Patrzysz, ale nie widzisz

  •  

    Zakochałem się ( ͡° ʖ̯ ͡°) ona o tym wie, byliśmy ze sobą blisko, ale nie ma szans na nic więcej - nie ma o mnie dobrego zdania. Poza tym czeka nas rozstanie na 8 miesięcy

    Dajcie plusa na pocieszenie że uda się jeszcze w kimś tak niesamowicie zakochać

    #gownowpis #zwiazki

  •  

    Jak sie zakochujemy to wszystko skoncentrowane jest na jednej osobie - obiekcie uczuć. I są dwie hipotezy dlaczego tak się dzieje. Pierwsza nazywa się hipotezą odchylenia i zakłada, że zakochanie po prostu odbiera zainteresowanie się innymi osobami. Zakochany traci motywację do szukania innych osób. Druga to hipoteza uwagi, ktora mówi, że intensywność uczuć, myśli jest w tym stanie tak mocna, że człowiek nie jest w stanie zainteresować się innym człowiekiem i skupia się na jednym z... braku czasu. I Dunbar pisze, że właściwie nie wiadomo, która z nich jest bliżej prawdy (chociaż ma swojego faworyta), a mimo, że różnica wydaje się być nieznaczna to jednak dla psychologów ma spore znaczenie, bo zupełnie inne mechanizmy za tym stoją. Tylko pierwsza z hipotez zakłada, że zakochanie ma taki psychologiczny mechanizm, który aktywnie zmniejsza prawdopodobieństwo, że pociągać nas będzie ktoś inny, bo druga optuje już za tym, że przez jakiś zbieg okoliczności można dostrzec alternatywę i zmienić partnera oraz na niego przerzucić to intensywne zainteresowanie.

    Która jest bliżej prawdy?

    #ankieta #dziwnepytania #milosc #rozowepaski #niebieskiepaski
    pokaż całość

    Co jest bliżej prawdy?

    • 18 głosów (66.67%)
      Hipoteza odchylenia
    • 9 głosów (33.33%)
      Hipoteza uwagi
  •  

    Ciekawe co będzie kiedy zaczniemy dożywać np. 200 lat. Gdzieś czytałam artykuł, że raczej niemozliwe, bo ludzki organizm ma swoje ograniczenia ale gdyby jednak medycyna poszła naprawdę daleko? Bo przykładowo kiedyś ludzie w wieku 40 to byli już jedną nogą na tamtym świecie, a co robić kiedy tego czasu będzie tak dużo? Czas kariery będzie się znacząco wydłużał. Jej szczyt nie będzie w wieku lat 50, a np. 120. Czyli jakieś 100 lat budowania pozycji zawodowej, emerytura w wieku 150? Brzmi absurdalnie, a jakby tak zastanowić się nad związkami. Kto wytrzyma z jedną osobą 150 lat razem? Albo 180, jesli szybko zaczną się wiązać jak się zdarza to teraz. Chyba, że to też ulegnie zmianie i małżeństwo będzie można zawrzeć dopiero po 50. Monogamia pewnie wtedy upadła by z kretesem.

    #przemyslenia #gownowpis
    pokaż całość

    •  

      @shopenhauhauer:

      Tak właśnie sądzę, łezko. Nie wiem na tyle dużo o biochemii mózgu, żeby wypowiedzieć się w tym aspekcie, ale uważam, że różnica polegałaby właśnie na tym, że piesek jest żywy, a lalka nie (to znaczy zależy jak na to patrzeć xD). Ale tutaj trzeba rozdzielić kwestie przywiązania i zakochania, bo tak: myślę, że samo przywiązanie się (w sensie zasada działania) do psa czy do lalki może i nie różniłoby się znacząca, ale przygarniając psa bierzemy na siebie niepomiernie większą odpowiedzialność, niż kupując lalkę, a za tym idą też takie konsekwencje jak inwestowanie czasu i wysiłku w opiekę nad psem, co może się przełożyć na przywiązanie w takim sensie, że wiesz, zaczynasz myśleć, że skoro robię tyle dla tego zwierzaka, to pewnie to jest tego warte i zaczynasz darzyć psa miłością. Lalkę natomiast można użyć i odstawić do kąta, ale też tak nie do końca, ponieważ tutaj trzeba by wziąć pod uwagę zaawansowanie takiej lalki i dlatego też wspomniałem o Westworld i Detroit.

      Tylko, że my ludzie mamy taką przypadłość, że często nadajemy cechy ludzkie chociażby innym zwierzętom, dlaczego więc nie moglibyśmy robić tego w stosunku do robotów? Jeśli tylko w pewnych aspektach przypominałyby ludzi resztę sami byśmy sobie ‘dopowiedzieli’. Wczoraj trochę poczytałam w necie na temat seks lalek i natrafiłam na takiego pana Davida Levy`ego. Napisał on książkę o miłości i seksie z robotami. Nie znalazłam jej nigdzie dostępnej w necie, ale mogłaby być ciekawa. W każdym razie ten facet twierdzi, ze jest to jak najbardziej możliwe. Musze przyznać, że jeśli chodzi o miłość to mam sceptyczne podejście, ale już z zakochaniem – uwazam, że jest to możliwe. Chociażby dlatego, że w zakochaniu nie musi występować wzajemność, a dokładniej mam na myśli to, że nawet jeśli uczucia są nieodwzajemnione nadal możemy być zakochani, natomiast w miłości ta wzajemność zazwyczaj musi wystapić, bo to jednak dojrzałe uczucie, decyzja i jeśli by tak nie było szybko by minęła. Wiadomo, że zakochujemy się między innymi na drodze szaleństwa hormonów wywołanych min zapachem, tu tego może i by brakowało (a może i nie, ale o tym wspomnę później), tylko, że zauważ potrafimy się zakochać przez Internet nie widząc danej osoby, czy to nie przypomina sytuacji gdzie nie czujemy ciała, nie widzimy ruchów, nic, a jednak przekonuje nas osobowość, inteligencja, którą SI by mogła mieć plus nasza wyobraźnia na temat danej osoby? Kluczem np. naciągaczy internetowych jest ofiarowanie wygadania się, poczucie zrozumienia, inteligencja – czy to jest nie do osiągnięcia, bo wydaje mi się, że taka forma już istnieje. Trudniej nauczyć się odczytywać emocje z mimiki twarzy czy gestów dla SI, ale coś takiego nie wydaje się być nieosiągalnym. Wróce jeszcze do tego zapachu, który często czytam jest tak kluczowy dla naszego mózgu w zakochaniu się – jest taki pan Larry Young, który twierdzi, ze z czasem będzie dostępny taki eliksir miłości, dzięki któremu uczucie zakochania będzie można wywołać. I teraz weźmy taką sytuację: mamy faceta, któremu nie powodzi się w relacjach z kobietami, zakupuje sobie lalkę, dobrze zaprogramowaną imitację kobiety, myślisz, że nie skorzystałby z takiej pomocy w zakochaniu, chociażby dla zaspokojenia potrzeby kochania?

      Jest takie zjawisko jak "dolina niesamowitości, które polega na tym, że robot wyglądający i zachowujący się podobnie do człowieka jest odbierany przez obserwatorów z odrazą i to jest mój koronny argument za tym, że do zakochania się potrzebna by była już nie lalka, tylko android właśnie.

      Była taka sytuacja, że żołnierzom na wojnie pomagały roboty i czytałam, ze włąśnie reakcja była całkiem inna. Żołnierze bronili ich, odczuwali względem nich emocje etc. Nie było tam odrazy. Poza tym istanieje takie zjawisko jak miłość do przedmiotów i nazywa się obiektoseksualizm. Dlaczego by nie przypuszczać, że taka odmiana love nie stałaby się z czasem tym samym co homoseksualizm? Napiszesz, że dlatego, że homoseksualizm występował zawsze w przyrodzie, ale skąd mamy pewność, że obiektoseksualizm nie?

      W ogóle wczoraj nawet przeczytałam, ze są już kluby np. w Barcelonie gdzie prostytutkami są roboty. Cieszą się nie małą popularnością, a przynajmniej na tyle dużą, że ‘prawdziwe’ prostytutki nie chcą takiej konkurencji.Może chociażby dlatego, że roboty nie mają ograniczeń anatomicznych, można z nimi wszystko, zawsze chętne i wydają się być zadowolone (a przynajmniej nie wnosza sprzeciwu). Tylko teraz takie pytanie, czy jeśli tak się stanie, że prostytutki roboty, bardzo inteligentne byłyby powszechne, to byłaby to zdrada, czy nie?

      Myślę, że to jest kwestia tak bardzo złożona, że sam test nie wystarczy, bo musiałby uwzględniać tak wiele czynników, że samo opracowanie takiego testu nad testami, byłoby ekstremalnie pracochłonne, jeśli w ogóle możliwe. Zresztą, żeby test faktycznie zdawał egzamin niektórzy uzyskiwaliby wynik NIE NADAJESZ SIĘ DO ZWIĄZKU, OTO POLECANE DLA CIEBIE STRONY PORNO/KOMEDIE ROMANTYCZNE, a kto chciałby usłyszeć coś takiego? xD

      Sądzisz, że komuś wyskoczyłby taki komunikat? Xd Wtedy pozostałoby mu/jej kupić robota-androida i po problemie xd Nie twierdzę, że taki test niebyły pracochłonny, ale w mojej wyobraźni jak najbardziej możliwy.

      Ale coś o czym piszesz tak jakby istnieje od dłuższego czasu - test 16 osobowości. Nie jest to test mający na celu znalezienie związku, ale odkrywa rzeczy, których nie wiemy my sami o sobie i jest tam między innymi zakładka Relationships, która może pomóc w ustaleniu kryteriów i wymagań co do partnera.

      O tym teście słyszałam i nawet kiedyś go robiła, ale jest to podobno w ogóle nie mający większej wartości test. Argumenty były kiedyś podawane chyba nawet w jakimś filmiku na YouTube

      Znaczy oczywiście stereotypy nie wzięły się z powietrza, ale patrz jak można przerobić to, co napisałaś:Ludzie z wysokim poziomem inteligencji mają sporo zainteresowań i mnóstwo czasu, gdyż często są w stanie pracować mądrzej niż ciężej, przez co są świetnymi rozmówcami i na ogół są lubiani w towarzystwie.Albo tak:Ludzie z wysokim poziomem inteligencji czasami stają się zgorzkniali i aroganccy, jeśli ich potencjał nie zostanie wykorzystany, gdyż uważają się za lepszych od innych i wydaje im się, że świat powinien kłaniać im się w pas, co z kolei sprawia, że są powszechnie nielubiani. Jestem pewien, że jesteś w stanie pomyśleć o co najmniej jednym przypadku z każdej z tych kategorii ludzi inteligentnych.

      Hmm… może masz rację, zbyt dużo indywidualnych cech. Chociaż musiałabym poszukać gdzies informacji na temat.

      Ale dopuszczam do siebie możliwość, że mogłoby tak być. Wiesz, na takiej samej zasadzie jak ludzie opiekują się porzuconymi zwierzętami, sierotami itd. Oczywiście tylko mały procent ludzi tak się zachowuje, ale z drugiej strony, jeśli AI miała by być od nas lepsza, to może byłaby lepsza również pod względem moralności.

      Mi się wydaje, że wykształcenie moralności, nawet jeśli byśmy im jakąś tam zaprogramowali to pewnie nie w takiej formie jak my mamy, byłoby to bardziej zawężone, czyli najpierw ochrona tego z czym w jakiś sposób się identyfikujemy, swojej grupy, rodziny, nie wszystkiego co istnieje. Zanim zaczęłoby działać to w stronę współczucia dla nas, najpierw bylibyśmy pod ostrzałem racjonalnej przydatności, bądź nie. A tutaj nie wypadamy zbyt dobrze.

      Jasne, wiadomo, że nikt nie liczy na to, że seryjny morderca bez absolutnie żadnej empatii tak sam z siebie się zmieni, ale nie znaczy to, że nie można by podbić tego wskaźnika resocjalizacji... jakoś, tylko jak więzienia stałyby się milusińskimi ośrodkami terapeutycznymi dla społecznie niedopasowanych, to gdzie tu byłby element kary?
      Zgadzam się. Musi być ciężko w więzieniach, inaczej nie ma ani kary ani poprawy xd
      pokaż całość

    •  

      @shopenhauhauer:

      Prawda, ale nikt nie traktuje tego jak równorzędnych uczuć człowieka do człowieka.

      Racja, ale czy to oznacza, że nie wystarczająca? Zauważ, że rodzajów miłości tez jest kilka np. wg. Sternberga i ludzie funkcjonują w nich.

      Kluczem naciągaczy internetowych jest to, że zarzucają sieć, a potem wybierają jednostki podatne. Wiem o co Ci chodzi, ale jest różnica między wyrzuceniem reszki 10 razy z rzędu, a rzucaniem monetą cały dzień, żeby wyrzucić reszkę 10 razy z rzędu. Ale do meritum. Tak, mi też się wydaje, że taka forma już istnieje. Czytałem kiedyś o bocie, z którym rozmawiali ludzie, który używał prostych inwersji językowych przez co zdawało się, że cały czas dopytuje o szczegóły. Ludzie twierdzili, że to było lepsze niż wizyta u psychologa, że mieli wrażenie, że mogą mu powiedzieć o wszystkim itd. Sam też chwilę pisałem z tym botem, ale miałem drastycznie różne wrażenia. Konwersacja była sztuczna i w sumie bezsensowna. Już wiesz co miałem na myśli z tą monetą? ( ͡° ͜ʖ ͡°)Niestety nie pamiętam jak ten bot się nazywał, tak że musisz uwierzyć mi na słowo ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

      Wierzę, bo czytałam kiedyś o robocie, który pełnił funkcję obsługującą człowieka, a więc musiał mieć wbudowane proste odpowiedzi, które pasowałyby do schematu panującego w restauracji (czy gdzieś tam gdzie ten robot obsługiwał ludzi). Zastanawiające jednak, że dopiero z takim sztucznym tworem człowiek potrafi się otworzyć, a przynajmniej ludzie czują się swobodniej. Trochę to wygląda na to, że przed każdym człowiekiem nakładamy jakąś masę, grubszą czy cieńszą, ale jednak boimy sie odkryć siebie całkowicie przed drugim człowiekiem. Jakby tak jeszcze nauczyć bota schematów leczenia podstawowych zaburzeń i rozwiązań to ciekawe jakby się to potoczyło i ciekawe czy nie więcej byłoby wyleczonych, niż przez lekarzy. W sumie miałoby to jakiś sens, bo przy interakcji z innym człowiekiem czujemy też jego emocje, czy jest zdenerwowany czy spieszy się etc, a sztuczny twór jest do dyspozycji, zupełnie neutralny, nieograniczony czasowo.

      Pewnie jak ze wszystkim - jedni by skorzystali, inni nie. Ale piszesz o pomocy w zakochaniu, a potem o zaspokojeniu potrzeby kochania, a to czego potrzebuje taki facet to zaspokojenie potrzeby bycia kochanym, a na to nie pomoże wlewanie w siebie eliksiru.

      Bo jedno z drugim by się łączyło. Tak jak pisałam wyżej taka lalka byłaby zawsze, jakieś podstawowe funkcje by miała, a więc np. przytulanie. Jesli ktoś wlałby w siebie eliksir zakochania to wiedziony na fali hormonów mógłby poczuć się kochanym w jakiś sposób chociażby poprzez nadanie jej cech ludzkich (tak jak pisaliśmy u góry), a więc i czucia.

      Możesz znaleźć źródło do tego? Na razie wydaje mi się, że mówimy trochę o różnych zjawiskach.

      Czytałam to przy okazji w jakimś artykule, chyba odnośnie tego pana, który napisał ksiązkę - Levy`m, ale nie widzę teraz tego.

      "Miłość do przedmiotów" - w świetle tego, co piszesz wyżej rozumiem, że jesteś do tego sceptycznie nastawiona, tak? Bo ja jestem. Bardziej wygląda mi to na zaburzenie, niż pełnoprawną orientację seksualną. Chodzi Ci legalizację takich związków? Np. człowieka z krzesłem? Przy obecnym trendzie nie zdziwiłoby mnie to, a nawet byłbym za, gdyby było jakieś referendum czy coś. Bardziej dla jaj i żeby zobaczyć do jakiego absurdu posunie się społeczeństwo w imię równości, ale jednak :)

      Jest to dziwne i wydaje się być nienaturalne, ale czy tak nie działo się kiedyś z homoseksualizmem? On też był tępiony. Z tymi przedmiotami to bardziej miałam na myśli nie tyle rzeczy jak krzesło, chociaż faktycznie to bardziej pasuje do definicji, ale o między innymi lalki-roboty. Właściwie już gdzieś takie śluby się odbyły, więc i w taką stronę zmierzamy. Może miłość do przedmiotów przybierze właśnie taką formę.

      Jakby ani jednej osobie nie wyskoczył taki tekst, to ten test byłby kiepski xD Nie, ale serio, myślisz, że nie ma ludzi, którzy nigdy nie powinni być w związku?

      Księża?( ͡º ͜ʖ͡º)
      To trochę ciężki temat, serio siedzę i myślę już 10 min jak to napisać... bo pomijając jakies skrajne przypadki kryminalistów-psychopatów (którzy i tak znajdują swoje fanki), to jednak mam wrażenie, że więcej szkody młodym umysłom sprawia niebycie w związkach niż bycie nawet jesli mają ze soba jakieś problemy albo z partnerem. Wiem, że uzależnienia czy choroby psychiczne dyskwalifikują takie osoby i raczej nikt śwaiodmie nie chce pakować się w związek z takimi osobami, ale czy to, że mają problemy ze sobą na zawsze decydować powinno o tym, że nie powinni wchodzić w związki? Ludzie się zmieniają czasem. Tak samo osoby z zaburzeniami. "Nigdy" to takie bardzo dalekoidące słowo i nie wiem czy bym mogła tak wyrokować. A Ty co sądzisz? Albo może podaj jakiś przykład, jakis punkt zaczepienia

      Z tą pracochłonnością miałem na myśli, że taki test, żeby osiągał wyniki, musiałby uwzględniać ekstremalnie wiele czynników, nawet takich nieuświadomionych przez nas. Jak wyobrażasz sobie taki test?

      Taki, że siedzisz przed komputerem i odpowiadasz na pytania, które nie są bezpośrednie, ale są na tyle dobrze sformułowane, aby wydobyć cechy Twoje i wymarzonej partnerki. Chociaż wiesz co tak myślę, że jakiś czujnik przyczepiany do mózgu to by się przydał, bo my ludzie strasznie zakłamujemy rzeczywistość i czasem nie jesteśmy spójni, bo wiedzie nas jakaś przyziemna emocja. Dodatkowym problemem są wspomnienia, które blakną i sa wybiórcze, a jeśli faktycznie dobieramy się na podstawie mapy miłosnej (nie wiem czy słyszałeś, ale jesli nie to mogę napisać o co kaman) to przydałoby się aby było to wszystko prawdą.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (18)

  •  

    piszcie jakieś tematy zapalne z #rozowepaski ja podam trzy szybkie

    - ślub
    - poglądy lewicowe
    - wośp

    #zwiazki #niebieskiepaski #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow

  •  

    Mirki! Odnośnie [tego wpisu śpieszę Wam z relacją.
    Dziękuję ogromnie za wszystkie komentarze, zdjęcia, podpowiedzi. A więc tak: @galonim sprawił taką ogromną radość mojej Mamie, po prawie 30 latach moja Mama zobaczyła dom w którym się wychowywała, okna swojego pokoju, garaż w którym Dziadziuś hodował gołębie- tak, ten garaż nadal stoi :-) @galonim nagrał nam kilka filmików ze spaceru wokół naszego domu. Sprawił też ogromną radość odnajdując grób Ojca mojej Mamy. Po prawie 30 latach moja Mama zobaczyła grób własnego Ojca. Dzieli nas dużo kilometrów od #czestochowa do #lidzbarkwarminski do tego praca, życie codzienne...Ale dzięki Tobie Piotrek mogłyśmy chociaż tak być blisko domu i na grobie Dziadziusia <3 Piotrek odnalazł też grób mojej Prababci oraz Cioci i Wujka. Postawił znicze i kwiaty. Jesteś wspaniałym człowiekiem. Dziękuję Ci z całego serca.
    Wczoraj z Mamą poszłyśmy spać ze łzami w oczach z radości ale to był wspaniały dzień.
    Dziękuję i dziękować Ci będę codziennie za ten dobry uczynek!
    Postanowiłam wczoraj kupić skarbonkę i zbierać na wyjazd do Lidzbarka razem z Mamą. To będzie taka niespodzianka. Kupię bilety i razem wsiądziemy do pociągu, Mama dowie się gdzie jedziemy dopiero jak pociąg ruszy. Taki mam plan. W wakacje wstawimy tu zdjęcie z @galonim i moją Mamą koło domu i zawołam plusujących :)
    W komentarzach dodaję kilka zdjęć.
    #czujedobrzeczlowiek

    dziękuję Piotrek.
    Na zdjęciu dom :)
    pokaż całość

  •  

    Jak pozbyć się zbędnych rzeczy, jaka zasadę stosujecie? Typu jak nie używałem rok to wyrzucam czy 5 lat?
    #pytanie #rozowepaski #niebieskiepaski #dom #mieszkanie

  •  

    Położyłam się na małą drzemkę o 16 tej i spałam ponad 6h... Ale po raz kolejny przekroczyłam w jednym śnie kilka barier, których ponoć nie da się przekroczyć ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Już od jakiegoś czasu czytam we śnie (i to całkiem długie teksty), wg badań większość ludzi nie potrafi czytać podczas snu, ponieważ wtedy nie pracuje rejon mózgu odpowiedzialny za czytanie. Jak widać nie u każdego. Z początku nie szło mi najlepiej, ale to się zmieniło.

    Kolejna rzecz to sprawdzane godziny na zegarku. Jest to nawet jeden z testów podczas świadomego snu. Nie da się odczytać godziny, otóż ja mogę. I to na zegarku cyfrowym jak i analogowym.

    Podobnie ma się sprawa z dzwonieniem przez telefon, można próbować zadzwonić, ale się nie da, ja mogę. Zabawne ( ͡° ͜ʖ ͡°) A ogólnie śniła mi się apokalipsa zombie, miałam taką strzelbę dziwną, z bębnami rewolwerowymi z obu stron, bo była dwulufowa, ciekawie to wyglądało, a jak fajnie się strzelało ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #sen #sny #snyxandry #ciekawostki #swiadomysen #luciddream
    pokaż całość

    +: kaveni, 7845 +35 innych
  •  

    @IntrovertedDoge miałam odpowiedziec Ci pod wpisem, że też jestem ciekawa odpowiedzi, ale postanowiłam zrobić trochę szerszy wpis i więcej tagów, może ktoś odpowie na pytanie trochę zahaczające o Twoje, ale dotyczące stricte miłości i depresji, a nie życia jako takiego.

    To że leki przeciwdepresyjne zmieniają chemię mózgu to wiadomo, zresztą sama depresja też, ale przeczytałam dzisiaj ponownie taką hipotezę, że niektóre z leków mogą pozbawiać całkowicie uczucia romantycznej miłości. Chodzi mianowicie o leki nasilające aktywność układu seretoninowego mające tendencję do tłumienia obwodów dopaminowych gdzie głównie 'lokalizuje się' love. Podobno są już badania na ten temat (może ktoś coś zna??) i wydaje się, że zupełnie zanikające uczucie do parnetra faktycznie dzieje się równocześnie z działaniem w/w leków.

    Czy faktycznie one mogą nie tylko przytępić emocje, ale i całkowicie z nich wyprać? Ktoś może powiedzieć, że jest jeszcze przywiązanie, ale ono podobno też dostaje po tyłku, bo i miłość i przywiązanie "lezy niejako obok siebie". Z przywiązaniem przede wszystkim łączy sie też sfera seksualna. Libido bardzo czesto kuleje u osób leczących się, więc brakuje i z tej strony wytworzenia więzi.

    I teraz tak, jeśli ludzi przyjmujących leki antydepresyjne jest coraz więcej i faktycznie działa to w aż taki sposób na odczuwanie miłości, to czy strategia zalotow kiedyś tam nie zmieni się? Bo jeśli przestaniemy kochać to i możliwe, że takie coś się stanie, tylko ciekawe jakby to mogło wyglądać.

    I jeszcze jedna sprawa. Jeśli leki pewne leki antydepresyjne działałyby w ten sposób na miłość, to czy aby nie lezy gdzies obok pomysł na zapomnienie o nieszczęsliwej miłości? Jesli ludzie znieczulają się przy partnerach w odczuwaniu miłości po nich to może i zadziałałoby coś takiego na fatalne zauroczenie, którego końca nie widać?

    #pytanie #zwiazki #depresja #dziwnepomysly ?
    pokaż całość

    •  

      @iEarth: o widzisz, nie czytałam. Dobrze wiedziec, mimo, że on raczej fantazjował niż opierał się na dowodach naukowych (?). Dzięki :)

      @wyoming: a długo przyjmujesz leki? Miałaś kogoś przed braniem i w trakcie ich brania?

    •  

      @ElCidX: może teraz małe, ale jesli ludzie coraz częściej cierpią na depresję i coraz częściej biorą leki to w niedalekiej przyszłości takie prawdopodobieństwo wzrośnie. Chyba, ze pojawią się nowe leki. Chociaż myślę, że szybciej jest realnie nastanie takiej znieczulicy niż wynalezienie innego, bezpiecznego i skutecznego leku o takim samym działaniu.

      @wyoming: a co na to Twój lekarz? I Twój chłopak? pokaż całość

    • więcej komentarzy (22)

  •  

    Nie wchodzę na główną dopóki zdjęcie tego martwego psa nie zejdzie na drugą stronę ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #gorzkiezale

  •  

    Deserek - ryż w mleku kokosowym ze szczyptą kardamonu i cynamonu na musie z mango (ʘ‿ʘ)

    pokaż spoiler A dupka rośnie radośnie (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)


    #gotujzwykopem

    +: Arveit, jugo12 +4 innych
  •  

    Może już niedługo tak to będzie wyglądać? ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #dzieci #medycyna #heheszki i trochę #technologia

    źródło: youtube.com

  •  

    Belinda Carlisle - Leave A Light On

    pokaż spoiler Trochę pozytywnych emocji z muzycznych staroci :)


    #muzyka #80s

    źródło: m.youtube.com

  •  

    Chujowa akcja murki, poznałem jakiś czas temu taka dupe ~4/10(szara myszą), na początku sobie pisaliśmy to i owo bez wiekszego zainteresowania, a teraz juz widać ze co raz bardziej jej zależy, chce sie więcej spotykać wiec wiadomo ocb.
    Tylko ze stoi problem na drodze, w postaci ze kocham kocham inna u której raczej juz nie mam szans. Noi co tu robić? Zaproponować jej friendzone?
    #przegryw #feels #friendzone #niebieskiepaski #rozowepaski #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #podrywajzwykopem #zwiazki #gorzkiezale #tfwnogf pokaż całość

    •  

      @Mlody_Adi: jeśli kompletnie nic nie czujesz do tej obecnej to odpuść, ale jeśli jest jakieś uczucie tylko nie może się rozwinąć z przyczyny wiadomej - poprzednia dziewczyna, to próbuj. Jesli zerwałeś kontakty z tamtą, ale tak powaznie zerwałeś, bez pisania do niej, podglądania na portalach itp. to uczucie zmaleje z czasem, a pomoze Ci w tym właśnie obecnośc tej nowej dziewczyny. Tylko ten mały szkopuł - czujesz coś czy nic? Nie musi być to takie samo zakochanie jak do poprzedniej, bo ono przyjdzie z czasem, ale też jeśli widzisz w niej koleżankę to będą dwa trupy. Zastanów się dobrze i wybierz mądrze. pokaż całość

    • więcej komentarzy (20)

  •  

    Tak sobie myślę, że skoro jest tyle porażek w relacjach miłosnych to może powinno się najpierw wypełniać jakiś konkretny test osobowości i oczekiwań, który precyzowałby kogo tak naprawdę szukamy. Myślicie, że jesteśmy w stanie stworzyć algorytm, który precyzyjnie wybierałby dla ludzi partnerów i te relacje miałyby o wiele większe szanse niż te przypadkowe? Czyli algorytm stworzony niejako w oparciu nie tylko o nasze świadome pragnienia, ale i te nieuświadomione.

    I tak przy okazji - znacie jakieś testy osobowościowe, które w pewien sposób zostały stworzone do takich celów?

    #zwiazki #przemyslenia #pytanie
    pokaż całość

  •  

    Masło osełkowe jest już na tyle drogim i chodliwym towarem, że sklepy przyczepiaja do nich paski antykradzieżowe.

    #polska #maslo #heheszki #ciekawostki #zakupy #cebula #polakicebulaki #tesco

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1546689439503.jpg

  •  

    Scorpions - Still Loving You

    pokaż spoiler sunie smutek bez ogródek


    #muzyka #80s #smenty czy #smety nigdy nie wiem

    źródło: youtube.com

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Zastanawiam się, dlaczego natura mimo dążenia do optymalizacji nie uśmierca takich organizmów jak np. ludzie zaraz po tym, jak tracą zdolność do prokreacji? Jaki sens, z ewolucyjnego punktu widzenia ma podtrzymywanie przy życiu takich jednostek?
    #kiciochpyta #przemyslenia #przemysleniazdupy

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( http://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Nie siedź w domu w ferie i w wakacje
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika lezkaniebieska

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (2)