•  

    Jeeeeest kurwa, w końcu zrobiłem jajecznicę 10/10
    Idealny stopień ścięcia, jedyny dodatek sól, robiona na masełku. Krzywa w końcu nie zrobiłem wióra.
    #gownowpis #jzw #gzw

  •  

    Egh, kochani. Liczę na bezstronną opinię osób trzecich, które być może dadzą mi inny ogląd na sprawę. Mianowicie, od ponad 3 miesięcy pracuję w korporacji i choć początkowo było ciężko, to od pewnego czasu czuję się już tam pewniej i lepiej. Mam swój zespół, dobrze nam się pracuje, co przekłada się na wysokie wyniki. W tym tygodniu przełożony poprosił mnie na rozmowę i zaproponował mi awans. Rzecz w tym, że nie mam żadnego doświadczenia na stanowisku, które mi zaproponował. Zaskoczona, zapytałam o to czy on zdaje sobie z tego sprawę, a on na to, że wie, ale prezes dostrzegł moje wyniki, przejrzał osobiście moje raporty i moje teksty i widzi we mnie duży potencjał. Powiedziano mi, że mogę zastanowić się przez weekend i dać wstępną odpowiedź w poniedziałek, bo musiałabym szybko jechać na kurs, który kończy się egzaminem. Z jednej strony rzecz jasna się cieszę, ale obawiam się tego, że nie podołam. To jest już bardziej nerwowa i odpowiedzialna praca, zostałabym przeniesiona i konsultowałabym wszystko już nie z przełożonym tylko bezpośrednio z samym prezesem. A co jeśli okażę się zbyt głupia? Co jeśli oni zainwestują we mnie pieniądze, a ja się nie sprawdzę? I wtedy już odwrotu nie będzie. Boję się tez tego, że będę musiała mówić po angielsku. Rzecz jasna mówię, ale język branżowy jest mi obcy. Echhhh, jestem pełna obaw i nie wiem co myśleć. Lubię się rozwijać, doceniam propozycję. Ale czy czasami nie lepiej brać czasami siły na zamiary i zostać przy tym co robisz dobrze? #pytaniedoeksperta #pytanie #przemyslenia #pracbaza #przemyslenia #gorzkiezale #korposwiat pokaż całość

  •  

    #dupeczkizprzypadku
    Uwaga Uwaga. Attention. Przedstawiam prawdopodobne najbardziej ruchalble dupsko uchwycone w galerii handlowej ever :)

    pokaż spoiler I czekam na pedalskie komentarze, że za gruba, a także na moralfagow i bialorycerzy ( ͡º ͜ʖ͡º)

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1547889264689.jpg

  •  

    Typowa #p0lka karyna. Przyjechał książę ciemno włosy z piwnymi oczami z południa to mu dała dupy.

    #got

    •  

      @Aokx: Typowa p0lka to jest to: nigdy się nie uśmiecha, wiecznie wkurwiona, z bogatej rodziny. Najpierw miała swojego chada, niepiśmiennego mięśniaka, pierwszą miłość, który ją wziął siłą ale jej pasowało jak górował nad wszystkimi innymi i każdy się go bał jako szefa gangu. Wygodnie mu się zmarło to sobie jeździła po ciepłych krajach ze swoim Alvaro, przystojniakiem z błyskotliwą mową, sypiącym żarcikami.

      W międzyczasie ciągle ma swoich betaorbiterów - tego najwazniejszego, którego odtrąca a zawsze wraca i oddałby zycie za jej usmiech, ale i całą armię facetów bez jaj, którzy za nią idą.

      Ale czas leci, czas się wziąć za biznes i osiąść w zamku, wrócić z gorących krajów to Alvaro poszedł w odstawkę i omotała gościa który jest na fali wzrostowej w swoim życiu, na którego by pluła gdyby go poznała kiedy zaczynał jako bękart Nocnej Straży, a który miał tylko jedną kobietę w życiu, gówno wie o kobietach ale już zdążył przed nią klęknąć :)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (14)

  •  

    Ja pier... Niby osoby, które piszą ''he he typowa p0lka'' są upośledzone, ale czasem przestaję się dziwić, kiedy dziewczynki same im wciskają argumenty.

    pisaliśmy ze sobą dwa dni, a gość przyszedł z bukietem kwiatów (pic related). dotychczas jedyne kwiaty jakie dostawałam były od mojego ojca, więc niezłe WTF dla mnie. chyba trochę przesada coś takiego.

    ogólnie chłopiec taki 7/10 (więc więcej niż ja w skali ruchensteina), mojego wzrostu, sympatyczny, ale jakoś nie ma tej mitycznej chemii

    No i od razu wiadomo, że mamy do czynienia z 13 latką ¯\_(ツ)_/¯ Najlepsze i najtrwalsze związki wraz z miłością są wtedy, gdy się je wspólnie buduje od postaw, latami. ''Chemia'' to nic innego, jak zauroczenie, które ma się nijak do prawdziwej miłości, a tym bardziej do wyboru partnera. I to jakże pożądane przez dziewczynki zauroczenie znika szybciej, niż biegunka po kiepskim żarciu (✌ ゚ ∀ ゚)☞ Szkoda faceta, bo poszedł na randkę z kobietą, postarał się, kupił kwiaty, a tu taki psikus... przyszła dziewczynka. Generalnie poczułam zażenowanie po przeczytaniu tego wpisu, więc postanowiłam się podzielić tym, co myślę na ten temat.

    pokaż spoiler Post nie ma na celu obrażać autorki wpisu, tylko durne zachowanie i dziecinne podejście. Wszelkie wysrywy od gimbusków lubujących się w tagu ''p0lka'' itp będą reportowane, a komentarze będę usuwać.


    #logikarozowychpaskow #randkujzwykopem #tinder #przegryw #oswiadczenie #przemyslenia
    pokaż całość

    źródło: ergreg.png

    •  

      @night_witch95: o ile się zgodze, że jak chce się budować poważny związek, z myślą o małżeństwie, wspólnym mieszkaniu, dzieciach to robi się to z porządnym człowiekiem - z którym da się dogadać, który patrzy w podobnym kierunku, ma poukładane w głowie, jest niegłupi itd.

      A takie sprawy jak wygląd, zabawowość, intrygowanie - "chemia" schodzą na dalszy plan.

      Ale życie jest krótkie - jak ktoś chce płomiennego romansu, zabawy, szalonego seksu, spontaniczności, wygłupów, a może nawet lekko niebezpieczeństwa i przyspieszonego krążenia - no to spokojny miły chłopak się nie nadaje.

      I zanim się rzucą na mnie wszyscy - nie chodzi mi o to by iść w takie skrajności jak faceci polujący na borderki (bo są demonami w łóżku). Czasem po prostu chce się zabawy, zwierzęcego pożądania i przygody - szczególnie jak się nie ma 30 lat i panikuje, że czas na dzieci i rodzinę ;) I to dotyczy obu płci. Całkiem możliwe, że chłopak ją potraktował jak księżniczkę, wsadził na piedestał i po prostu był nudny - znajdź mi romansidło gdzie kobieta zakochuje się w statecznym księgowym, z którym rozmawiają o dekoracji mieszkania i imionach dla dzieci. Idealny partner do związku - ale czy przy takim można poczuć że się żyje?

      A że chemia przychodzi z czasem to sobie można włożyć między bajki - szczególnie przy zaaranżowanych spotkaniach, a takie sa spotkania z internetu.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (251)

  •  

    Właśnie obejrzałem ślepnąć od świateł i ten serial świetnie pokazuje zachowania kobiet, hipergamia to fakt
    Opowiem tu w skrócie jeden wątek,
    Główny bohater serialu Kuba jest dilerem kokainy i badbojem, ma on najlepszą przyjaciółkę "Pazinę"
    W serialu ta kobieta pełni rolę takiego podsumowania aktualnej pozycji Kuby, spotykają się w knajpach i rozmawiają.
    Pazina od początku serialu jest w związku z kochającym, spokojnym, poukładanym facetem który wychowuję córeczkę.
    Z czasem Pazina zaczyna poświęcać swój związek, przerywa spotkanie z swoim chłopakiem by pomóc dilerowi gdy ten miał przygody. Gdy przyjechała jednak mu pomoc okazała się zbędna. Później Kuba wpadł do niej grozić pistoletem terroryzując parę. Dzień wigilii kobieta spędzała z rodzicami chłopaka, wznosząc toasty za ich miłość. Jednak przy stole Pazina dostaje smsa od Kuby dilera z propozycją by wyjechała z nim do Argentyny. Zgadnijcie gdzie była za 15 minut. Tak działa hipergamia, zobaczyła lepszego samca na horyzoncie i od razu potrafiła rzucić swój poukładany związek z bardzo kochającym ją mężczyzna. A najlepsze że ten wątek jest właśnie kierowany do kobiet a dla nich jest to
    romantyczna historia :O Taka jest prawda większość kobiet rzuci bądź zdradzi swojego kochającego, nudnego partnera gdy na horyzoncie pojawi się jakiś bad boy, by dać się porwać "szaleństwu" tak działają kobiety, a one nawet nie widzą że jest to kurewskie zachowanie ponieważ natura zakodowała im w głowach takie mechanizmy przetrwania.
    H I P E R G A M I A
    Zrobiłem też skrót obrazkowy ↓↓↓

    #slepnacodswiatel #p0lka #przegryw #rozowepaski #logikarozowychpaskow #hipergamia #takaprawda #redpill #seriale
    pokaż całość

    •  

      @Melex23000: Co mnie zawsze bawi bo już nie zaskakuje (miażdży), że takich historii jest pełno. W filmach, serialach, książkach (50 shades of Grey?). A w muzyce pop to już do kwadratu Taylor Swift o niczym innym nie śpiewa i nawet nasze stare piosenki jak np. "Wszystko czego dziś chcę" Trojanowskiej mówią wprost czego kobiety chcą.

      A faceci jak byli tak są ślepi. I nie rozumiem, bo kobiety mówią wszędzie i od dekad co je "rusza", wywołuje emocje, co dla nich jest "romantyczną historią". A faceci dalej nie widzą. Jak można być tak ślepym... :) pokaż całość

    • więcej komentarzy (40)

  •  

    A dodaje w ramach ciekawostki i trochę #chwalesie . Tak wyglada karta dawcy krwi po 5 donacjach. W Anglii po oddaniu krwi siedzi się przez 15min i można zjeść jakieś słodyczy, napić się czegoś ale czekolady się nie dostaje. Ponadto krew oddaje się w kościołach, bądź w innych publicznych miejscach, ja osobiście oddaje krew w loży masońskiej w centrum miasta xD raz na miesiąc NHS (angielski NFZ) przyjeżdża ze sprzętem w to miejsce. Zdjęcie w komentarzu. Po oddaniu krwi dostaje się SMSa o tym gdzie trafiła krew. Bardzo fajna rzecz. Na chwile obecną mam 7 donacji. #krwiodawstwo #krew #uk pokaż całość

    źródło: embed.jpg

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Czemu ludzie tak straszyli dorosłością jak byliśmy dziećmi?

    pójdź do pracy, gdzie wiesz dokładnie co masz robić, dostajesz za to pieniądze
    zapłać rachunki kilkoma kliknięciami w komputer
    pojedź na urlop gdzie chcesz
    jedz co chcesz
    kupuj co chcesz
    spędzaj czas w dowolny sposób


    kontra

    szkoła, a w niej kilkanaście przedmiotów, z każdego masz być dobry, bo jak nie to przypał w domu
    raz w roku dostań 100 zł na urodziny i drugi raz 100 zł na Święta
    w wakacje remontujesz dom ze starym
    jedz najtańsze gównojedzenie, które kupują rodzice, bo na lepsze jakościowo szkoda pieniędzy
    chodź w dziurawych butach za karę, bo to twoja wina, że się popsuły, a nie Chińczyka, który je sklejał na klej ryżowy


    Czy to ta słynna nostalgia przemawia przez ludzi, bo na jedno dobre wspomnienie wypierają 10 negatywnych?

    #przegryw #przemyslenia

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( http://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie - bogata oferta przez cały rok
    pokaż całość

    źródło: i.kym-cdn.com

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: bo jak miałes przeciętne, normalne dzieciństwo to pamięta się te wagary, szkolne miłości, granie na kompie po 15h, dziesiątek znajomych, a nie że trzeba się było męczyć od 8 do 15 z jakimiś pojebami uczącymi cię rzeczy, które nigdy do niczego się nie przydały.

      Kiedyś niedługo po skończeniu szkoły mi się sniło, że miałem jeszcze 6 godzin lekcyjnych do końca dnia i jak się obudziłem to poczułem niesamowitą ulgę, że to gówno się już skończyło ;) pokaż całość

      +: ypoauy
    • więcej komentarzy (40)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Może któraś różowa mi powie, co tu się odjebało bo #logikarozowychpaskow mocno.

    Planowałem się oświadczyć mojej dziewczynie w tym roku, leciałby nam 5 rok związku. Nie rozmawialiśmy o tym za bardzo wcześniej, ona mi tylko zawsze mówiła, ze nie chciałaby oświadczyn dopóki studiuje. Studia skończyła w zeszłym roku, ale nie było żadnych aluzji z jej strony w tym temacie.

    Niestety, ona oczekiwała, ze się oswiadcze w zeszłym roku, w tym miesiącu mieliśmy rocznice i jak się nie oświadczyłem to stwierdziła, ze straciła już cierpliwość i ze ma żal i ze ona już nie chce oświadczyn. Moje tłumaczenie, ze skoro już mnie do tego zmusiła, to mogę jej powiedzieć, ze planowałem się oświadczyć w t roku, a zła jest tylko dlatego, że sobie coś założyła bez żadnych podstaw nie zdały oczywiście rezultatu.

    Jestem wiec w sytuacji, gdzie moja dziewczyna chce (a raczej chciała), żebym się już oświadczył, ja chce się oświadczyć (ale planowałem to w okolicach wakacji, na spokojnie, nie z partyzanta) - ale jednocześnie weszła logika różowych i skoro się nie oświadczyłem wtedy, kiedy ona sobie zaplanowała to już chuj, wszystko bez sensu.

    I co mam z tym teraz zrobić? Przecież się nie oswiadcze z dupy za tydzień, to by było żenujące. Czasu tez nie cofnę.

    #zwiazki #rozowypasek #oswiadczyny

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( http://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Wymysliła sobie Księżyc, Paryż, lot balonem i fajerwerki. W miesiącu rocznicy waszego pierwszego pocałunku i w godzinę której suma cyfr daje ilość kwiatów w bukiecie który dostała od Ciebie po kłótni o jakąś-nieistotną-pierdołę-3latatemu, w restauracji, której wystrój przypomina jej ukochanego psa z dzieciństwa.

      A tu zonk i Ty nic. Po czym wyszło jak bardzo zawiedziona się czuje. A Ty Jej, że nic się nie bój i tak się oświadczę. Czyli zepsułeś jeszcze element niespodzianki. Tak więc "to już chuj, wszystko bez sensu" WSZYSTKO POPSUŁEŚ.

      Well, po prostu powinieneś jej po męsku powiedzieć, że ją kochasz, pocałować w skroń, po czym dodać "... ale odpierdalasz teraz takie coś, że nie będe z Tobą rozmawiał". I zostaw w spokoju. A w międzyczasie kombinuj jakieś wypasione oświadczyny.

      (Jeżeli de facto nie chce już z Tobą być to i tak cokolwiek nie zrobisz nic nie zmieni, zakładam, że jak najbardziej chce)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (51)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Jestem kobietą, bez wykształcenia ani żadnych umiejętności, niezaradna. Z wyglądu zdecydowanie średnia. Facet na moim poziomie to jakiś robotnik, spawacz, magazynier itd a na takich nawet nie spojrzę bo są dla mnie kompletnie aseksualni. Wolałabym już być sama do końca życia niż być z jakimś grześkiem z montowni. Faceci z wyższej ligii są mną zainteresowani, ale zdaję sobie sprawę z tego że taki związek na dłuższą metę raczej nie przetrwa. Nie oszukujmy się, ile znacie związków gdzie przedsiębiorca jest z jakąś kasjerką? Większość ludzi w związkach jest na tym samym poziomie. Natomiast mi kompletnie nie imponują faceci z mojego poziomu. Czuję do nich taką wręcz pogardę (naprawdę nie mam na to wpływu, to się dzieje niezależnie ode mnie)
    Czy u was w drugą stronę też to tak działa? W sensie jak facet pracuje fizycznie albo jest brzydki to musi zadowolić się laskami ze swojej ligi. Czy wystarczyłby wam związek z brzydszą czy nieambitną dziewczyną? Wiem że dużo takich związków jest ale mam wrażenie że ci ludzie są ze sobą bo wiedzą że na nikogo lepszego ich nie stać.
    #przegryw #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #zwiazki

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( http://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla młodzieży
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: no i dobrze prawisz. Każdy człowiek ma pewne standardy. Mnóstwo facetów ma te standardy bardzo nisko tj. dziewczyna jest chętna i tyle. Ale większość ludzi ma taki standard (np. z dzieciobójcem czy pedofilem nie). No i czasem bywa tak, że ten standard w Twoim przypadku jest tak wysoko, że będziesz sama. A w większości przypadków jest tak nisko, bo ludzie tak się boją samotności, że sa byle kim i z byle kim pokaż całość

      +: kososki
    • więcej komentarzy (146)

    •  

      Popadacie w skrajności straszne. Jako facet O-CZY-WIŚ-CIE, że wolę szpile, obcasy. Ładną bieliznę do gaci po tacie. Sukienki do dresów.

      Ale doskonale rozumiem, że do pracy w ogródku, do sklepu po bułki, w leniwą niedzielę nikt się nie będzie stroił. Przecież na chodzenie po górach jakby się ubrała ładnie a niepraktycznie to sam bym ją opieprzył (tzn po co w ogóle być z taką babą ;) ).

      Problem jest w tym, że my faceci jako tako to rozumiemy - nie wiemy jak to jest niewygodnie biegać w obcasach ale się domyślamy. Wiemy, że makijaż niszczy cerę, sukienki są niepraktyczne itp. Ale w drugą stronę różowe nie kumają jak bardzo to jest ważne, jak bardzo wzrokowcami jesteśmy. Idzie taka do pracy w biurze, spódnica, pończochy, obcasy, koszula dobrana, typowa "korpobitch". Wróci do domu i...

      .. no pomyślcie różowe co taki facet ma sobie pomyśleć i nie chodzi o zazdrość. Tylko jesteśmy wzrokowcami i choćby popatrzeć byśmy sobie chcieli, a tu nie, krótkie spojrzenie jak wróci z pracy. I nie chodzi o to, że ma czy coś, chodzi tylko i wyłącznie o to, że chcielibyśmy sobie popatrzeć. CZASEM. A różowe nie wiedzieć czemu sa o to oburzone ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Faceci są prości. Ubierz się ładnie, zrób mu kanapkę, wykaż inicjatywę w łóżku i zapytaj go o coś związanego z jego pasją. I będzie czuł, że ma najlepszą babę na świecie. I różowe - wiecie doskonale, że tylko to wystarczy by facet był wniebowzięty. Ale jak nie robicie choć czasem nawet tego to część wypluwa żale jak te obrazki, a część uznaje, że szkoda naszego czasu jak jej się nie chce nawet tak prostych czynności wykonać jak załozyć legginsy zamiast dresów i przejść się przez salon ;)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (49)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Nie za bardzo mam się kogo poradzić, a chciałabym wiedzieć jak na takie sytuacje patrzą mężczyźni.
    Mój mąż zmienił jakiś czas temu pracę, po jakimś czasie okazało się, że znam jedną z jego koleżanek z pracy. Niestety bardzo jej nie trawię, bo w przeszłości, dokładniej za szkolnych czasów mnie gnębiła (ja byłam wtedy małym, chudym kujonem i tym jej podpadłam).
    Wtedy powiedziałam mężowi, że nie chciałabym, żeby z nią miał jakiekolwiek kontakty poza pracą czyli integrację czy wspólne piwka odpadają jeśli ona tam ma być. Mąż oczywiście nie rozumie mojego punktu widzenia, twierdzi, że to chorobliwa zazdrość, że powinnam się opanować i nie zwracać uwagi. Dodam, że w pracy ma trochę koleżanek, ale ja zakazałam kontaktu tylko z tą jedną.
    Teraz miał szkolenie w stolicy, okazało się, że miał jechać z nią i jeszcze jedną dziewczyną, ale tamta z jakichś przyczyn losowych odpadła. Jakoś przebolałam, że razem pojadą, ale powiedziałam, że wieczorem ma siedzieć w swoim pokoju, zadzwonić do mnie i nawet nie myśleć, że sobie z nią pójdzie na piwo. (Od razu tłumaczę, że nawet nie podejrzewam zdrady, bo jak była gruba tak jest, ja się mocno wylaszczyłam, tylko nie pasuje mi myśl, że mogliby się dobrze dogadywać, kiedy ja jej nie znoszę).
    Dzisiaj wracają, ja do niego dzwonię kiedy wiem, że już jest po szkoleniu, on mi mówi, że jakieś zamieszanie jest i odjazd jest z innego miejsca, ale nie wie gdzie. Ja na to, że mu zaraz sprawdzę co i jak(ja się orientuję dobrze w stolicy) a w tle słyszę jej głos "weź się rozłącz to ja ci wytłumaczę". I wybuchłam, powiedziałam coś w stylu, że niech ta idiotka zamknie mordę i nie nakazuje kiedy mamy skończyć gadać. On na to, że znowu moja chorobliwa zazdrość, że jestem nienormalna z takim zachowaniem i jest na mnie zły. Jak później pisaliśmy na fb to stwierdził, że ona tego do niego nie mówiła, tylko do kogoś innego i że mi z tej zawiści się przesłyszało (ja jestem pewna, że nie). Aktualnie jesteśmy pokłóceni i nie chce mi się z nim rozmawiać.
    On twierdzi, że to tylko mój problem i on nie ma zamiaru się w to angażować i nie mam prawa wymagać od niego tego o co proszę.
    Czy rzeczywiście tak jest? Chodzi mi tylko o tą jedną osobę, bo mi kiedyś dużo złego zrobiła w życiu, dodatkowo uważam, że jednak jako małżeństwo jesteśmy "teamem" i jakby mu ktoś mocno podpadł to ja bym sama z siebie nie utrzymywała z taką osobą żadnych relacji.

    #zwiazki #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( http://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla młodzieży
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: chore jest jak mu mówisz co ma robić i z kim, ze szczegółami, wytykasz mu jak słyszysz w tle, że ktoś coś gada itd. Bo to jego praca, jego część waszego wspólnego życia i się wtrącasz.

      Nie chore i całkiem uzasadnione jest Twoje podejście. Tylko się zabierasz do tego kontrolując go jak napisałem wyżej. Zamiast mu spokojnie powiedzieć co to jest za osoba, co Ci zrobiła i dlaczego czujesz do niej nienawiść. I nawet wręcz chcesz go ostrzec by uważał na nią. Jesteście jednym teamem więc na pewno weźmie to pod uwagę, ale jako facet pewnie podejdzie do tego megaprofesjonalnie i nie będzie jej traktował ani lepiej ani gorzej :/

      Po prostu powiedz mu, że to jest ktoś kto zrobił Ci krzywdę, ale tak by zrozumiał. Tyle powinno wystarczyć by trzymał ją na dystans.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (52)

  •  

    Jakiś czas temu założyłem sobie tego słynnego tindera. Par oczywiście jak się spodziewałem mniej niż mało, ale trafiła się jedna dziewczyna z którą przyjemnie się pisało. Temat rozmowy zszedł w końcu na nasze związki. Napisałem jej, że z dziewczyną rozstałem się trzy lata temu. Ona odpisała mi, że normalny facet już by sobie znalazł dziewczynę przez ten czas i przestała ze mną pisać xd.
    #zwiazki #tfwnogf
    #tinder #zalesie
    pokaż całość

    •  

      @EkskoN: jako niebieski kto zdecydowal, że "kurwa nie warto" i ode mnie to swetry jedynie dostaje, bo za kominiarkę czy wiadro na głowę by się wkurzyła, a po za tym "kurwa nie warto" kupować nic jak i tak zdejmę z niej zaraz to powiem tak:

      - element z tyłu nie pasuje do reszty bo jest lekko bdsm, a sukienka jest stonowana niczym pani na recepcji w urzędzie
      - potrzeba cycków do tej sukienki
      - potrzeba plaskiego brzucha
      - potrzeba figury klepsydry
      - potrzeba ksztaltnego tylka
      - inaczej bedzie "wisiec"
      - inaczej uwydatni brak piersi
      - inaczej pokaze tluszcz na brzuchu
      - inaczej zamiast klepsydry bedzie nieksztaltne cos, tunika a nie sukienka
      - jak z taniego materialu i tania sukienka to tym bardziej bedzie to widac
      - pokaze jej wszystkie wady i kompleksy, ktore Ty masz w dupie bo tobie si epodoba i nie zwracasz na to uwagi, ale ona jak widzi sie w lustrze to widzi te wszystkie niedoskonalosci
      - kolor nie na impreze
      - ale i nie do sypialni zalozyc
      - ale i do biura troche nie bardzo bo jak jest przecietna to by wygladala jakby pozyczyla od kolezanki co si ena emryture wybiera
      - pasuje jak jest 50 lat nauczycielka albo siedzi na recepcji gdzies
      - ew. jak jest przesliczna i ma super figure
      - potem bedize litania ze niepraktyczna jest bo ciezko sie ruszac i jednoczesciowa
      - [ciezko sie w niej wysrac] - tego ci akurat nie powie
      - co ty myslisz ze jestem lalka i bedziesz mnie przebierac?
      - nie chce mi sie golic nog
      - ty to bys chcial zebym ja jakas korpokurwa dla ciebie byla
      - nie mam butow do tego
      - tu sie zacnzie o butach
      - ze szpilki niewygodne
      - a że ma niskie/wysokie podbicie
      - a że buty do takiej sukienki potrzebuje
      - ale ze przeciez nie bedzie w domu w szpilkach chodzić
      - a przecież za ładna by po domu w niej chodzic
      - a wogole to przecież w ogóle jej gustu nie znasz

      ----

      Ale może lubi ubrać się kobieco, stonowanie ale i nieco elegancko, załozyć rajstopy i obcasy jak razem wychodzicie, a figurę ma dobrą. Ale to sama by miała podobne sukienki bo one są by podkrślić dobrą figurę i nie musiałbyś tutaj pytać.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (63)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Cześć, Mirabelki i Mirki. Przepraszam, jeśli będzie to zbyt chaotyczny wpis, ale chciałem coś „głośno” przemyśleć.
    Sytuacja klaruje się tak: jestem sobie prawie od dwóch lat z różowym, od ośmiu miesięcy mieszkamy razem. Trochę o mnie: jestem starszy od różowej o trzy lata, pracuję w it na stanowisku seniora, w zależności od miesiąca, wyciągam około 12-14k netto (chyba to istotne w tej historii). Różowa nie wie, ile zarabiam. Nigdy jej nie powiezialem, a sama nie ma odwagi zapytać. Przyznaję: to przeze mnie, bo zrobiłem chyba temat tabu z pieniędzy. Różowa zarabia - w zależności od miesiąca - około 2500-2900 na czysto (pierwsza poważna praca po studiach, blabla). Powiedziałem jej tylko, że w jej wieku zarabiałem 2200. O jej wynagrodzeniu wiem, bo chyba specjalnie zostawiła na kilka dni umowę w widocznym miejscu. Pewnie już ma dość tego milczenia z mojej strony. Mieszkamy w mieszkaniu kupionym przez moich rodziców, którzy przez wiele lat pokrywali wszystkie opłaty (zmieniło się to całkiem niedawno - wyprowadził się moj brat, który postanowił uniezależnić się od rodziców i zapragnęli tego samego z mojej strony). Nie chciałem, żeby różowa dokładała się do rachunkow, bo uznałem, że to mała kwota (góra 600 zł) i mieszkanie jest „moje”, i całkiem możliwe, że rodzice mi je podarują (coś tam kiedyś wspominali). Różowa oczywiście chciała płacić za mieszkanie od samego początku. Pierwsza to zaproponowała, ale ja odmówiłem.

    Okej, to było jakieś tło, pozwalające Wam nakreślić moją sytuację. Teraz sedno: czuję, że jestem nie do końca dobrym facetem. Różowa naprawdę się stara: dom zawsze wysprzątany, obiad do pracy zrobiony, kolacja też często mega przygotowana. I tak dalej. Robi co może. Mimo tego, że nie zawsze ma czas. Zakupy też ogarnia (i to naprawdę często). Płaci za jakieś wyjścia też. I nawet nie ma nic przeciwko pokrywaniu rachunków typu ~120 zł w knajpie za wyżerkę. Albo zabiera na jakieś kawki i mniejsze jedzonko. Sporo też schodzi jej na dojazdy, bo pracuje poza miastem. Nigdy mnie o nic nie poprosiła. Zawsze płaci za swoje zakupy, czy nawet najmniejsze pieroly, typu drobne kosmetyki. Nigdy jej nie kupiłem nic do ubrania (tylko teraz w mikołajki bluzkę na siłownię) przez te dwa lata związku. Na jakieś okazje też się starała - zawsze wypasione prezenty, mimo, że miałem ostatnio trzy okazje w jednym miesiącu. I tak sobie ostatnio zacząłem myśleć, że te prezenty, które sobie dajemy, to w takim samym przedziale cenowym. Ona na to pracuje ze cztery dni, a ja może pół dnia góra. Sam nie wiem... Nigdy jej nie kupiłem żadnej bielizny. Nie powiem, ma dużo ładnych rzeczy. Jak tak patrzę na strony sklepów, to mnóstwo potrafią kosztować takie fatałaszki. Oglądałem ostatnio pasy do pończoch (nie ma, mówiłem jej, że chciałbym, żeby nosiła, a ona, że nie ma) i patrzę na ceny, a tu masakra. Z jedną czwartą wypłaty musiałaby wydać na coś takiego.... A to tylko jedna rzecz.

    Od kilku lat nie była na wakacjach, bo albo pracowała albo nie miała dodatkowych pieniędzy na takie wydatki. A jak już, to kilka dni nad polskim morzem. Za granicą to była kilka lat temu, ale nie na wakacjach, tylko w pracy wakacyjnej. Ja jeżdżę ze znajomymi regularnie. Na nartach też nigdy nie była. Ja uwielbiam i jeżdżę co roku, zawsze za granicą. Jak ostatnio jeździłem to bez niej, bo nie miała tyle pieniędzy na sprzęt i w ogóle. Nigdy nie byliśmy razem na wakacjach, bo nie miała na to pieniędzy (niedawno skończyła studia i poświęcała najwiecej pieniędzy na rozwój). Nasi znajomi rozmawiali o jakichś tam planach, Chorwacja i te sprawy, a ja byłem głupi i nie widziałem, że biedna nie wie, co odpowiedzieć, kiedy pytali, czy my jedziemy. Było jej chyba wstyd, że jej nie stać, żeby za siebie zapłacić. A ja jej powiedziałem, że jak już będzie na poziomie, że będzie miała dylematy, czy kolejna para butów, czy narty, to już będzie mogła jeździć i się o nic nie martwić.

    Mieliśmy czasem takie rozmowy, w których mówiła, że wolałaby być z kimś na swoim poziomie finansowym, że mogłaby pojechać nad morze, czy w góry i nie musiałaby patrzeć, jak siedzę ze znajomymi na drugim końcu świata i piszę jej „szkoda, że Cię tu nie ma”. Widzę, że jest jej czasem trudno. Kiedyś - po takim chodzeniu w „lepszych” alejkach w galerii i towarzyszeniu mi w zakupach, rozpłakała się w aucie, a ja byłem głupi i nie rozumiałem, że pewnie oglądała rzeczy, których nigdy nie będzie mogła mieć. A przynamniej nie w najbliższym czasie. Dla mnie to grosze, a dla niej pół pensji. Panie w sephorze mnie często atakują i pytają czego szukam (lubię sobie powąchać różne zapachy i lubię perfumy generalnie), i odpowiadam im, że nic, a ona jest tego świadkiem, i stoi obok. Pewnie czasem patrzyła na te wszystkie super fensi kosmetyki. Jak kupowałem z nią prezent dla swojej mamy w sephorze, to powiedziała, że zazdrości mojej mamie takich prezentów. Do tego te babki widzą trochę wiecej pieniędzy u mnie i traktują różową trochę jak powietrze przy mnie. Ją olewają i tylko mnie maglują i zachęcają do zakupów.

    A tak w temacie prezentów jeszcze, to różowa była u mnie na wigilii i też kupiła prezenty i zrobiła jedzenie. No, postarała się. Wszystko logistycznie ogarnęła - i pyszne jedzenie i przemyślane prezenty, i pięknie zapakowała.

    Jej pierwsza praca po studiach okazała się niewypałem. Mega mobbing, okropna atmosfera, kary finansowe za nic. Dramat, serio. A ona to wszystko znosiła, chociaż wielokrotnie namawiałem ją na odejście. Pewnie się martwiła, że nie znajdzie niczego nowego, a oszczędności się wyczerpią. Na końcu listopada odeszła, bo dostała nową umowę, która była tak skonstruowana, że szkoda gadać + kary i zakaz konkurencji. Przyparli ją do ściany, musiała odejść. Teraz szuka pracy - okres świąteczny niestety nie pomógł, jak łatwo się domyślić - chodzi na rozmowy i chce wziąć cokowiek. Była nawet ostatnio na rozmowie o pracę jako sprzedawca. Nie wiem, czy ma jeszcze jakieś oszczędności i na ile jej wystarczą. A potrafiłem na przykład odejść w sklepie od kasy i sobie pójść siku, i nawet nie pytałem, czy będzie miała z czego zapłacić. Tym bardziej, że jej ostatnia pensja była mocno okrojona, bo dostała karę finansową za nic i w ogóle (szkoda gadać o tej firmie). I tak ogarnia zakupy i wiele się nie zmieniło od czasów, kiedy pracę miała. Dalej płaci za siebie. A ja w sumie nie wiem, czy mam jej jakoś pomagać, czy rodzice powinni.

    Chyba jestem głupi. Przepraszam, trochę się wstawiłem i tak rozkminiam

    #zwiazki #niebieskiepaski #rozowepaski

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( http://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla maturzystów
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: panie. Zapamiętaj sobie, że bycie betabankomatem to jest płacenie za seks. Zazwyczaj kiepskiej jakości i od niechcenia. Zabierasz babkę na wakacje, kupujesz jej prezenty a ona by miec przypływ gotówki czasem się z Tobą prześpi. Albo mieszka w Twoim mieszkaniu, opłacasz rachunki to i czasem coś sprzątnie, a czasem się prześpi z tobą jak ugotujesz obiad i zrobisz zakupy.

      To jest frajerstwo, bycie beciakiem, kiedy kobieta jest z tobą dla twoich pieniędzy. Albo sypia z tobą BO świadczysz dla niej usługi (jesteś np. grzecznym pantoflem).

      Jeżeli kupię swojej kwiaty bo chcę a nie bo liczę jak idiota, że 10 miłych gestów = 1 seks to nie jestem betabankomatem. Jeżeli zarabiałbym miliony to kupić jej coś większego znaczyłoby tyle co te kwiaty dla przeciętnego chłopaka.

      Ty jesteś po prostu strasznym skąpcem :D Przestań myśleć o pieniądzach a zacznij co chciałbyś ZROBIĆ dla niej. Wtedy np. zabierzesz ją na fajne wakacje tak samo jak kupisz jej kwiaty bez okazji - jak kupuję kwiaty co kosztuje grosze to nie myślę o pieniądzach i nie przeliczam tego na jej pensje. Tak samo jak ugotuje czy zrobię coś dla niej. Tak samo Ty musisz przestać myśleć w kategoriach wydatków i zacząć myśleć w kategoriach ROBIENIA miłych rzeczy. Umycie talerzy kosztuje Cię np 30 min czyli przy Twoich zarobkach na godzinę to tak jakbyś wydał 50-100zł. Zgaduję, że w ten sposób o tym nie myślałeś. Kupienie ładnej bielizny (pomijam, że to jest też prezent dla Ciebie, co za dzban) podobnie kosztuje cię niewiele - to bardziej fajny gest. Mimo, że dla niej to byłby potężny wydatek.

      tl;dr: Pomyśl co możesz dla niej ZROBIĆ niewielkim kosztem. Niewielkim kosztem we własnym mniemaniu a nie w przeliczeniu na jej zarobki i czas*zarobki.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (248)

  •  

    Jakie są wasze tzw. "red flagi" (niepokojące sygnały, coś co was odrzuca) podczas poznawania #rozowepaski ?

    Ja zacznę:

    1. Tipsy (i cała reszta wymyślnego gówna, które się nakłada na paznokcie)
    2. Farbowane włosy (żadna farba nie może oddać naturalnego koloru i blasku, poza tym odrosty eww. Różowe włosy? No way!)
    3. Tatuaże ( Nawet jak jest nieźle zrobiony, to po roku pewnie zgubi kolory. Poza tym to dziwne)
    4. Nadwaga (Głównym zasobem kobiety jest wygląd, więc jak nie potrafisz powstrzymać się od żarcia, to jak to świadczy o tobie, hę?)
    5. Mocny makijaż (kiedyś tylko kurwy go miały) naturalne piękno obroni się samo
    6. Niski iloraz inteligencji/ bycie "wariatką" (haha,ale jestem najebana!!! lol lol xD lmfao! xD)

    Jakie są wasze propozycje?

    #niebieskiepaski #zwiazki #tinder #pytanie
    pokaż całość

    źródło: d-nm.ppstatic.pl

    •  

      @tytanos: przecież to jest jakieś gówno a nie red flagi - tipsy, wlosy, tatuaze to kwestia gustu. Nadwaga kwestia wymagającego faceta, a makijaż jest albo dobry albo zły, pasujący do okazji albo nie, a nie za duzo (znowu kwestia gustu). Jedynie bycie idiotką to jest red flaga ale tego nie rozpoznasz bo nie mierzysz im IQ, dopiero po czasie może odwalić coś co będzie red flagą.

      Prawdziwe red flagi i absolutne NIE to tatuaż na ryju, uzależnienie od prochów, bycie dosłownie wariatką (bipolar itp), duży przebieg, bycie gwiazdą porno, striptizerką itp., dzieci z innym facetem, niesamodzielność, a póxniej np. zdrada czy celowe dziąłanie na Twoją szkodę albo kupczenie seksem (umyj talerze to ... ; na urodziny dostaniesz loda, itp).

      Potem masz red flagi dopiero, które jeżeli nie zostaną naprawione to są absolutne nie, ale gdzie może nad sobą pracować - jakieś drobne problemy psychiczne (bo może iść na terapie i uporać się np. z daddy issues czy byciem molestowaną itp), nie umiejętność przyznania się do błędu kiedy coś zrobi źle (bo kazdy popełnia błędy ale niekażda kobieta potrafi powiedzieć "ok spieprzyłam, naprawde mi z tym źle, przepraszam"), nadwaga (bo mogła się zaniedbać bo może po prostu była smutna i czuła się niechciana), brak inicjatywy w łóżku, spóźnianie się.

      Potem masz kwestie, które może się zmienią albo trzeba będzie przywyknąć - nie umie gotować, nie chce w anal - no jakaś część dziewczyn to tylko lubi, część nie lubi stać przy garach, nie lubi sukienek czy ma włosy nie takiej długośći jak byś wolał. I tu sa te "red flagi" co wypisałeś jak tipsy czy kolor włosów. Istotne rzeczy jakbyś wybierał kurwę na roksie, ale nie kiedy szukasz kogoś do związku.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (185)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mam 27 lat, jestem w 7 miesiącu ciąży, rozwiodłam się pół roku temu po tym jak mój mąż po raz pierwszy podniósł na mnie rękę. Byliśmy małżeństwem przez zaledwie rok.
    Mam depresję, ciągle płaczę, w nikim nie mam oparcia. Kiedy powiedziałam matce, że decyduję się na rozwód to powiedziała tylko: "a nie mówiłam?". Od początku byli negatywnie nastawieni do mojego ex-męża.

    Jedyny przyjaciel, któremu ufałam uznał, że sama jestem sobie winna i mogę mieć żal tylko do siebie. Że on od początku odradzał związek z moim byłym mężem - tak to prawda. Pewnie ma żal do mnie, że nie wybrałam jego - od zawsze wiedziałam, że kiedyś był mną zainteresowany.

    Nie mam się komu wyżalić. Z koleżankami utraciłam kontakt, bo wszystkie mają już mężów, dzieci albo przynajmniej chłopaków i nie mają czasu.
    A ten przyjaciel okazał się zwykłym dupkiem...

    Ciężko przeżywam ciążę, nie wiem co będzie ze mną dalej. Inaczej sobie wyobrażałam moje życie.

    #ciaza #zwiazki #rozwod #gorzkiezale #depresja #rozowepaski

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( http://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Nie siedź w domu w ferie i w wakacje
    pokaż całość

  •  

    Każda laska na tinderze ¯\_(ツ)_/¯
    #tinder #badoo #podrywajzwykopem #rozowepaski źródło

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 6gimhqsvra921.jpg

    +: michael93pl, emperek +310 innych
    •  

      @cestis1: kiedyś anglojęzycznej powiedziałem, że czasem się zastanawiam jak rzucam jakimś podtekstem czy ty w ogóle rozumiesz te "innuendos". No i.. no właśnie...

      Taką szmate na tinderze to do śmieci od razu, ale w życiu to jest masakra, bo to ty jesteś "ten gość co gada jakieś głupoty i nie da sie go zrozumieć" i taką ci famę potem wystawia.

    • więcej komentarzy (13)

  •  
    Alicjas45 via Android

    +278

    Miałam wczoraj bardzo dziwna sytuację (dziwna dla mnie, pewnie normalna dla innych #rozowepaski). Mianowicie stoję sobie w sklepie z koszykiem i czekam na chłopaka bo poszedł coś wybierać do lodówek i podchodzi do mnie jakiś piwniczak i się pyta czy jestem jego przeznaczeniem (XD). Zmieszalam się trochę bo myślałam że może czegoś szuka i nie wie gdzie jest więc odpowiedziałam "Nie wiem" ))¯_(ツ)_/¯ A on na to "to może na kawie się przekonamy" spaliłam takiego buraka, nie wiedziałam co powiedzieć bo nigdy mnie nikt tak nie podrywal XD powiedziałam w końcu że nie bo jestem zajęta to odpowiedział tylko "szkoda, a to szczęściarz z niego" i odszedł (ʘ‿ʘ) #randkujzwykopem nie wiem jak to otagować nawet pokaż całość

    •  

      @: najlepsze jest to, że tak ci tym zrobił dzień, że nawet na mirko się tym pochwaliłaś :) A piwniczaki nie rozumieją, że tak to wygląda w większości przypadków jak się nie wygląda koszmarnie, nie jąka a dziewczyna nie ma wyglądu zarozumiałej modelki. Że dziewczyna jest zaskoczona, ale nie jest chamska, odmówi najwyżej, ale potem jest jej miło cały dzień bo czuje się atrakcyjna. (jeśli chodzi o szarą myszkę, której takie sytuacje nie spotykają, szczególnie na ulicy). pokaż całość

    • więcej komentarzy (117)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Głupie jest obwinianie kobiet za tak słabą sytuację na rynku matrymonialnym. Wszystkiemu winni są faceci, Tak, dokładnie faceci, a dokładniej mówiąc spiermiarze.
    Ostatnio po kilu latach przerwy odwiedziłem sobie jakże niegdyś popularny portal fotka.pl. To co to tam się dzieje w komentarzach pod zdjęciami lasek to jest jakaś porażka. Nieważne czy laska ma 15 czy 80 lat, czy waży 50 czy 200 kg. Zawsze, ale to zawsze znajdzie się banda spiermiarzy piszących komentarze typu: "Ojej co za piękność" "Napisz na priv słodko :*". Przecież to jest masakra. Na pewno tak samo jest na badoo czy tinderze, tyle że tam tego nie widać, bo nie ma komentarzy. Zresztą co ja mówię o tinderze, przecież na samym wypoku pod tagami #pokazmorde czy #pokaznogi codziennie odbywa się festiwal spierdolenia. Aż czuć pod zdjęcem tę spermę wylewającą się spod klawiatur stulejarzy. Spuszczają się nad zdjęciami kawałka ud czy jakiejkolwiek innej części kobiecego ciała. Przecież to jest w chuj żałosne.

    Nic dziwnego, że potem takim laskom podbija i taka 5/10 szuka Klaudiusza, a gości będących na jej poziomie olewa. Olewa, bo jej na to pozwalacie. Dajecie im tyle atencji za nic. Jedynym wymaganiem dla was jest to, żeby miała cipę. Przesuwanie w prawo na tinderze prawię każdą laskę, a one może co 10 facetowi dadzą w prawą. To trudno się jej dziwić, że skoro dostaje dziennie 100 polubień (jak nie więcej) to sobie wybrzydza i rozmawia z takimi Klaudiuszami. Czasami dadzą szansę przeciętniakowi, ale i tak są w stanie skończyć rozmowę z byle powodu, od siebie nie dając nic i odpisując zdawkowo: "Aha", "spoko".

    Co ciekawe uważam, że dla wielu kobiet to też nie jest korzystna sytuacja. Mówię teraz o tych najmniej atrakcyjnych. Kiedy taka laska 2/10 dostaje w chuj atencji na takich portalach to jej odpierdala, a prawda jest taka, że prawie każdy z tych łaszących się kolesi pisze do niej, bo liczą na to, że mają duże szanse, żeby zaruchać. Wielu facetów jest w stanie strasznie obniżyć swoje wymagania, tylko po to, żeby wreszcie włożyć penis into vagina. Taka laska później jak szuka związku to też utrzymuje swoje wymagania, a potem się okazuje, że już trochę trudniej znaleźć chętnego. Bo kobietom jest bardzo łatwo znaleźć kogoś do seksu, ale na związek już nie. Tym bardziej jest to dla nich gorsze, bo one mają z reguły dużo większe parcie na związek niż faceci. Śmieszne jest też to jak taka przeciętna laska, myśli, że jest modelką, bo ma w chuj atencji, a tak naprawdę to wielu facetów traktuje je jak worek na spermę. Nie żałuję mało atrakcyjnym kobietom zainteresowania, uważam tylko, ze w konsekwencji może to być dla nich krzywdzące, jeśli będą szukać kogoś do stabilizacji.

    Chcecie, żeby to się zmieniło? To może zaczniecie kurwa stawiać jakieś wymagania. Bo posiadania cipy to trochę mało. Szanujcie się. Nie przesuwajcie w prawie każdej laski, wymagajcie od nich jakichś zainteresowań, ambicji (jeśli sami też je macie oczywiście ( ͡º ͜ʖ͡º)). To może coś się zmieni. To właśnie spermiarstwo psuje relacje damsko-męskie.

    #rozowepaski #niebieskiepaski #randki #tinder #klaudiusz #przegryw

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( http://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: panie, ale to jest tylko ułamek problemu i oczywiście, że to wina facetów. Tylko w znacznie większym wymiarze. Faceci pozwolili kobietom kompletnie rozjebać jakikolwiek ład społeczny zdejmując wszelkie ograniczenia hipergamii, odpowiedzialność za własne wybory i zaciekle broniąc błędów kobiet (białorycerstwo). Nie zatrzymasz tego bo zawsze znajdą się spermiarze, którzy będą spermić.

      I jaka tam fotka ... (dlatego mówię, że poruszasz tylko ułamek problemu). Spermiarze/beciaki będą bronić ich praw do aborcji na życzenie - oczywiście bez praw ojca do decydowania (bo niby czemu ma ponosić konsekwencje swoich decyzji), będą brać w opiekę samotne matki i wychowywać cudze dzieci, będą przebaczać zdrady. Będą tolerować kaprysy, będą tolerować tycie, będą żyć pod pantoflem, będą się naginać byle tylko dostać trochę seksu raz na rok.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Nauczyciel w wieku Jezusowym. Licbaza w średnim mieście gdzieś w Wielkopolsce. Wieczne narzeczeństwo z różową (choć coraz bardziej przebąkujemy o tym żeby się wreszcie spotkać w USC). We wrześniu nowy nabór i pojawia się ona. Filigranowa blondyneczka (╯︵╰,) Siedzi w pierwszej ławce i wodzi za mnie tymi swoimi ślepiami. Zawsze ma pytania o zadania i zgłasza się na wszelkie możliwe konkursy i prace dodatkowe. Widzę, że szuka ze mną kontaktu. Nie powiem, że z początku to zwyczajnie ignorowałem bo od czasu do czasu zdarzały się takie akcje. Szczególnie jak byłem młodzianem w gronie, ale to co się teraz dzieje aż mnie skręca w środku. Blondyneczka nawet dała mi ręcznie robioną ozdóbkę na choinkę i różowej powiedziałem, że od klasy. Mirki obawiam się, że jak tak dalej pójdzie to stracę pracę i na dodatek wieloletni związek ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( http://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: marcel_pijak
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie - bogata oferta przez cały rok
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: wiesz pomijając jej nieletność to to trochę tak jak byś miał manadżerskie stanowisko i zatrudnili by nową sekretarkę. Albo córka kumpla. Albo córka szefa. Albo dziewczyna, o której kumple Ci powiedzieli, że lubi oskarżać o gwałt później albo demolować samochód.

      Co łączy te przypadki? Że choćby cię skręcało to nie ruchasz, bo seks nie jest warty konsekwencji. Ja się nie silę na moralizatorstwo żadne - córki lokalnego mafiosa też byś nie tknął choćby się rzucała na ciebie. pokaż całość

    • więcej komentarzy (38)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mirasy z tagu #praca i trochę #prawo doradźcie mi co do kariery zawodowej.
    No więc od 8 lat jestem mechanikiem samochodowym. Nie chwaląc się bardzo dobrym. Tak dobrym gdzie po kłótni z #januszbiznesu i zwolnieniu z pracy wszyscy moi klienci poszli za mną. Wkurwiało mnie, że najwięcej i najcięższa robota zawsze spadała na mnie a wypłata nigdy nie przekraczała 3k na rękę. Polityka im szybciej zrobisz tym będziesz miał więcej pracy, zabijała mój zapał. Wracałem po robocie i nic mi się nie chciało bo wiedziałem że następnego dnia znowu zapierdol za marny grosz.

    Po zwolnieniu robota do mnie przyszła sama tylko że bez zatrudnienia. Co chwile ktoś przyjeżdżał bo mam dobrą opinię a moja wioska mała to każdy się z każdym zna.
    Wtedy zarejestrowałem się w urzędzie pracy żeby to ubezpieczenie mieć no i od razu dostałem zasiłek dla bezrobotnych. Nie powiem bo pomógł i za niego w sumie opłacam wszystkie rachunki a to co zarobię mam na życie i resztę odkładam. No i szybko się zorientowałem, że najlepiej na tym wyjdę jak otworze własny warsztat. Bo od rana do nocy praktycznie codziennie mam robotę i nikt mi nie stoi nad głową. Mogę robić spokojnie i porządnie, trzymać jeden samochód trzy dni a nie dzień, bo się hajs zgadzać nie będzie.
    Jak chce iść na obiad to idę, jak chcę droższy sprzęt to kupuje bez ujadania Janusza, że i tak klient się nie pozna. Tak zajebiscie jeszcze nigdy nie miałem.
    No i wyliczyłem sobie, że jeszcze 7 miesięcy takiej pracy i mogę otwierać własny biznes. Odkładam właśnie na remont szopy żeby zrobić z niej warsztat. Sporo rzeczy już ogarnąłem i nigdy nie miałem takiej motywacji jak teraz. Tylko plany psuje mi urząd pracy. Bo dzwonią do mnie co jakiś czas z propozycją pracy której odmówić nie mogę.
    No i idę na tą rozmowe i wiecie słyszę, że na początek będę zarabiał najniższą krajową a potem się zobaczy... ( ͡° ʖ̯ ͡°) Zawsze staram się wyjść wtedy na debila, żeby mnie nie chcieli bo zależy mi na tym ubezpieczeniu. Już jebać ten zasiłek. Do tej pory się udawało, ale byłem dziś o 8 na rozmowie i facet już dzwonił, że mnie biorą.
    Zdziwiłem się i na szybkiego wymyśliłem wymówkę że dostałem lepszą propozycje tylko czekam na odpowiedz i żeby się wstrzymał. No i teraz nie wiem czy prawnie mogę tak robić. Jestem dopiero pierwszy miesiąc no i chciałbym chociaż te 4 miesiące tak przebimbać jak da rade. Bo nie ukrywam, że mi to pomaga i nie muszę się martwić o ubezpieczenie i tak dalej.
    Wiem, że najlepiej jakbym poszedł do roboty i po godzinach robił u siebie, ale tak się nie da. Już próbowałem. Wtedy za mało czasu i pieniędzy żeby u siebie robić dobrze i zdobywać ciągle nowych klientów. Co radzicie z tym urzędem, mogłem tak zrobić? Bo teraz trochę się martwie ze mnie za to dojadą.
    No ale przecież nie pójdę pracować u kolejnego Janusza za najniższą krajową jak u siebie mam dwa razy więcej i otwieram warsztat jeszcze w tym roku.
    Wiecie co miesiąc odkładam ile mogę

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( http://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla maturzystów
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: idź do UP i powiedz, że chcesz własną firmę otworzyć. Jak nie sa całkowicie lewi to jak najbardziej Ci pomogą. Możliwe, że sa jeszcze dotacje itp.

      A jak nie, to ubezpiecz sie sam - jak nie masz przerwy w ubezpieczeniu (jak masz to musisz spłacać wstecz za miesiące kiedy byłeś nieubezpieczony) to to są grosze.

      No i jeszcze masz opcje pójść do pracodawcy i powiedzieć mu wprost żeby ci podbił, że nie chcesz tu robić albo popracować jeden dzień i coś spierdolić.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (119)

  •  

    Dopiero teraz jakoś przyjrzałem się bardziej #klaudiusz i wiecie do jakich wniosków doszedłem xD? Że osoba, która to wymyśliła i która bawi się w takie rzeczy ma tak kurewsko nudne życie, że aż mi jej szkoda. Po pierwsze co to ma udowodnić? To, że laski rzucą się na Chada? No też mi coś niezwykłego. Jakby do Was pisała laska 10/10 w taki sposób jak "Klaudiusz" to byłoby dokładnie to samo. Nie wiem więc co to za kręcenie małysza. Wiadomo, że laski patrzą na wygląd, faceci także. Druga sprawa, że laski które raz się natną na taki numer będą 10x bardziej czujne. Nie zdziw się więc cumplu jak kiedyś będziesz chciał umówić się z jakąś laską, a ona z marszu odmówi. Sami sobie utrudniacie życie. Cała sprawa wygląda jak ogromny ból dupy z powodu olewania "kogoś" przez "płeć piękną". Jest to co najmniej śmieszne i dziecinne.
    #tinder
    pokaż całość

    •  

      @Ravciu: mi by się nigdy nie chciało bawić w coś takiego, ale czego różowe nie rozumiecie to co ten eksperyment ma wykazać - nie, że ładni mają łatwiej ale pokazać normikom rzeczywistość.

      Taki normik myśli
      a) że ważniejszy jest charakter czy to bycie dobrym chłopakiem czy gadane, flirt, pasja, itp - a klaudiusz pokazuje, że taki gość o wyglądzie modela może być nudny, chamski, ordynarny a i tak pójdzie mu lepiej na tinderze
      b) że jego różowa taka nie jest, tymczasem klaudiusz pokazuje, że "porządne", "szare myszki" na szansę przygody potrafią wymigać się od świąt z rodziną

      Rzecz w tym, że faceci co mają sukcesy z kobietami (tacy jak z profilu klaudiusza), przegrywy naczytające się teorii i przede wszystkim WY różowe tą rzeczywistość znacie - nawet jak macie rozumu i godności i nie poleciałybyście na takiego chama to macie wspomnienia o facetach, którzy byli tak przystojni, że ciężko Wam było zachować spokój.

      Ale dla normików, białorycerzy to jest niewyobrażalne - że kobiety też potrafią czuć zwierzęce porządanie tylko dlatego bo facet wygląda jak młody bóg i zachowywać się tak głupio jak pies w rui czy przegryw przesyłający pieniądze streamerkom na twitchu. I tak, oni, faceci-normiki są naprawdę tak głupi i mają tak wyidealizowany obraz kobiet, że myślą, że kobiety nie mają czasem ochoty zerżnąć takiego Jasona Momoę. Tak, oni naprawdę myślą, że kobietę trzeba pieścić, rozbawiać czy umyć talerze, bo ona sama z siebie nie ma ochoty na seks. I taki klaudiusz pokazuje tylko normikom jaka jest rzeczywistość.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (47)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Kontynuacja tego wpisu:
    http://broadcasttemps.com/wpis/37975137/anonimowemirkowyznania-przyjaciel-jest-z-laska-kto/

    Spotkałem się z tym kolegą przy piwie. Powiedziałem jak było - czyli, że uprawiałem seks z jego dziewczyną po kilku godzinach znajomości.
    Na początku się wkurzył na mnie, wziął ode mnie fajka i wyszedł, bałem się że nie wróci. Jednak wrócił i powiedział, że jest na mnie wkurzony za to, że dopiero teraz o tym mu mówię. Potem mi się trochę wygadał na temat tego związku, widać że dobrze mu się zrobiło po tym. Tak swoją drogą pisałem, że nie uprawia z nią seksu mimo że są ze sobą ponad 3 miesiące. Jednak się okazało, że jakoś od 2 tygodni uprawiają seks, a są ze sobą niecałe 2 miesiące. Drobna pomyłka ^-^
    Żalił się na nią, że on się musi dla niej starać ciągle, ciągle podejmować inicjatywę, a ona nic z siebie nie daje. Ani nie ugotuje, ani nie zaprosi nigdzie, rzadko napisze pierwsza.

    Na koniec uznał, że czara goryczy się przelała i z nią zerwie. A to, że ja z nią uprawiałem seks to jest tylko impuls do zakończenia związku - nie główna przyczyna.

    Większość pewnie liczyła na bardziej spektakularne zakończenie, ale życie pisze często "normalne" scenariusze, a nie takie żeby na mirko zdobyło dużo plusów. Nie było ani wyzywania mnie, ani jej. Mimo wszystko było po nim widać smutek. Mam nadzieję, że ogarnie sobie lepszą dziewczynę, bo jest tego wart :)

    Wołam tych, którzy chcieli być wołani do update'u:
    @baraneo, @Dobrychlopak2018, @trevoz, @NukeOps, @Aroneu, @arcadio_morales, @1-1-1-1, @pablo_arriva, @Shzavv, @MrKa, @sengl, @tazq, @Beyer, @feketehajuno, @AvalonYuuna, @Wookejowy, @turecki-koks, @kososki, @Sharpovel, @yotte, @Koryntiusz, @MentorPL, @KimUnYest, @XkemotX, @TestoDepot, @parksanghwa, @UschiOtze, @krytyk_naczelny, @InfinityM, @Lukasy

    #rozowepaski #zwiazki #tfwnogf #seks

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( http://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie - bogata oferta przez cały rok
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: w sumie to szanuje gościa. Mi jest żal zawsze kończyć mimo, że widzę, że "musi dla niej starać ciągle, ciągle podejmować inicjatywę, a ona nic z siebie nie daje. Ani nie ugotuje, ani nie zaprosi nigdzie, rzadko napisze pierwsza." Bo to zawsze jakiś seks jest, nie na zawołanie i nie najwyższych lotów ale jest. A tak to zerwać, szukać, podrywać albo liczyć na szczęście itp itd to się odechciewa.

      Pewnie większość normików tak ma....
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (26)

    •  

      @niedlapsa: ale, że w UK z racji historii i źródeł imigracji określenie "Asian" jest używane głównie do przybyszów z dawnych Indii Brytyjskich (Pakistan, Indie, Bangladesz). Uzywano "oriental" do określenia Dalekiego Wschodu, ale rzadko, bo i niewielu imigrantów z tamtych regionów było.

      Tak więc jak ktoś mówi "Asian community" to ma bardzo często na myśli osoby wyglądające na tym zdjęciu. Angielski Twój lub tłumacza jest po prostu amerocentryczny gdzie imigracja wygląda inaczej. pokaż całość

    • więcej komentarzy (39)

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika JimNH777

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.