•  

    pokaż komentarz

    - Czy jest Pan w posiadaniu substancji nielegalnych?
    - Mam to w dupie...
    - Zaraz sprawdzimy... (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @cabal512: Dupa czysta, szukamy głębiej aż do żołądka ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Bummerang: Skoro czysta, to trzeba podrzucić– statystyki same się nie wyrobią. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Alkreni: każą połknąć a na drugi dzień sprawdza odbyt ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @cabal512: Teraz dopiero napisali do tego ustawę, lecz jak wiadomo robią tak od dawna.

      Kiedyś jechaliśmy w trzech autem, zatrzymują nas w środku niczego dużym fiatem ducato, dokumenty , bagażnik, rewizja itp. Kolega był notowany za posiadanie 1,5 g trawy x lat wcześniej. Bagietka podchodzi i do nas "Panowie, krótka piłka, albo jedziemy na komisariat w celu kontroli osobistej, albo w radiowozie pokazujecie zawartość gaci ".
      Nie zgodziliśmy się, bach-posiłki, każdy na komisariat, auto na lawetę,bo nie pozwolili mi przeparkować, a im nie wolno wsiadać. Stracone 4 godziny i 600 zł ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @KokainowyKowboj:
      Mi ojca prawdopodobnie pobili. Na 100% nie jestem tego pewny, bo był po wylewie i jedyne co mówił to 'Urwa' i "Maryśka". I to ich zdenerwowało....

    •  

      pokaż komentarz

      @KokainowyKowboj: Jakim cudem wy musieliście płacić za lawetę przy ich bezprawnych czynnościach, gdy nie popełniliście żadnego czynu zabronionego?!

      Tutaj niestety już mieli prawo do kontroli, bo wcześniejszy wyrok za posiadanie narkotyków skłania do podejrzeń czy ta osoba nie ma przy sobie narkotyków.

    •  

      pokaż komentarz

      @r4do5: Podejrzenie popełnienia przestępstwa, auto na środku drogi, właściciel i pasażerowie zatrzymani, bo wg ich oceny znajdą coś przy nas ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @KokainowyKowboj:
      Trzeba było wysłać przedsądowe wezwanie do zapłaty dla pana policjanta, który zdecydował się na wezwanie lawety.

      Przecież to ich wina, że was zatrzymali na środku drogi (czy taki sposób zatrzymywania bez jakiegoś zagrożenia w ogóle jest dozwolony trzeba by zbadać). Art. 130a ustawy prawo o ruchu drogowym wymienia w jakich sytuacjach mogą cię odholować na twój koszt, przypadek, który opisałeś nie zalicza się do żadnej z nich. Na pewno można to było zorganizować bez odholowywania i to jest tylko i wyłącznie ich wina, że nie wiedzieli jak to zrobić. W takim przypadku oni powinni zostać obciążeni kosztami. Ponadto przekroczyli uprawnienia, bo kontrola trwająca 4 godziny na pewno nie może zostać uznana jako nieuciążliwa.

  •  

    pokaż komentarz

    Z 3 razy byłem szukany tylko za stanie gdzieś w krzakach z piwem. Dawać więcej władzy dla instytucji która jak widać z nadużywaniem jej ma spory problem to nie jest dobry pomysł.

  •  

    pokaż komentarz

    w portach i na dworcach oraz w środkach transportu lądowego, powietrznego i wodnego, w razie istnienia uzasadnionego podejrzenia popełnienia czynu zabronionego pod groźbą kary, a nie na ulicy

  •  

    pokaż komentarz

    Dopiero mieszkając na zachodzie człowiek sobie uświadamia, jak system w PL jest chory. Nie spodobasz się komuś to cię rozbiorą na komendzie. W ogóle zauważyłem, że wszystkie służby z "władzą" w PL są strasznie agresywne, nie wiem skąd się to bierze. Czy to straż graniczna, czy policja, z nimi nie da się normalnie rozmawiać.

    •  

      pokaż komentarz

      @filozof900: Podobne doświadczenia wyniosłem przebywając za granicą. W Polsce jeżeli Policja Ciebie zatrzymuje to z automatu się możesz denerwować. Może nie z istoty samego zatrzymania, ale z tego, że za chwilę będziesz gadał z kolejnym bucem, który uważa się za ważniejszego i spróbuje to wykorzystać w celu podbudowania swojego ego.

      Ja rozumiem, że mają wzbudzać respekt, ale szczerze więcej respektu mam do sił w UK, gdzie jednak potrafią się zachowywać na równi z obywatelem, bez niepotrzebnego patosu jaki często można spotkać w Policji w Polsce. Wystarczy to nawet zobaczyć w programach o pracy policji. I nie, nie jest to semantyka języka, gdzie "you" w angielskim to codzienność, a na "ty" policja zareaguje "nie piliśmy razem wódki" (zasłyszane właśnie z paru odcionków programu, gdzie przedstawiali zatrzymanie).

      Wiem, że są wyjątki, ale u nas w kraju wyjątkami to są normalni ludzie.

      Potwierdza to też moje doświadczenie, gdzie byłem na przesłuchaniu w charakterze świadka. Od przesłuchującego mnie policjanta usłyszałem nawet zapytanie czy nie zamierzałem czasen kandydować do Policji bo mam na prawdę dobry stosunek do ludzi i mógłbym się tam sprawdzić. On sam wydawał się być zdziwiony, że samo przesłuchanie nie powoduje u mnie agresji. Zupełnie tak jakbym był wyjątkiem w jego pracy z ludźmi.

      Nie wiem, może w ogóle jako ludzie jesteśmy bardzo sfrustowani codziennymi problemami i odbija się to na całokształcie polskiego społeczeństwa?

    •  

      pokaż komentarz

      @musztarda_1: +1, to nawet nie o same sluzby chodzi, generalnie kultura obslugi obywatela/klienta do 180 stopni, totalnie inny swiat.. stety z korzyscia dla zagranicznych odpowiednikow. Kazdy urzednik na rowni z obywatelem, a obsluga klienta jakas taka normalna, nie zeby przesadnie mila choc w porownaniu do polski to mozna by myslec ze przesada

    •  

      pokaż komentarz

      @filozof900: Kuźwa, tak czytam wszystkie komentarze i nie chce mi się wierzyć, że wszystkie osoby tu narzekające na policję są normalne xD Jestem raczej typowym dwudziestokilkolatkiem, sporo imprezowałem na studiach, sporo chodziłem nocami po rynku w Krakowie (praca w klubach jako foto), wiele razy byłem zatrzymywany przez policję jadąc samochodem, kilka razy wbili też na mieszkanie przez imprezę.

      - Mandat dostałem raz, bo 3 razy skręciłem na tym samym zakazie XD ale nawet wtedy byli super mili.
      - Kilka razy złamałem przepisy, wjechałem tam gdzie nie mogłem czy stałem na zakazie - pośmialiśmy się i upomnienie.
      - Wbili do mieszkania o 2 w nocy, życzyli wszystkiego najlepszego i poszli.
      - Na mieście nie raz mnie mijali, nawet jak pijany siedziałem na ławce czy wlokłem się ulicą i nie usłyszałem ani słowa.

      Nawet sam czasem podbijam do bagiet jak nie wiem co się dzieje na mieście, a np. blokują ulice.
      No to są normalni ludzie przecież xD Nie wiem jak wy to robicie, że ciągle macie z nimi jakiś problem i tak sie boicie

    •  

      pokaż komentarz

      @filozof900: @musztarda_1: Co więcej zauważyłem, że polska milicja stosuje taką taktykę podczas „rutynowych” kontroli, że stara się cię zdenerwować i wyprowadzić z równowagi, a później twoje (rzekome) zdenerwowanie użyć jako podstawy (podejrzenia) do dalszej kontroli, np. kontroli osobistej.

    •  

      pokaż komentarz

      @KendziorSC: Mam to samo, nigdy nie miałem żadnej nieprzyjemnej akcji z policją.
      Np. ze dwa lata temu w sylwestra o północy wyszliśmy z domówki postrzelać fajerwerkami. Wiadomo, wszyscy podpici i jeszcze z szampanami w rękach. Podjechał radiowóz, stoją i patrzą. Podeszliśmy, życzyliśmy szczęśliwego nowego roku i spokojnej służby, oni nam udanej zabawy i pojechali.
      Z relacji ludzi tutaj to bym się spodziewał, że powinni nam te butelki szampana wepchnąć w dupy i zapakować do suki.

    •  

      pokaż komentarz

      @KendziorSC Wiem, że nie było to skierowane do mnie, ale odpowiedziałeś w tym wątku.

      To czytasz te komentarze, czy jednak nie? Sporo jest tutaj wartościowych postów, które Ty mega upraszczasz biorąc pod uwagę tylko swoje doświadczenia.
      Z tego co czytam to nikt się tutaj policji nie boi i nikt z nimi nie ma problemów. @filozof900 podał tylko porównanie zachowań policji w Polsce do tej "na zachodzie". Może nie masz po prostu doświaczenia tego jak wygląda to za granicami kraju i stąd widzisz tylko ten jeden obraz policji w Polsce?

      Tutaj wypowiadają się normalni ludzie, którzy mieli kontrolę policyjną a teraz tylko przekazują swoje doświadczenia. Zupełnie tak jak Ty. Tym bardziej nie rozumiem Twojego traktowania, że każdy inny musi być "nienormalny".

      W moim przypadku jak przebywałem za granicą to jedynie kiedy policja mnie zatrzymała to jak jechałem samochodem gdzie zapytała "how are you?" i przestrzegła przed wyboistą drogą, że warto po prostu zwolnić. "Take care" na koniec i wszystko w porządku.

      Natomiast w Polsce (tutaj odniosę się trochę do @r4do5): nie chciałbym generalizować, może zwracają uwagę na ludzi o konkretnych rysach twarzy czy budowie ciała.

      Zachowanie jakie opisujesz też zauważyłem.

      Wieczór, wracam piechotą z dwiema znajomymi, rozmawiamy, śmiejemy się. Zatrzymuje policjant z miną "kota srającego na pustyni". Zaciekawiony zapytałem jaki jest powód kontroli to policjant zaczął się bardzo denerwować. Ale to tak, jakbym chciał tym samym odmówić kontroli (chociaż zachowywałem się normalnie). Był wtedy z policjantką, która jednak była spokojniejsza. Widać było, że była ona na "przyuczeniu", bo co chwilę mówił jej co ma zrobić (spisz dane, sprawdź dowody). Może starał się jej pokazać jaka powinna być praca policjanta jego zdaniem. Ale to po kiego zatrzymują randomowe osoby, które nie wyglądają podejrzanie?

      Druga rzecz to jak wracałem z biegu ze znajomym - zostałem zatrzymany do kontroli tuż przed domem, ubranie do biegania, telefon przypięty do ramienia, zziajany i spocony a policjant pyta mnie co robiłem i nie mógł uwierzyć, że wybrałem się przebiec o 23.00. Przez moment już chciałem powiedzieć, że wracam z łupu, ale nie ryzykowałbym bo to policja i jeszcze potraktowałby to dosłownie...

      Znajoma została wylegitymowana do kontroli 80 metrów od mieszkania, gdy wracała samochodem. Pytanie "gdzie mieszka?" "dokąd jedzie?" pomimo, że na dowodzie jeszcze miała adres zameldowania to i tak musiała pokazywać, że zaraz będzie "tu za rogiem" skręcać do domu. Też była tym zdenerwowana, bo wracała zmęczona z pracy i jedynie marzyła o ciepłym łóżku a nie zatrzymaniu przez policję tuż przed domem.

      Z Policją mam do czynienia również na polu zawodowym i tym bardziej jestem świadomy, że to są ludzie jak wszędzie indziej. Jednakże skupisko tych specyficznych ludzi, którzy wydawaliby się czerpać satysfakcję z "wyższości nad innym" jest tam największe.
      Pamiętam sytuację kiedy pojawili się z pytaniem o nagrania z monitoringu i wywiązała się gadka-szmatka, gdzie zapytałem wprost jaki mają współczynnik wykrywania sprawców. Policjantka sucho odpowiedziała: "nie możemy udzielać takich informacji" (taa jasne... informacja publiczna mają nawet do tego stronę.). A policjant normalnie (widać, że nie "służbowym językiem"): "trudno określić, ale gdzieś 50%".

      Człowiek przez takie kontrole jak opisałem ja oraz inni użytkownicy zaczyna myśleć, że żyje w państwie policyjnym a nie w wolnym kraju.
      Wyobraź sobie, że Twoje życie jednak nieznacznie odbiega od "norm społeczeństwa" i wyjdziesz sobie pobiegać w mniejszym mieście ubrany na sportowo, z opaskami i odblaskami o 23.00 gdzie już jest praktycznie pusto. Z jakiej racji masz być taktowany jako podejrzany?

    •  

      pokaż komentarz

      @KendziorSC: @Voyager-1: a no to ok, jak wy nie mieliście nieprzyjemnej akcji z policją to pewnie nikt nie miał.

    •  

      pokaż komentarz

      @musztarda_1:

      może zwracają uwagę na ludzi o konkretnych rysach twarzy czy budowie ciała.
      Mam 168cm wzrostu, budowa ciała skinny-fat, fryzura pospolita, nie ubieram się jak dres albo kibol, gdy miałem kontakty z policją to nawet najczęściej byłem trochę bardziej elegancko ubrany, smart casual, czy jak to się tam nazywa. Rysy twarzy raczej mam łagodne.

      Powiedziałbym, że co najmniej 20% prawych ludzi ma złe doświadczenia z policją, przy czym nie mam na myśli wystawionego w literze prawa mandatu za jakąś pierdołę.

    •  

      pokaż komentarz

      @adiqq: Tylko że wiele osób tutaj przedstawia to tak jakby każdy kontakt z policją to była walka o życie. Może trzeba do nich podchodzić po ludzku to tak samo będą was traktować.

    •  

      pokaż komentarz

      @Voyager-1: Tylko w tym wszystkim nie chodzi o to że policja nie jest miła. Bo są przeważnie.

      Chodzi o to że jako uczciwy obywatel, idziesz sobie drogą, nikomu nie przeszkadzasz, nic złego nie zrobiłeś... ale policjant będzie chciał "ujawnić broń/cokolwiek" u ciebie i może legalnie przeszukać cię od stóp (przez majtki) do głów.

      Wyobrażasz sobie np. rutynowe przeszukania przy wyjściu ze sklepu bo podejrzanie robiłeś zakupy?

      I nie, to że nie masz nic do ukrycia nie ma znaczenia. Jesteś w pewnym stopniu poniżany, a twoje swobody obywatelskie mocno ograniczane.

      Co więcej, jak będziesz się sprzeciwiał czemuś to jeszcze zagrożą ci dołkiem i co im zrobisz?

    •  

      pokaż komentarz

      nawet jak pijany siedziałem na ławce czy wlokłem się ulicą i nie usłyszałem ani słowa

      @KendziorSC:
      Normalnie miłościwe pany, siedziałeś na ławce i mieli cię zwijać??? Albo szedłeś chodnikiem?
      Już sam fakt że o tym piszesz nie świadczy dobrze o polskiej policji.
      Ja mam z nimi raczej niedobre wspomnienia.

  •  

    pokaż komentarz

    przecież robią to sk!#@ysyny już od dawna 2 dni temu mi pałkaż kazał ściągać buty, na śniegu, i te ich pytania śmieszne "skąd miałeś maryśkę, bo widzę że jesteś pod wpływem" - kupiłem od cygana na rynku, nic przy sobie nie mam, szukaj psie, dobra jesteś czysty imię i nazwisko tego cygana? - a skąd ja mam wiedzieć sam podszedł i zapytał czy nie kupiłbym od niego trawki, z nimi trzeba uważać

    •  

      pokaż komentarz

      @tomeczek11: założe jednemu sprawę w sądzie, za to, że ch!# mnie prawie rozebrał na przystanku, ja nie pytam skąd psiarskie mają fete, bo co drugi naćpany, wziąłem dane imię, nazwisko, numer legitymacji, nie chciał dać na początku, top0 mu pokazałem 4 kamery które nas widzą, zakończyłem standardem - do zobaczenia w sądzie śmieciu, jedno nagranie już mam, bo to ze sklepu mojego znajomego, dał mi jedyną kopię, pały jej nie dostaną

    •  

      pokaż komentarz

      @nightrain: daj znać jak się skończy! serio

    •  

      pokaż komentarz

      @Encepence2: jeszcze się nic nie zaczęło, ale na nagraniu jest wyraźnie jak policjant każe mi ściągać buty, kurtkę i mnie przeszukuje, nie wiem, czy wg policjanta "wyglądasz jak pod wpływem", zobaczę są jeszcze 3 kamery i pewnie też mają nagranie interwencji "nowofunkcjonariusza", co chciał się wykazać, jedno nagranie jest u mnie, na banbk założe typowi sprawę, ale z pałami tak łatwo się nie wygrywa, jest na nagraniu jak mnie bije pałką po nogach, zobaczę jak to się potoczy, bo to nie są święte krowy, by się przed nimi rozbierać

    •  

      pokaż komentarz

      @nightrain: mnie do suki i kolegę zgarnęli za go ze kolezanka na oparciu ławki siedziała. Typowo buty i skarpetki kazali zdejmować. „No panowie jak coś macie to dawać bo będziecie mieli prxrjrbane” xF ja tylko otwarte piwo w plecaku xd

    •  

      pokaż komentarz

      @zweed_poet: tak myślę, to oni są dla nas, nie my dla nich, j$?#ć ich, tak myślę tego typa zaciągnąć do sądu w Libercu, bo mam podwójne obywatelstwo polsko-czeskie, po żonie, wykonywanie swojej roboty -ok, ale traktowanie człowieka jak szmatę, to już jest inna para kaloszy, jest też opcja załatwienia tego polubownie, aby nowopolicjnat nie miał nasrane w papierach, ale to chyba będzie zależało tylko od niego

    •  

      pokaż komentarz

      @nightrain: jakiż ty jesteś pokrzywdzony przez system. Pracy nie znajdziesz, bo to też wina państwa. Idź tworzyć hip hop...

    •  

      pokaż komentarz

      @nightrain: nie zeby cos, ale znali cie? Mnie raz trzepali bo zjarany wyszedlem na spacer o 2 w nocy co bylo podejrzane i jeszcze skore mialem wiec diler na pewno k?$$a xD ale tylko kieszenie kazali oproznic.

      Najlepiej udawac przestraszonego porzadnego mlodzika.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZalanaForma: za stary na to jestem, człowiek pod 40 nic nie znajdzie, dla mnie tylko wojsko zostało chyba, ale tylko to w Czechach, bo do Polskiej Marynarki Wojennej, gdzie byłem kilka lat, już raczej nie mam wjazdu

    •  

      pokaż komentarz

      @nightrain: Wołaj jak się skończy sprawa, bo zwykle sądowe k#!@y nie chcą wymierzyć sprawiedliwości policyjnym k#!@ą.

    •  

      pokaż komentarz

      @r4do5: dlatego jest plan taki, że jako obcokrajowiec, wezmę go w obroty w Czechach ;), a to o czym piszesz to wiem, czują się bezkarni

    •  

      pokaż komentarz

      @nightrain: Trzymam kciuki, miałem wiele nieprzyjemnych „rutynowych” kontroli i innych przygód z milicją. Nigdy nie popełniłem przestępstwa, a moje ostatnie wykroczenie to picie piwa w krzakach w wieku nastulat, teraz mam 26. Nawet nie przechodzę już na czerwonym świetle w środku nocy, jak nic nie jedzie, bo boję się, że zaraz jakaś milicyjna k@$#a wyskoczy z za krzaka.

    •  

      pokaż komentarz

      @r4do5: ja też, ogólnie to czysty jestem, ciekawi mnie to czy funkcjonariusza zaszczytnej służby będzie można przydybać pod Czeski Sąd, w Polsce by taka opcja nie przeszła i jeszcze by powiedzieli "ciesz się że cie nie zabił", ja tam znam czeski, ten pałkarz co ma władzę, to chyba do końca polskiego języka nie zna, będę się starał o napaść funkcjonariusza policji na mnie, tego jednego nagrania im nie dam, tylko w sądzie do wglądu będzie, nie może być tak, że człowiek jest bity i upokarzany przez pały

    •  

      pokaż komentarz

      @nightrain: Nic im nie dawaj, weź sobie prawnika i działaj. Pamiętaj też, że jak ni z gruszki ni z pietruszki wyskoczysz z dowodem w sądzie, to sąd może nie dopuścić takiego dowodu. Mnie na szczęście jeszcze nie bili ale np.

      Zaprosili do kabaryny, kazali się rozebrać do gaci w temperaturze około 0 stopni Celsjusza w kabarynie. Zapytałem: „na jakiej podstawie, co jeśli nie wykonam” – „użyjemy środków przymusu bezpośredniego”. Odpuściłem, oni bardzo nie spiesząc się przeglądali moje ubrania i rzeczy, a ja w mrozie stałem sobie 10-15 min. Jak nic nie znaleźli zaczęli zadawać dziwne pytania, próbować sprowokować mnie i grozili pobiciem.

      Innym razem jak mnie zatrzymali samochodem, najpierw kazali bezprawnie otwierać bagażnik. Przekonałem ich, że nie mają podstawy ale kazali mi pokazać trójkąt i gaśnicę. Najpierw przy wyciąganiu trójkąta zaczęli pchać łapy do bagażnika i świecić latarką, później kłamali i wmawiali mnie, że mam nie ważny termin gaśnicy (tym czasem wg kodeksu drogowego gaśnica nie musi mieć terminu ważności, moja nawet wg nalepki miała nie przekroczony termin ważności).

      Innych sytuacji miałem jeszcze kilka, jak widać „nic takiego” ale mimo wszystko nie powinno strażnikom teksasu przekraczanie uprawnień i traktowanie każdego obywatela jak bydło i przestępcę na sucho.

    •  

      pokaż komentarz

      @r4do5: dlatego właśnie myślę jak to rozegrać, chyba sprawa cywilna, nie przeciwko policji, tylko przeciw konkretnemu typowi z imienia i nazwiska, i sprawa w Czechach, bo to ja ją założę i to w miejscu mojego aktualnego zameldowania,nic że jestem tam z 2 lub 3 razy w miesiącu podlać kwiatki, tego wiedzieć nie muszą, jeszcze cały czas się z tym typem próbuję kontaktować, nawet mam nr telefonu do niego i jego żony, on nie odbiera, żona raz odebrała i powiedziała, że mąż śpi, później też już ode mnie nie odbierała, mógł nie grać strażnika teksasu, ale wyglądałem mu na gościa co jest pod wpływem marychy, to mu zaczynałem ściemniać, że kupiełem od cyganów na rynku, bo wyglądać a być pod wpływem, to chyba tak jak z alkoholem, są jakieś testery, nikt mnie nie badał, dostałem tylko pałą po nogach

    •  

      pokaż komentarz

      @nightrain: Po co w ogóle cokolwiek mówiłeś? Z policją się nie rozmawia. Nie kontaktuj się, bo sąd uzna to za jakieś zastraszanie. Najlepiej skontaktuj się z prawnikiem, który specjalizuje się w takich sprawach. Próbujesz w sądzie dojechać policjanta prywatnie a nie policję jako instytucję, bo na to nie ma żadnych szans. Najpierw sprawa karna, czyli zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratury, jeśli nie rozpoczną postępowania to prywatny akt oskarżenia. Bez skazania policjanta w sprawie karnej chyba nie masz szans na zdziałanie czegokolwiek w sprawie cywilnej.

    •  

      pokaż komentarz

      @nightrain: Na marginesie, matka wie, że ćpiesz?

    •  

      pokaż komentarz

      @Woytek007: nie wiem, bo nie żyje, trzeźwy byłem, a to nagranie jest dla mnie, bo tamte 3 zapewne wyszło by, że się uszkodziły czy coś, czy tam nie nagrało się i już, mam plan na najbliższe miesiące zrobienie typowi męki z życia i jest nowy rok, niech sobie urlopy załatwia, bo rozprawy będą w czeskim sądzie, dokument, z którego mnie spisywał, to czeski paszport

    •  

      pokaż komentarz

      @nightrain: daj znać jak wyjdzie z sądem