczenia są zbędne.

      Progi zwalniające nie są standardem przy budowie drogi - to nie jest tak, że rozwijamy drogę z rolki i co np. 50 metrów jest od razu próg zwalniający a co 100m fotoradar. A jak dokładamy dodatkowe zabezpieczenia, to muszą mieć uzasadnienie.

      a tak to tylko wychodzi na to, że nie masz na argumentów

      To mi przypomina rozmowę z członkami wspólnoty na grodzonym i strzeżonym osiedlu.
      Przez wiele lat narzekania, że ochrona nic nie robi, mamy ochronę, monitoring, a komórki lokatorskie i tak są regularnie okradane. Wielka afera.

      Zaproponowałem, że skoro płacimy coś ponad 150 tysięcy rocznie za ochronę, która nie działa i nie jesteśmy z niej zadowoleni, to może ją zlikwidujemy i będzie 150 tysięcy w kieszeni. Efekt byłby taki sam - jak były włamania, tak nadal by były. Nagle ludzie zaczęli wymyślać dodatkowe powody, dlaczego ochrona musi być (w stylu bo dzieci można puścić samopas na osiedle a ochrona zareaguje jak dzieciaki będą chciały wyjść poza teren.... szkoda, że ochrona o tym nie wiedziała ;)). Po prostu nie mogli sobie wyobrazić jak moglibyśmy zrezygnować z ochrony. A dookoła wszystkie bloki bez żadnej ochrony i żyją.

      Tak samo tutaj - jeśli próg jest, a nie spełnia swojej funkcji (a jej nie spełnia, jeśli przed montażem progu było zero wypadków, a po montażu jest nadal zero; lub przed montażem było 5 rocznie, po montażu 5 rocznie), to po prostu trzeba go zdemontować, żeby kierowców nie męczył.

      Moim podstawowym argumentem jest to, by mieć jasny i rozsądny cel (zmniejszenie prędkości nie jest rozsądnym celem, co najwyżej jest jednym ze środków do celu) i po jego (=celu) osiągnięciu przybić sobie piątkę i zamknąć temat, a nie dalej kombinować co tu jeszcze sp@%?$?@ić jak to robi @KrzLis u siebie na osiedlu. Do tematu wrócić dopiero, gdy się po np. kilku latach okaże, że jednak cel nam zaczął uciekać.

      po co Ci zamek w drzwiach, może jeszcze zbudujesz 10m z fosą i mostem zwodzonym jak chcesz być taki bezpieczny?

      Ja właśnie nie chcę tego dodatkowego bezpieczeństwa - zwykły, najprostszy zamek wystarczy. Wydawanie kasy na dodatkowe zabezpieczenia w moim przypadku mija się z celem, bo akurat nie mają co u mnie wynieść :).

      Czy okradziono Ci kiedyś mieszkanie? Jeśli nie to dlaczego zamykasz drzwi na klucz

      Czyli rozumiem, że według tej retoryki, jeśli w Warszawie na drodze osiedlowej Frog rozsmaruje dzieciaka swoim bmw, to teraz cała Łódź będzie montowała progi zwalniające, światła i fotoradary na drogach osiedlowych?

      To się nazywa paranoja i dla własnego zdrowia psychicznego warto by podjąć odpowiednie leczenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @kjungst mam Ibizę III ale zamieniam ją na coś lepszego w tym roku :(

    •  

      pokaż komentarz

      Zaproponowałem, że skoro płacimy coś ponad 150 tysięcy rocznie za ochronę, która nie działa i nie jesteśmy z niej zadowoleni, to może ją zlikwidujemy i będzie 150 tysięcy w kieszen

      @zzapal: Czyli zgodnie z Twoją "logiką" gdyby nie było kradzieży to znaczyłoby, że ochrona jest niepotrzebna, a skoro są kradzieże, to znaczy, że ochrona jest niepotrzebna ( ͡º ͜ʖ͡º)
      http://broadcasttemps.com/cdn/c3201142/comment_lwFpcebbdYAtbwiLnqqFq8ZRToq3uCd1.jpg

      Różnica jest taka, że progi działają. I nie potrzebne są trupy na każdym kawałku ulicy, żeby ich montaż był uzasadniony, bo mamy mnóstwo danych z wielu miejsc, które to potwierdzają.

      Progi to jest rozwiązanie standardowe o czym świadczy choćby ilość bólu dupy "szybkich ale bezpiecznych". Nikt nie wymyśla (poza Tobą) jakiś idiotycznych i przesadnych sposobów ograniczenia prędkości. Tylko w zdecydowanej większości stosowane są rozwiązania typowe, czyli progi, zwężenia jezdni i fotoradary.

  •  

    pokaż komentarz

    Na osiedlu domków, gdzie mieszkają moi rodzice, na dość krętej drodze położyli próg zwalniający, który wkurzył wszystkich mieszkańców. W końcu ktoś nie wytrzymał i w nocy rozkręcił cześć konstrukcji tak, że przestała przeszkadzać. Miasto z uporem maniaka naprawiało próg, a ten po kilku dniach znów był wybrakowany. Po jakimś roku takiej zabawy urzędnicy dali za wygraną i zdemontowali utrapienie ( ͡º ͜ʖ͡º)

  •  

    pokaż komentarz

    Zazwyczaj żeby przez taki próg przejechać w miarę komfortowo to trzeba zredukować prędkość praktycznie do zera, po przejechaniu trzeba przyspieszyć. Wynikiem tego jest dodatkowy hałas, dodatkowe zużycie paliwa, zwiększenie zanieczyszczenia powietrza, zwiększone zużycie hamulców, czyli dodatkowe drobinki z klocków hamulcowych (jeden z głównych składników tej części smogu który jest generowany przez samochody), przejazd przez próg nie jest obojętny dla zawieszenia samochodu (na niektórych progach nawet wolna ostrożna jazda nie daje gwarancji łagodnego przejazdu). Przez progi bardzo duży problem mają karetki, które żeby pacjentowi nic się nie stało muszą mocno wyhamować prędkość i to czasem w chwili kiedy każda sekunda jest na wagę życia. A tu filmik z progiem inteligentnym który pozwoliłby jednocześnie uspokoić jazdę, jak i wyeliminować wady tradycyjnych progów:

    źródło: youtube.com

  •  

    pokaż komentarz

    – Są najtańszym i najprostszym sposobem uspokojenia ruchu – przyznają posłowie.

    Ale bzdura. Najtańsze jest naprzemienne parkowanie. Wystarczy troszkę farby.

    Ogólnie połowa inżynierów ruchu w tym kraju nadaje się do zakazu wykonywania zawodu. Łamią etykę inżynierską nie dokształcając się, stosują wyjątkowe przestarzałe rozwiązania, niebezpiecznie dla niekierowców.

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna