•  

    Lubię Lewandowską, #rozowepaski strasznie ją hejtują z jakiegoś powodu XD tzn wiem dlaczego ale żadna się nie przyzna że ma ból dupy, ale tym #10yearschallenge trochę się ośmieszyła XD Moda jest więc trzeba wrzucić foty ale tak się wstydziła tego jak wyglądała 10 lat temu ze wrzuciła zdjęcie sprzed 20 lat? XD

    źródło: pbs.twimg.com

    •  

      @DobrzeNaoliwioneLozysko:
      Prosze powiedz, ze jestes trollem bo az mi szkoda ze sa tacy ciezkomyslacy ludzie.

      Oczywiscie, ze mozna zjesc sniadanie i za 1200 zl xD ale jak nie lapiesz sensu mojej wczesniejszej wypowiedzi to nie pisz do mnie plis.

      Teraz usiądź przemysl swoje glupoty i zastanow sie czy ogarniasz matematyke na poziomie podstawowym xD
      1200x3=3600zl (sniadanie obiad kolacja) xD
      3500-3600=-100
      Tak gratulacje co miesiac przy pensji 3500 powinno sie jeszcze zapozyczac 100 zl na jedzenie! Aha nie zapomnij jeszcze kogos obrazic bo kupuje w biedrze. :3
      pokaż całość

    •  

      @DobrzeNaoliwioneLozysko: cyk czarna ;)

      PS jeszcze troche matematyki rodzina 2+2 musialaby przeznaczac 3600x4=14400 zl na samo jedzenie na miesiac. xD
      Ludzie zarabiajacy taka kase tak po prawdzie maja w tylku Lewandowska i jej sniadania. :D a jej target to byly kobiety siedzace w domu ewentualnie pracujace duza czesc dnia na instagramie ;)

      Bez odbioru.

    • więcej komentarzy (46)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Proszę o pomoc. Sprawa jest pozornie błaha, a przez nią życie mi się sypie.
    Będąc nastolatką lubiłam spać, nawet za dużo - moje wakacje/przerwa świąteczna/każdy wolny dzień spałam do 11-12:00, potem chodziłam spać późno i tak było na okrągło. Już będąc w przedszkolu miałam problem ze wstawaniem rano, oczywiście mama nie pozwalała mi wtedy chodzić spać późno, ale ogólnie nawet chodząc spać o normalnej porze i tak nie mogłam rano wstać z łóżka. Nikt na to nie zwracał uwagi - tak po prostu było.
    W liceum zaczęłam się notorycznie spóźniać na zajęcia, czasami nawet nie przychodziłam na lekcje całkiem.
    Teraz widzę, że jest to problem, przez który sypią mi się studia i życie zawodowe. Przez spanie, a raczej niemoc od uwolnienia się ze snu - zdarza mi się nie dotrzymać terminu zlecenia, czy nie pojechać na uczelnię. Jest to też związane z uczuciem osłabienia, zmęczenia, mroczkami przed oczami.
    Senność jest w moim przypadku zawsze utożsamiana z tarczycą, wagą itp. Z tego powodu zgłaszałam się wielokrotnie na badania krwi, z których nigdy nie wychodziło nic negatywnego.
    Czy ktoś też ma tak, że jest wiecznie zmęczony, wiecznie senny i nie może nad tym zapanować, nie wiadomo ile budzików by nie nastawił, ile kaw by nie wypił, ile zjeb by nie dostał, ile szans by nie zmarnował?
    Czy da się to jakoś zmienić?
    Może trening silnej woli coś da? Ja już nie wiem, co mam robić, ale przez to pogrążam się w smutku, że życie mi ucieka i mam straszne się wyrzuty sumienia. Czuję, że jestem bezużyteczna. I chociaż wiem, że to idiotyczny problem, to decyduję się na ten wpis, bo to stało się realnym problemem z którym sobie nie radzę, a który coraz bardziej rujnuje moje życie.
    #anonimowemirkowyznania #pytanie #zalesie #gownowpis #problem #depresja #pomocy

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( http://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla młodzieży
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania:
      Twoja wypowiedz jest dziwna, bo niby nie ma problemu z zasnieciem, a jednak siedzisz po nocy co sama napisalas.
      Problem ze wstaniem bo mozliwe, ze skok kortyzolu masz przesuniety przez takie przesypianie wolnych dni do 12.

      1. O ktorej chodzisz spac? (skoro nie masz problemu z zasnieciem to po co siedzisz po nocy? bo to sie kupy nie trzyma)
      2. Regularnie?
      3. Uprawiasz sport?
      4. Odzywiasz sie zdrowo?
      5. Jestes osoba zdyscyplinowana?
      6. Czy jestes zadowolona ze swojego zycia, pracy -> moze unikasz obowiazkow bo Cie stresuja taki typ osobowosci, a moze wkrada sie depresja.
      7. niedowaga - > skad? szybka przemiana materii cxy po prostu nie jesz...?
      8. Badania krwi w normie tzn, ze niedokrwistosci nie ma jak rozumiem, MCV normalne? to nie ma niedoboru zelaza. Chyba, ze obecna jest jakas inna anemia.
      9. Cisnienie jakie? Chorujesz czesto? Moze ciemnienie skory w roznych miejscach? Potrzeba slonych pokarmow, wymioty bole brzucha?

      Szczerze to Polacy tacy znawcy wlasnie... z podstawowej morfologii widac czy ktos ma niedobor zelaz, kwasu foliowego, wit b6, albo b12. Niewazne, ze lekarz zalecil to badanie¯\_(ツ)_/¯
      No chyba, ze by to zignorowal, ale nie sadze bo Opka chyba podalaby jesli cos noe byloby w normie w tych badaniach.
      pokaż całość

    •  

      Ogolnie nie bede bawic sie dalej w diagnozowanie przez internet bo to w sumie przeczy calej wiedzy medycznej gdzie podstawą jest obejrzenie pacjenta i zebranie dobrego wywiadu(na zywo).
      :p

      Aczkolwiek staram sie wtracac tam gdzie widze samozwanczych specjalistow. I dziwne teorie, ze lekarz zle zrobil gdy zrobil dobrze.

      +: ypoauy
    • więcej komentarzy (31)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Jestem kobietą, bez wykształcenia ani żadnych umiejętności, niezaradna. Z wyglądu zdecydowanie średnia. Facet na moim poziomie to jakiś robotnik, spawacz, magazynier itd a na takich nawet nie spojrzę bo są dla mnie kompletnie aseksualni. Wolałabym już być sama do końca życia niż być z jakimś grześkiem z montowni. Faceci z wyższej ligii są mną zainteresowani, ale zdaję sobie sprawę z tego że taki związek na dłuższą metę raczej nie przetrwa. Nie oszukujmy się, ile znacie związków gdzie przedsiębiorca jest z jakąś kasjerką? Większość ludzi w związkach jest na tym samym poziomie. Natomiast mi kompletnie nie imponują faceci z mojego poziomu. Czuję do nich taką wręcz pogardę (naprawdę nie mam na to wpływu, to się dzieje niezależnie ode mnie)
    Czy u was w drugą stronę też to tak działa? W sensie jak facet pracuje fizycznie albo jest brzydki to musi zadowolić się laskami ze swojej ligi. Czy wystarczyłby wam związek z brzydszą czy nieambitną dziewczyną? Wiem że dużo takich związków jest ale mam wrażenie że ci ludzie są ze sobą bo wiedzą że na nikogo lepszego ich nie stać.
    #przegryw #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #zwiazki

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( http://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla młodzieży
    pokaż całość

    •  

      @Eugeniusz_Zua: ładną slowo wzgledne no i pewnie, ze koszta rosna wraz ze skala ładnosci utrzymanki.

      Nie wiem jakie ceny sa na rynku xD nie interesowalam sie tym jakos specjalnie.

      Ale mysle, ze 15k to calkiem sporo i wystarczajaco jak na jakas
      7/10. Ale nie wiem ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @Eugeniusz_Zua: serio? :o cos w to mi sie wierzyc nie chce. Nie ma tylu ludzi dobrze zarabiajacych by dziewczyny mogly byc, az tak wybredne.

      Chyba, ze gosc jest 0/10 i do tego cham i prostak to moze...
      Ale tak jak mowilam nie znam sie :D moge tylko wnioskowac po zarobkach znajomych w przedziale wiekowym 24-30 lat

    • więcej komentarzy (145)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Miraski mam problem. Jako, że jestem kobietą i nie ma dla mnie ratunku ( ͡° ͜ʖ ͡°) #logikarozowychpaskow mocno. Wołam #niebieskiepaski
    Mam chłopca i ostatnio wystalkowałam jego byłą. To był dość poważny związek, on chciał się z nią ożenić, ale ona go zdradziła kopnęła w dupe. W czym rzecz? Otóż jestem do niej troszkę podobna z twarzy. I tu wjeżdża moja #logikarozowychpaskow i pytanie do mężczyzn. Czy jeśli wasza nowa dziewczyna przypomina waszą ex, to patrząc na nią widzicie swoją ex i myślicie o niej? Czy to, że widzi we mnie swoją ex może spowodować, że za nią zatęskni i będzie chciał do niej wrócić (wiem, że ona by tego chciała).
    Boże, jaka ja jestem popieprzona (⌒(oo)⌒)
    Dobrze, że są #anonimowemirkowyznania bo mam takie rozterki, że aż wstyd

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( http://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Zkropkao_Na
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie - bogata oferta przez cały rok
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Z narzeczonym przygotowujemy się do ślubu, który będzie w czerwcu. Chodzimy na tzw. nauki przedmałżeńskie. To takie wykłady na temat związku, obowiązków, itp.
    No i prowadzący ksiądz zaczyna opowiadać, że przysięga małżeńska jest bezwarunkowa. Słowa które wypowiadamy, mamy powiedzieć dobrowolnie i oznaczają one że to co ślubujemy, to ślubujemy aż do śmierci. Że śmierć nasza lub małżonka zwalnia nas ze ślubowania. No i tłumaczy, że to oznacza, że jeżeli mój narzeczony ślubuje mi wierność, uczciwość małżeńską i że mnie nie opuści, to nawet jak przyprawię mu rogi, to on musi dotrzymać ślubowania. I vice versa. No więc my na to XD, że chyba cię klecho pogięło, tylko grzeczniej. Na to ksiądz, że jeśli tego nie akceptujemy to po co przychodzimy mu dupę zawracać, tylko grzeczniej.
    W każdym razie musieliśmy udawać że się z nim zgadzamy, bo nie podpisał by nam papierka o ukończeniu, który jest wymagany do ślubu.
    W domu sobie porozmawialiśmy z narzeczonym i zgodziliśmy się, że przysięga małżeńska nas obowiązuje jeśli oboje jej przestrzegamy. Zresztą to wszystko jest jakaś kpina, chcemy normalnie ślubu w kościele jak każdy a księża robią jakieś wymagania nie wiadomo skąd. Co o tym sądzicie?

    #zwiazek #slub #bekazkatoli #ankieta

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( http://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Zkropkao_Na
    Dodatek wspierany przez: Nie siedź w domu w ferie i w wakacje
    pokaż całość

    Kościelna przysięga

    • 433 głosy (26.68%)
      jest bezwarunkowa
    • 106 głosów (6.53%)
      jest warunkowa
    • 203 głosy (12.51%)
      nie ma czym się przejmować
    • 881 głosów (54.28%)
      księża na księżyc
  •  

    #anonimowemirkowyznania
    tldr jestem z ex-puszczalską dziewczyną i żałuje, że ja taki nie byłem

    Mireczki muszę się Wam znowu wyżalić. Jestem w związku z dziewczyną na tyle długo, że bardzo szczerze ze sobą rozmawiamy. Ostatnio jednak powiedziała mi, że muszę o czymś wiedzieć. Strasznie mnie to ruszyło. Powiedziała, że oprócz tych dwóch byłych do których się przyznała na samym początku naszej relacji odpieralała różne numery których teraz bardzo żałuje. Krótko mówiąc była dosyć puszczalska. Twierdzi, że obecnie chce się zmienić i że jestem dla niej najlepszym facetem jakiego miała (aczkolwiek po tym co powiedziała jest mi ciężko w to uwierzyć). Powiedziałem jej, że dziękuje za szczerość i nie będę patrzył na nią przez pryzmat jej przeszłości. Rozpłakała się. Powiedziała, że była wyzywana od kuew i prosiła mnie o szczerą odpowiedz czy mam ją za ku*we po tym co powiedziała. Powiedziałem, że nie i nie ma to dla mnie większego znaczenia bo w życiu popełnia się błędy a widzę u niej skruchę i generalnie mogła by to skutecznie przede mną ukryć ale mimo wszystko tego nie zrobiła.

    Wiecie co mnie najbardziej ruszyło w tym wyznaniu? To, że ja całe życie czekałem na kogoś wartościowego. Nigdy nie chciałem tak po prostu sobie zaruchać. Nigdy nie chciałem zranić jakieś niewinnej dziewczyny. Szukałem osoby która będzie mnie wspierać i rozumieć. Szukałem emocji. Gdy ona tymczasem bawiła się w najlepsze. Teraz mam poczucie, że zmarnowałem najlepsze lata swojego życia na bycie romantykiem i obrońca moralności. Rada dla potomnych. Korzystajcie z życia jak macie okazje. Nigdy nie umiałem być ch*jem i bardzo tego żałuje.

    Swoją drogą. Jak jest to kolejna laska która wyczuła, że jestem miękki i właśnie mną manipuluje (jeszcze nie wiem po co) to kończę na sznurku. Mam dość.
    #rozowepaski #zwiazki #przegryw

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( http://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: marcel_pijak
    Dodatek wspierany przez: Nie siedź w domu w ferie i w wakacje
    pokaż całość

  •  

    Przeprowadziłem eksperyment społeczny w szkole. Obniżyłem swoje wymagania do poziomu na którym znajduje się dno Rowu Mariańskiego i zagadałem do jakiejś dziewczyny. Była to jedna z mojej klasy i z racji obniżenia wymagań zdecydowałem się na tę najgrubszą i niską. Pytam się czyby ze mną wyszła gdzieś - gdyby się zgodziła i tak bym odmówił mówiąc, że to żart. No, ale to ona odmówiła tłumacząc się pokrętnie, że będzie bardzo zajęta całe ferie i jakoś tak odeszła. Na przerwach za to ślini się do szkolnych przystojniaków i oczekuje nie wiadomo czego. Od nas się oczekuje, że to my powinniśmy obniżać swoje wymagania, a kobiety mogą mieć nie wiadomo jak wygórowane oczekiwania. Zdobyłem się w końcu na odwagę, żeby jakoś zacząć rozmowę z przypadkową dziewczyną, mimo tego, że nie poszedłbym z nią na randkę. Jednak mogła po prostu powiedzieć, że jestem brzydki czy coś w ten deseń, a nie odwracać kota ogonem i się wykręcać ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #przegryw #feels #zwiazki #podrywajzwykopem #logikarozowychpaskow #rozowepaski
    pokaż całość

    •  

      @FilozofujacyTopor: och nie! laska okazala sie nie tak glupia jak przypuszczales(nie to wcale nie widac, ze ktos sie z ciebie nabija, albo umawia sie bo sie zalozyl). Teraz wielka uraza, ze jestes glupi bardziej niz sie spodziewales.

      Obnizenie wymagan to byloby wtedy gdybys liczyl na to spotkanie.

      Ten post pieknie opisuje te sytuacje przegrywow. "Chcialbym taka 8/10 sam bedac 2/10(uwazam sie za 11/10 bo przeciez mam dwie rece no a przynajmniej 9/10 ) , ale jak laska robi tak samo jak ja to jest durna xD"
      Nie bronie jednej czy drugiej strony, stwierdzam jedynie ze tacy faceci i kobiety sa siebie warci.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    Ja pierdole, #p0lka witaminka wyśmiewa faceta i nazywa go piwniczakiem, bo normalnie zagadał, choć w trochę nieudolny sposób. Ale jakby pewnie trafiła na chada z zagranicy to by jego śline zębami łapała, żeby tylko spuścił się jej na mordę xDD Taki obraz wasz #rozowepaski - wyżej sracie niż dupe macie.

    #podrywajzwykopem

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1547047608037.jpg

  •  

    Czy wg Was zaznaczenie przy poszukiwaniu partnera, że szuka się kogoś z wyższym wykształceniem jest złe? xD Sama studiuję wcale nie gównokierunek i nie wyobrażam sobie, żeby mój partner nie miał chociaż licencjatu i nie zamierzał go nigdy mieć (już pomijam fakt, że raczej celuję w tych z zacięciem naukowym). Pytam, bo jak o tym wspomniałam przy okazji jakiejś rozmowy z #tinder, to koleś z którym rozmawiało się wcześniej całkiem ok, nagle wpadł w szał i wytknął mi że... niektóre fryzjerki mają więcej klasy od kobiet z wyższym wykształceniem. Nie mam pojęcia co ma piernik do wiatraka. Potem dodał, że jak to tak, że przecież należy każdemu dać szansę, że tak się nie rodzi miłość i co za czasy. Mojego stwierdzenia, że przecież nie będę dawać szansy każdemu, bo by mi życia zabrakło i jednak każdy ma prawo mieć swoje wymagania już nie skomentował. Gdyby mnie zwyzywał jakbym powiedziała, że szukam faceta +185 (a szukam) i innym szansy nie daję to bym zrozumiała, ale na wykształcenie wpływ mamy, a ja po prostu nie chcę być z kimś komu na nim nie zależy. #niebieskiepaski to naprawdę aż tak trudno zrozumieć? #rozowepaski co sądzicie?
    #badoo #zwiazki #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow
    pokaż całość

    •  

      @r5678: rozumiesz, ze zyjemy na Ziemi? Jezu wlasnie takie dziwne teorie mnie mecza.
      W szczegolnosci, ze sa glupie, sorry.

      Bo ten czlowiek, ktory na ziemi dazyl do wiedzy(wyksztalcenia) na obcej planecie tez to bedzie robil. To te osoby bez wiedzy bedo w dupie! No kurde!
      To nie lekarz bedzie mial tam problem tylko (przepraszam nie chodzi by kogos urazic) osoby z ziemskiej taśmy.

      PS. Osoba nie bedaca na kierunku gdzie trzeba miec kolo 80% z rozszerzen nie przekona mnie, ze ida tam osoby jedynie bezwartosciowe.
      Czesto jesli osoba tyle wklada w swoja wiedze to:
      - nie jest leniwa
      -jest wytrwala(wazna cecha w zwiazku)
      -mysli logicznie
      -ma cel
      -itd.
      Aha osoby wyksztalcone tez bywaja mile i dobre.

      Fajnie, ze najwygodniej jest skrocic wyksztalcenie do papierka, ale wlasnie nie o tym bylo : | Plus przeciez ja nie skreslam osoby bez wyksztalcenia z życia(moze byc znajomym, przyjacielem) ale wiem ze na dluzsza mete nasze podejsci do zycia i priorytety beda na odleglych biegunach.
      I mowie to z doswiadczenia (nigdy wiecej nie pojde na ustępstwa).
      pokaż całość

    •  

      @r5678: zrozumialam. Ale co z tego skoro raz ze jest to sytuacja czysto hipotetyczna(ktora sie nie zdazy za mojego zycia). Dwa jej zalozeniem bylo, ze powinnam dac szanse praktycznie tak duzej liczbie osob, ze zycia by mi nie starczylo. (wbrew pozorom ludzi dobrych jest baaardzo wiele)
      I pare innych rzeczy, ale nie chce mi sie rozpisywac.

      A widzisz dobrze, ze zrozumiales ze nie nadajemy na tych samych falach.
      Bo ja mam plany na za 5 lat. I rozumiem z3 druga osoba, ktora ma podejscie pragmatyczne jak ja chcialaby tez cos o nich wiedziec.
      Co nie zmienia faktu, ze jakbym dostala pracę na drugiej polkuli bo tak by sie zycie potoczylo to spakowalabym walizke w pol godziny.(moj facet by mnie nie ograniczal i odwrotnie)

      Ale heh te mozliwosci daje dobre wyksztalcenie/bycie fachowcem z wiedza w swoim zawodzie. Ze na drugiej polkuli nie zaczynasz pracy od bycia robakiem.
      Rozumiem, ze to moze byc srednio do zlapania.

      Co do mozliwosci w zyciu. Tak rozumiem ze roznie ludzie mają, nie bede tu placzkowac jak ja ciezko potrafie zapychac bo bywalo roznie z kasa. Ale lodowke na 4 pietro wnioslabym sama :)

      No i mimo wszystkich tych wymagan jakos znalazlam takiego faceta co ma tak jak ja.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (345)

  •  

    Mirki. Czy ja przesadzam? Byliśmy z żoną i synem level2,5 w Lidlu. I zamiast posadzić małego w wózku w miejscu gdzie się sadza dzieci to wpierdoliła go do kosza jak #cebula Powiedziałem, że albo go wyjmie albo ja wychodzę. Ona odparła, że wszyscy tak robią. Mówie jej, że ja to nie wszyscy i że nie widziałem by ktoś tak dziecko woził. Ostatecznie mały chętnie usiadł tu gdzie powinien. Osobiście nie chciałbym wkładać jedzenia do wózka w którym przed chwilą siedział gówniak w butach (nawet jakby chlapy nie było). Przesadzam czy jednak #logikarozowychpaskow ? pokaż całość

    •  

      @plusem-wyklety: moim zdaniem przesada. Jak ziemniaki sa w takich workach i sypie sie z nich ziemia w wozku to tez raczej za czysto nie jest prawda?

      I kurcze nie pamietam kiedy ostatnio weszlam w psia kupę, zeby az tragizowac. To jakies marginalne przypadki a Ty zachowujesz sie jak baba "och bo wyjde". :D
      Moze to wynika z faktu, ze nie lubisz dzieci jezdzacych w wozku, ale brak za tym jakiegos bardzo konkretnego argumentu.

      PS. nie mam dzieci jeszcze i psa tez nie wkladam do wózka jbc. :D
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (24)

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Faveola

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.