•  

    Na politechnice, na kierunku budownictwo, odbywa się wykład na temat BHP. Profesor mówi do studentów:
    Wyobraźcie sobie, że jesteście brygadzistami na budowie. Na waszych oczach pracownik spada z rusztowania. Jakie są wasze pierwsze działania?
    Studenci:
    - Trzeba zadzwonić po karetkę!
    - Zadzwonić na policję!
    - Powiadomić krewnych!
    Profesor:
    - Źle, trzeba założyć kask i uprząż bezpieczeństwa na zwłoki, inaczej pójdziecie siedzieć.

    #suchar
    #heheszki
    #budowa
    #bhp
    #truestory
    pokaż całość

  •  

    Projektujemy dom! #budujzchaferem

    Tym razem projekt domu z garażem i poddaszem użytkowym. Ostatnią koncepcję oceniliście dość chłodno więc użyliśmy gumki i zaczęliśmy od nowa. :)

    Projekt jak zwykle przygotował nieoceniony @slodkogorzki.

    Kilka informacji:

    1. Hol. Założenie to odczucie przestrzeni (szeroki kąt widzenia). Stąd odejście od prostokątnego korytarza, częściowe otwarcie klatki schodowej, wykadrowany widok na duże przeszklenie w części jadalnianej salonu.

    2. Schody.Dostępność schodów z komunikacji, a nie z salonu, pozwala na większą prywatność (np. wypoczywanie przez rodziców w salonie i korzystanie ze schodów przez dzieci i ich znajomych, lub impreza w salonie, której hałas nie rozchodzi się na poddasze).

    3. WC

    - oddalone od salonu, aby nie krępowało domowników i gości,

    - blisko gabinetu, aby potencjalni goście/klienci nie przemieszczali się w głąb domu,

    - charakter funkcjonowania zaprojektowanego domu nie przewiduje prysznica na parterze (czynności związane z kąpielą odbywają się na poddaszu – dwie łazienki). Istnieje natomiast możliwość doprojektowania prysznica i przearanżowania wc kosztem szafy w wiatrołapie. Taki wariant jest zasadny w przypadku użytkowania gabinetu jako pokoju sypialnianego (dla osoby starszej lub gościnny).

    4. Pomieszczenie techniczne z pralnią

    - kotłownia z kotłem gazowym lub pompą ciepła,
    - z racji czystości pracy tych urządzeń zaaranżowano w tym pomieszczeniu również pralnię,
    - wymaga pewnej przestrzeni mobilnej (manewrowej) w postaci wolnego miejsca do gromadzenia brudnej odzieży, miejsca do ustawienia suszarki rozkładanej, miejsca do prasowania.

    Wyposażenie:

    - duży zlew – możliwość szybkiego przeprania, czyszczenia butów, kąpieli domowych zwierząt, wylewania brudnej wody ze sprzątania,
    - pralka 60x60, możliwość postawienia nad nią suszarki elekt.,
    - szafa gospodarcza 60x60 (przechowywanie mopa, środków czystości, odkurzacza, deski do prasowania itd.),

    5. Garaż

    - wysokość pomieszczenia ze względu na dach jednospadowy waha się pomiędzy 2,5m do 3,5 m. Pozwala to zaaranżować przestrzeń ,,nad głową’’ w formie na przykład podestu dostępnego z przystawianej drabiny. Uzyskujemy w ten sposób dodatkową powierzchnię magazynową na przedmioty sezonowe typu: narty, sanki, choinka, bombki itd.

    6. Kuchnia

    - połączenie salonu z kuchnią powiększa poczucie przestrzeni i wzbogaca odbiór pomieszczeń (nie zamykamy się w czterech ścianach), a poprzez zaprojektowany sufit podwieszany w kuchni, w którym skrywamy część instalacji, nadajemy pomieszczeniom różne wysokości – a w odbiorze wizualnym podkreślamy różne rangi (przeznaczenia) salonu i kuchni.

    - lada o szerokości 70cm, przy której można wykonywać czynności kuchenne, spożywać posiłki,

    - lodówka i wysoka zabudowa dla piekarnika,

    - zachowany prawidłowy ciąg pracy w kuchni (wyjmujemy z lodówki produkty, odkładamy na blat, myjemy w zlewie, kroimy na blacie, poddajemy obróbce termicznej i odkładamy na bok).

    Jakie widzicie zalety lub wady tego projektu? Co wam pasuje, a co nie? Jak zwykle weźmiemy pod uwagę wszystkie komentarze i przygotujemy (my = @SlodkoGorzki :) ) nową wersję.

    A jeżeli ktoś nie wie o co chodzi w całej zabawie to http://blog.poradnik-budowlany.com/projektujemy-dom-czesc-1/ <-- Tu znajdziesz pierwszy projekt stworzony razem z wami.

    Ps Za chwilę dodam wizualizacje.

    #budujzchaferem #budujzwykopem #budowadomu #architektura #projektowanie #dom #budowa #budownictwo
    pokaż całość

    •  

      @Wloczykij2:
      1. Dwa przejścia z garażu do domu to niepotrzebna strata miejsca i ciepła. W garażu panuje znacznie niższa temperatura i wychładza część mieszkalną.
      2. Za duża spiżarka. Ja mam 1,5m2 (dom 260m2) i połowa półek stoi pusta. Zmieniłbym też bieg schodów i pod schodami powiększył bym spiżarkę (zawsze to może być miejsce na małą lodówkę, odkurzacz itp)
      3. Za duża łazienka przy garderobie.
      4. Brak jakiegokolwiek daszku przed drzwiami. Elewacje frontowa wygląda goło. Dodaj może jakieś załamania czy daszek żelbetowy na wizualizacji to bardziej będzie w oko wpadało.
      pokaż całość

    •  

      @piotrus_pan99_: Zgadzam sie jak najbardziej, chociaz o tym nie wspomnialem tez mam takie wnioski. Pewnie chcialem do @chafer'a zawolac

    • więcej komentarzy (31)

  •  

    Elon wbija szpadel w Mierzeję Wiślan... Znaczy się w grunt pod Gigafabrykę w Szanghaju. Ma produkować Model 3 i Y na rynek azjatycki.
    http://www.teslarati.com/tesla-gigafactory-3-china-breaking-ground-shanghai/
    http://electrek.co/2019/01/06/tesla-gigafactory-3-breaking-ground-china-today/

    Wpisy na Twitterze:

    Shanghai Giga will produce affordable versions of 3/Y for greater China. All Model S/X & higher cost versions of Model 3/Y will still be built in US for WW market, incl China.

    Shanghai Giga production of Model 3/Y will serve greater China region

    Aiming to finish initial construction this summer, start Model 3 production end of year & reach high volume production next year

    Looking forward to breaking ground on the @Tesla Shanghai Gigafactory today!

    #tesla #elonmusk #elonizm #gigafabryka #budowa #szanghaj #chiny #samochodyelektryczne
    pokaż całość

    źródło: i.redd.it

  •  

    Jaki jest koszt wykonania takiej sauny jak na zdjęciu (chodzi o samo drewno bez szkła i pieca)?

    Robie wstępny projekt domu i nie wiem czy jest wgl sens myśleć o takiej saunie.

    #stolarz #stolarstwo #budowlanka #budowa #budujzwykopem #budownictwo #budowadomu pokaż całość

  •  

    Historia budowy Świątyni Najwyższej Opatrzności liczy ponad 200 lat i wiąże się z Konstytucją 3 maja z 1791 roku, kiedy to uchwałą posłów Sejmu Czteroletniego podjęta została decyzja o wybudowaniu świątyni jako wotum wdzięczności za Konstytucję, pierwotnie miała to jednak być "Świątyni Najwyższej Opatrzności", ponad-wyznaniowe, masońskie, synkretycznemiejsce kultu. Projekt architektoniczny świątyni przygotował Jakub Kubicki (zaufany króla Stanisława Augusta, członek m.in. loży masońskiej Świątynia Izis, autor przebudowy warszawskiego zamku oraz projektów kilku lóż masońskich w Polsce), jedynym zdobiącym ją elementem miały być znaki Delty Świetlistej. Kamień węgielnywmurowano na terenie dzisiejszego Ogrodu Botanicznego UW w pobliżu Łazienek. Samo wmurowanie kamienia węgielnego również przebiegało wg masońskiego rytuału. Po poświęceniu, prymas Michał Jerzy Poniatowski przekazał królowi pozłacaną kielnię i młotek, po królu uczynili to prymas, biskupi, ministrowie, marszałkowie, senatorowie. Wszyscy uczestnicy tej uroczystości byli wolnomularzami, a oba narzędzia do dziś przechowywane są w Muzeum Czartoryskich. III rozbiór Polskiprzerwał podjęte prace.

    źródło: Wikipedia.

    #masoneria #teoriespiskowe #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #illuminati #swiatyniaopatrznosci #rzeczpospolita #konstytucja #budowa #katolicyzm
    pokaż całość

  •  

    Hej potencjalni mistrzowie kierownicy z #prawojazdy i reszto ludu mirkującego :)

    Jeśli cofanie na placu na nauce jazdy, albo tylko w między linie na parkingu sprawia wam trudność, to może chcecie spróbować czegoś innego? :)
    Co powiecie na noc, oślepiające światło w szybę lub lusterka, do tego krętą, grząską, wyboistą i cholernie wąską trasę pełną przeszkód takich jak hałdy piasku, wystające studzienki, słupki, maszyny budowlane, wykopy, czy chociażby banalne geodezyjne paliki których nie wolno rozjechać? :) A bo pojeździłem sobie ostatnio na takiej budowie :)

    Ok, zgoda, trochę #chwalesie bo cofanie po kilkaset metrów w takich warunkach sprawiło mi frajdę pomimo, że czasami włosy jeżyły się na głowie. Paru kierowców w firmie odmówiło tu pracy, albo zastrzegło, że pracują tylko do 16-17 (czyli do zmroku). Nie mniej parunastu innych jeździ cały czas, sobie radzi i za bohaterów nie uważa. Uczciwie też dodam, że aktualnie jeżdżę ciężarówką z dodatkowymi LEDowymi światłami cofania (co nie jest powszechne), a które naprawdę świecą. Coprawda tylko doświetlającymi przestrzeń z tyłu, ale i tak jest nieźle. Bo są i ciężarówki, które takie lampy mają także zaraz za kabiną, do oświetlania przestrzeni obok, ale jakoś sobie bohatersko jak dotąd radzę bez nich.

    Jak by ktoś mógł zawołać @krabozwierz bo chyba nadal ma mnie na czarno, niech mi pokaże gdzie tu jest ten znak zakaz wjazdu pow 3,5tony którego wiosną tak bohatersko bronił i mnie za jego nieprzestrzeganie zwyzywał i zczarnolistował.
    Pomimo że tłumaczyłem, że znak niebawem tak jak cała łąka pojedzie na wysypisko razem z ziemią z wykopu, a cała okolica zmieni się nie do poznania. Dalej mam tu nie wjeżdżać bo jakiś śmieszny znaczek stoi? Znaczy teraz to by parę metrów nad ziemią, na środku tego, a może tylko podobnego wąwozu wisiał :)

    Na zdjęciu jedyna prosta na tych wykopkach i jedyne zdjęcie z tamtej roboty na którym coś poza szumami matrycy widać :)

    #trzymaczkierownicy #pracbaza #budowa #ciezarowki #kierowcy #gorzkiezale i #heheszki
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    yszke łygło temu kopałku

    Zdarza się. Może operator o coś zaczepił, może coś nie tak było z łyżką. Bywa. Za to jaki kłopot jak budowa wynajęła koparkę i np 4 wywrotki, a tu nagle nie ma czym robić.

    #trzymaczkierownicy #pracbaza #budowa trochę #heheszki

    źródło: i.imgur.com

  •  

    takie małe #heheszki z #pracbaza #kierowcy #ciezarowki na #budowa
    #needforspeed #special #edition: #trzymaczkierownicy #tokiodrift, znaczy #taczka # drift :)

    Normalnie taka robota to męczarnia, ale tu 2,5 dnia takiej katorżniczej :) pracy zleciało całkiem przyjemnie. przejechanych kilometrów wyszło jakieś 23, a średnie spalanie 239l/100km. Dobrze że nie tankuję tej taczki za swoje :) Ale to już takie trochę #gownowpis w #drogipamietniczku

    #spamtagami #wincyjtagow

    ps: jeszcze małe #glupiewykopowezabawy i #filozofietrzymaczakierownicy: jestem lepszy niż przeciętny #szybcyiwsciekli, bo 8x8 to więcej niż 4x4 :)
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    TL;DR #filozofietrzymaczakierownicy o wysypywaniu kruszyw z wywrotki

    Kierowca wywrotki prędzej czy później usłyszy coś w stylu "wysyp tutaj, tylko cienko rozciągnij".
    No i właśnie :) To "cienko" to nie jest takie proste jak by się mogło wydawać :)

    Trzeba "tylko" wyczuć w którym momencie podnoszenia towar zacznie się sypać (to co w pierwszej chwili spadnie z klapy to jeszcze nie to, bo potem jeszcze długo nic sie nie dzieje), w porę wrzucić bieg i potem kombinować regulując tempo jazdy i podnoszenia by wysypywana warstwa była w miarę cienka i równa :)

    Trzeba uczciwie przyznać, że jedne samochody do rozciągania nadają się bardziej (zabudowa kanciak), inne mniej (zabudowa rynna - sypią węziej niż szerokość samochodu więc grubiej, dodatkowo nieraz nie widać w lusterkach ile się sypie), niektóre wcale (zacinające się zamki tylnej klapy, puszczające dopiero przy mocnym uniesieniu, hydraulika unosząca skrzynię z kilkusekundową zwłoką).

    Teoretycznie najlepsze są wywrotki z hydroklapą (wspomniałem o nich jakoś zimą, nawet zdjęcie było), bo można lekko uchylić klapę, pakę podnieść do końca i po prostu jechać, a rozciągnie się samo. Ale przez ostatnie dwa lata widziałem takich ze 3. Na może setkę.

    Są też lepsze i gorsze materiały.

    tu na zdjęciach dobry samochód, dobre, bo sypkie kruszywo i jakoś dobry dzień do takiej zabawy, bo te warstewki eleganckie wychodziły, takie że aż #chwalesie :) (pierwsza po lewej nie moja:P)

    Ogólne przepisy bhp chyba nie specjalnie pochwalają takie praktyki, ale nie łudźmy się. Przepisy sobie, życie sobie. Żeby nie było za wesoło, to bywały wypadki śmiertelne po wjechaniu podniesioną skrzynią w linie wysokiego napięcia. O ile pomocnik kierowcy w tym momencie jest bez szans o ile stoi w rozkroku lub idzie (wiecie dlaczego?), o tyle kierowca póki jest w kabinie to jest bezpieczny (a tu wiecie dlaczego?). Najwyżej prąd popali opony, komputery i instalację elektryczną. Tyle że czytałem o przypadkach gdy kierowca widząc, że pracownik na placu upadł wychodził "sprawdzić co się stało" czy wręcz "ratować go" I były dwa pogrzeby zamiast jednego.

    Porwanie linii niskiego napięcia, lub telefonicznej to "tylko" problem finansowy.

    Tak przy okazji: zna ktoś aktualne ceny napraw porwanych telefonów, światłowodów i linii niskiego napięcia?

    #trzymaczkierownicy #pracbaza #kierowcy #ciezarowki #budowa
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  
    w.....z

    +10

    Z życia wesołej ekipy budowlanej, czyli budowa widziana oczami kierownika.

    Kierownik na budowie nie ma lekko. Ale jak się trafi fajna ekipa, to można o nich opowiadać godzinami. Właśnie poniżej kilka epizodów z życia wesołej ekipy budowlanej.

    Mój pierwszy dzień na budowie. Zagęszczanie podłoża zagęszczarkami płytowymi (nie można było walcem, bo wibracje mogły spowodować rozszczelnienie metrowej rury wodociągowej znajdującej się w ziemi). No i jeździ sobie tą zagęszczarką BinLaden (jeden z naszych "bardziej ogarniętych" pracowników). Nagle słyszę tylko okrzyk:
    - Łosz kurwa, kierownik! Kierownik!

    No i podbiega do mnie, jeszcze zupełnie zielonego w tej robocie, jeszcze nie ogarniam do końca co w ziemi siedzi (bo jeszcze potrzeby nie było), no i mnie ciągnie do miejsca, gdzie zagęszczał.
    - Patrz, kierownik, ja tylko jeździłem, ja nic nie zrobiłem, to samo tak, o kurwa.

    Ja patrzę, a tam dziura metr na metr i na 50 cm głęboka. Nachylam się. O żeż, wali z tego niewąsko. Na to jeszcze co jakiś czas jest coraz więcej wody i coraz bardziej wali z dziury.
    Przychodzi Andrzejek - ogółem mistrz nad mistrze, który to w naszej firmie zatrudniony był chyba jeszcze przed jej powstaniem i zwolnić go nie wolno, bo by się tylko chłop zmarnował. Tak czy inaczej Andrzejek klęka nad wykopem, wsadza rękę w dziurę, maca, maca, po czym mówi:
    - Mokro.
    Skoro wody coraz więcej, to jak ma być? Po czym wyciąga rękę, wącha, wącha i celnie ocenia:
    - Sanitarka jebła - i odchodzi do swoich obowiązków. Po prostu fachura.

    Dla chcących wiedzieć, awaria zdarzyła się na przyłączu kanalizacji sanitarnej z domu do głównego rurociągu. Przyłącze do rurociągu było włączone od góry głównego rurociągu przez tzw. siodełko. pomiędzy siodełkiem a rurą z domu powinno być kolanko 45 stopni i ktoś po prostu zapomniał go zamontować i woda zamiast trafiać w całości do kanalizacji, rozlewała się w gruncie. Dobrze, że ujawniło się to przed położeniem asfaltu.

    * * * * *

    Jedna z pięknych scen pokazująca szefa. Kumplowi na innej budowie się wzięła i popsuła zagęszczarka. Prowadziłem budowę niedaleko jego budowy i miałem prośbę, żeby mu podrzucić zagęszczarkę, jak będzie miała przerwę w pracy. Nie wiedziałem wtedy kim jest Boguś. Boguś to człowiek, który najogólniej ma trochę problemy ze wzrokiem, w efekcie czego nosi na nosie denka od musztardy zamiast okularów. Nie przeszkadza mu to oczywiście w snuciu opowieści, jakim to nie jest podrywaczem w okolicach i że nadal mimo czterdziestu lat na karku jeździ na dyskoteki poznawać "fajne młode dziołchy". Biorąc pod uwagę jego wadę wzroku, nie chcę wnikać kim są owe "fajne dziołchy". No i rzecz jasna panią burmistrz miasteczka, w którym mieszka też regularnie odwiedza celem bliższej integracji społeczeństwa lokalnego z władzami samorządu. Ona mu zresztą obiecała, że on zostanie jej asystentem w urzędzie miasta, jednak póki co nadal pracuje u nas jako fizyczny.

    Po przydługim przedstawieniu Bogusia, wracamy do wątku zagęszczarki. Okazało się, że Boguś wziął i popsuł dobrą zagęszczarkę. Wraca do mnie takowy sprzęt, odpalamy, a on ni tu tu, nie odpala. Ja mam beton do wyrobienia, do fajrantu jeszcze tylko 2 godziny, a zagęszczarki ni cholery. Chłopaki mówią, że przecież szef ma w naprawie do odbioru jedną zagęszczarkę. Dzwonię celem ustalenia odbioru sprzętu z naprawy, czyli podskoczyć z upoważnieniem, aby odebrać sprzęt i dokończyć robotę, na co szef:
    - Wisz co, bo ja temu facetowi jeszcze trochę pinindzy wiszę, a poza tym to pipol jest, pierdol zagęszczarkę. Niech Wiechu pojeździ CATEM tylnym kołem i tyż bydzie dobrze.

    Swoją drogą dziwię się, że niektóre drogi wytrzymują aż tak długo.

    * * * * *

    Krótka rzecz o Tadziu. Tadziu do mnie podchodzi i mówi:
    - Kierownik, bo mnie jutro nie będzie, sprawę w sądzie mam i muszę być
    - Noż kurwa, Tadziu, ja mam 4 ludzi, ty mi jutro masz odejść, to kim ja mam robić, no ale mus to mus, ale do roboty donieś wezwanie, bo będzie N-ka i kara z wypłaty. Co znowu narozrabiałeś swoją drogą?
    - Aaaa, bo alimenty mam do zapłaty...
    Na co odzywa się Pietruch:
    - Powiedz kierasowi, ile masz tych dzieciorów może, co?
    - Tadziu, to ile masz tych dzieciorów?
    - Nooo... 9.
    Okazało się, że każde z inną kobietą.

    Ogólnie dzień dobrze mijał, więc szła gadka szmatka wśród rozrzucania betonu pod krawężnik i "klepania" krawężników, i weszliśmy na temat jego dzieciaka, co to alimenty ma na niego płacić i wyszło, że na dzieciaczka 6-letniego z byłą żoną, z którą już nie jest 8 lat. Chwila chwila, coś mi się w rachunkach nie zgadza.
    - Tadziu, to ty po rozwodzie jeszcze coś tego z tą żoną?
    - Kierownik, no co ty, ja już rok przez rozwodem z nią nic, to głupie było takie, że szok.
    - Tadziu, ale ty wiesz ile ciąża u ludzi trwa, co nie?
    - No, 9 miesięcy - wiedział, skubany.
    - No ale to dlaczego ty płacisz na nie swoje dziecko?
    - Aaaa... bo baba jest sędzią, prowadzi sprawę, jeszcze bym się odezwał i bym karę dostał.

    Żelazna logika.

    * * * * *

    Raz miałem problem z autem służbowym i jako że z kumplem z firmy mieszkaliśmy nie aż tak daleko, a budowy mieliśmy również w odległości 5 km od siebie, to jeździliśmy razem na i z budowy. Pewnego dnia podjeżdża do mnie cały w nerwach i mówi, że musimy jechać na policję. No to pytam, że ale co, że jak, że znowu coś zajumali? Mówi, że nie i oto historia płynąca z jego ust.

    Obok budowy kumpla energetyka prowadziła wycinkę drzew zagrażających napowietrznym liniom elektrycznym. Ogólnie robota precyzyjna, a że na wypiździejewie, to nie było powodów do pośpiechu. Nagle w pewnym momencie z hacjendy obok placu wycinki wychodzi jakiś naprany w trzy dupy gościu z włączoną piłą mechaniczną i okrzykiem "JA WAM POKAŻĘ JAK SIĘ ŚCINA DRZEWA", no i ściął. Ściął drzewo, które spadło na linie energetyczne, co spowodowało przewrócenie się słupa. Słup spadając spowodował wyrwanie z ziemi bednarki (taki drut zakopywany w ziemi celem uziemienia). Bednarka wylatując z ziemi uszkodziła auto służbowe kumpla, dlatego też jechaliśmy na policję celem złożenia zeznań. W efekcie działań domorosłego drwala hobbysty do godziny 3 nad ranem w miejscowości, w której rzecz ta się działa nie było prądu. W efekcie problemów z dostawą prądu przestała działać przepompownia ścieków kanalizacji sanitarnej i pół głównej ulicy było bardzo g(ł)ówne. Jak byliśmy na komisariacie, ponoć sprawca zdarzenia siedział w areszcie i krzyczał "Ale to oni mi kazali, oni mówili, że mam im pomóc, że zapłacą, jak pomogę, no to pomogłem".

    * * * * *

    O Bogusiu już wspominałem wcześniej. Był to człowiek, który nie widział przeszkód. W ogóle niewiele widział. Kiedyś, gdy jeszcze nie znałem jego mocnych stron, niemal na samym początku pracy, nie miałem kogo dać do korytowania pod krawężnik, więc wziąłem Bogusia. Stwierdziłem, że skoro ma już okulary, to pewnie coś widzi. Nic bardziej mylnego. Przychodzi do układania krawężnika. Ja nie sprawdziłem wcześniej tak prozaicznej rzeczy jak wykorytowanie pod krawężnik, no bo to przecież banał i jak można to spierdzielić. Wystarczyło, że wybierze się grunt na głębokość 45 cm poniżej rozciągniętej żyłki. Jednak nie doceniłem Bogusia. Wykorytował tak, że krawężniki musiałyby być układane na glebie. No nic, było za trudne, więc do kolejnego podejścia Boguś dostaje patyk z zaznaczonym tasiemką poziomem wykorytowania. Ogólnie sprawa wygląda tak, że tasiemka jest naklejona 45 cm od końca patyka. Boguś ma przyłożyć patyk do żyłki, opierając jego koniec o grunt. Jak się okaże, że tasiemka jest nad żyłką - trzeba wybrać ziemię, jak się okaże, że tasiemka jest pod żyłką - trzeba dosypać, jak się okaże, że tasiemka jest na wysokości żyłki - jest dobrze. Wszystko brzmi prosto. Ja przychodzę po chwili, a Boguś trzyma patyk do góry nogami. Noż kierwa, jakim cudem!? To się nie wyjaśniło, jednak wyjaśniło się to, że Boguś więcej nie korytował. Padło na kolejnego mistrza - Piekarza. Jego pierwsze pytanie brzmiało, czy może dostać patyk po Bogusiu. No OK, nawet mu zaznaczyłem koniec, którym trzeba trzymać na dole (żeby nie było). Wracam po jakichś 15 minutach, sprawdzam głębokości i krew mnie zalewa... Cały odcinek do poprawy. Cholera jasna, co jeszcze można zrobić, żeby wykonać taką prostą czynność? Piekarz poprawia odcinek, a ja przystanąłem z boku i patrzę. Co robi Piekarz? Przykłada patyk do żyłki - tasiemka jest ponad żyłką. Powinien wybrać ziemię, a on tymczasem... wbija patyk w ziemię na tyle, żeby tasiemka była przy żyłce i jedzie dalej. Przecież tasiemka znalazła się przy żyłce, więc jest dobrze, prawda?

    * * * * *

    Tutaj krótko o światopoglądzie chłopaków. Akurat w CAT-ach (mamy tu na myśli koparko-ładowarkę) wszyscy nasi operatorzy mają zamontowane radia, z których chętnie korzystają, dzięki czemu wśród warkotu maszyn daje się posłuchać jakiegoś ostrego disco polo bądź wiadomości z kraju i ze świata. Podczas jednego z bloków informacyjnych padła informacja o tym, że Polska ma przyjąć jakieś 7 tysięcy uchodźców. Od razu po tej informacji wstaje Pietruch (nasz brukarz, który dobija takim dużym gumowym młotkiem krawężniki, coby dobrze stały). Wstaje od krawężnika, rzuca tym młotkiem o ziemię i oznajmia: Kierownik, ja to pierdolę, mam na starego robić (dop. w sensie szefa), na ciebie, na dzieciory moje i kierwa na siebie, to teraz jeszcze na uchodźców mam robić?!

    * * * * *

    Poza drogami robimy też kanalizacje. Jest pewna rzecz, która sprawia, że jestem chory, jak mam kopać pod kanalizę - brak powykonawczej inwentaryzacji terenu po jakichkolwiek urządzeniach uzbrojenia terenu. Standardem jest, że kopiąc pod kanalizę się w coś walnie, trafi, przedziurawi, przetnie, wyrwie itp. Chłopaki kiedyś opowiadali, że kopią spokojnie pod kanalizę, a tutaj nagle ciągle jednego trąca w głowę jakiś korzeń ze ściany wykopu, to postanowił go wyrwać. Cholera, od kiedy to korzeń jest taki jakiś... miękki. Okazało się, że trafili na jakiegoś jegomościa. No to naiwnie spytałem:
    - To co, policja, prokurator itp.?
    - W piątek, o trzynastej?

    Zakopaliśmy typa tak jak leżał, w sumie jemu i tak wszystko jedno, a nie zamierzaliśmy jeszcze w piątek po policji latać.
    Szczyt humanitaryzmu.

    Autor: zielarz_ms
    #joemonster
    #heheszki #budowa #tldr #zycie #
    pokaż całość

  •  

    Po co nosić na budowę osobno radio i wkrętarkę z ładowarką jak można mieć 2in1. I całkiem nieźle daje ten boombox

    #audioboners
    #budowa

  •  

    Dla spragnionych na scieżce rowerowej. Budowlańcy w formie. #budowa #polskiedrogi #rower

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_20180905-191532.png

  •  

    Mam 130 tys. Zbuduje ten dom stan surowy zamknięty?

    Dom 82m2, dach dwuspadowy.

    Mam działkę, więźby dachowe, deski itp, cegły na budowę ew. Komina, blachodachowke mogę taniej załatwić i Piasek zwir na budowę.

    Rejon podlasie, miejscowość 20tys.

    Jaka najlepsza instalacja grzewcza do takiego domu? Myslalem o pradzie. Gaz przy działce jest.

    #budownictwo #budowadomu #budowa #dom
    pokaż całość

  •  

    Chcę zabetonować kanał w garażu bo już mi nie potrzebny. Nasypalem tam już popiołu pod sam wierzch. Co zrobić dalej, żeby było dobrze i się w przyszłości nie zapadł? Jakieś zbrojenie czy co? Czy sam beton wylać? #majsterkowanie #budownictwo #budowa #lifehack #pytanie

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1534527880017.jpg

    •  

      @wypokowy-egzorcysta: jeśli już zawiercać pręty to lepiej by było dać je dłuższe z jednej strony i zrobić zakład przy jednym boku (po środku największy moment), eliminując jednocześnie konieczność wiązania siatki, a dodać tylko pręty montażowe podłużnie..

      @art212: Moim zdaniem, teraz prościej by było zrobić to z płyt nadkanałowych. Nie wiem jaką masz tam szerokość kanału i jaka jest szerokość oparcia na kątowniku. No i czy planujesz bezpośrednio po nim jeździć samochodem.

      pokaż spoiler płyty nadkanałowe możesz zrobić sam, wystarczy mały szalunek nawet z płyty OSB. Grubość płyty 8-10cm. Zbrojenie ze spawanej siatki śr. 6 oczka 10x10 górą i dołem (kupisz taką na metry).
      pokaż całość

      +: Sejfti
    •  

      @art212 dobry kanał nie jest zły

    • więcej komentarzy (60)

  •  

    Ktoś tam niżej dodał wpis o tym jak to górnicy mają lekką prace i jak to nie tną w ch*ja. Po paru miesiącach przeglądania wypoku przyszedł czas żeby założyć konto i zająć głos.

    A więc po kolei. O 6 masz podział, jeżeli masz ogarniętego kierownika to trwa to szybko i jesteś jednym z pierwszych w kolejce do zjazdu na dół. W praktyce zostajesz podzielony o 6:20 i lecisz biegiem do "Kalfusa" po materiał- zszywki do szycia przenośnika taśmowego, bańka oleju 20 litrów, bks (wciągarka ręczna) bądź masa innych materiałów i narzędzi. Pół biedy jak idzie Ci nieść kilof czy łopate, taki bks czy bańka oleju 20 litrowego w połączeniu z aparatem ucieczkowym na jednym ramieniu ( ok 3.5 kg) i torbą narzędziową ( ok 5-10 kg w zależności co ze sobą nosisz) potrafi dać w kość. Po wyjsćiu z komory narzędziowej idziesz na nadszybie i czekasz w kolejce 10-20 minut do zjazdu. Jesteś już w klatce (to ta popularna "szola"), zjeżdżasz na dół i biegniesz do pociagu licząc że jest jeszcze jakieś wolne miejsce. Jeżeli udało się zająć miejsce to oddychasz z ulgą, jeśli nie to dymasz z buta do rejonu przykładowo ok 6 km #autopsja. I o ile z początku po głównych trasach przewozowych jest w miarę równo to po zejściu z nich po ok. 3 km nieraz idziesz po nachyleniach rzędzu kilkunastu i kilkudziesięciu stopni gdzie wypiętrza "spąg" (inaczej podłoże po którym się poruszasz) Zanim dotrzesz na miejsce pracy to jesteś już cały zlany potem. No ale dotarłeś po godzinie szybkiego marszu, jest po 8:00 przodowy już w "przodku" (czoło wyrobiska chodznikowego w którym odbywa się urabianie kombajnem), bo nie można dopuścić do sytuacji w której to przodowy przychodzi ostatni a ludzie nie wiedzą co mają robić. Faktycznie jest czas żeby zjeść i zasznupać, jak w każdej INNEJ pracy jest czas na kawke, papieroska i śniadanko. Z tą różnicą że tu nie masz czasu na pogaduszki, sznupanie trwa parę chwil nie 10 minut a jesz szybko bo przecież już dzwonią do przodka i cytuje "TO MUSI KRWA JECHAĆ- CZEMU TO KRWA JESZCZE NIE JEDZIE". Wbrew powszechnej opinii nie idziesz spać, chyba że jesteś ślusarzem bądź elektrykiem i na podziele jedyna robota jaką ci przyznali to obstawa w przodku (Czyli dopiero jak coś się zjbie, wybije napięcie bądź wystąpi awaria na kombajnie i znów cytuje "TO KRWA NIE JEDZIE" to wstajesz i zaczynasz swoją robotę). Chociaż rzadko kiedy jedyna robota jaką dostają wyżej wymienieni fachowcy to właśnie obstawa w przodku. Najczęściej mają dodatkowe roboty. Nie ma czegoś takiego jak wyznaczona przerwa o 10:00, 11:00 czy innej godzinie. Jesteś głodny-jesz i wracasz do pracy; nie jesteś głodny- pracujesz. Oczywiście podczas pracy co jakiś czas z kimś sznupiesz. Koło godziny 9:00 na wyrobisko dotarł sztygar bądź kierownik oddziału i dołożył Ci jeszcze więcej roboty bo poprzednia zmiana "podkolorowała" swój raport i jest więcej do zrobienia bądź wyszły jakieś nagłe sprawy. Jest godzina 11:00, na biegu kończysz pracę i lecisz w stronę wylotu wyrobiska żeby zdążyć na pociąg pod szyb ( ewentualnie jedziesz taśmą przez moment- na własne ryzyko). Jesteś na stacji osobowej, udało się znaleźć miejsce. Kładziesz aparat ucieczkowy, torbę narzędziową i bks który oczywiście musiałeś wziąc z powrotem ze sobą i który musisz zdać do komory narzędziowej. Wyciągasz koszulkę na zmianę (jeśli masz) z torby. Poprzednią którą miałeś na sobie wyciskasz jak ręcznik i chowasz do torby. Jedziesz ok 15-20 minut pod szyb. 12:00 jesteś w kolejce pod szybem gdzieś po tyłach bo pociąg odjeżdżał 11:40 a inni czekali we wnęce pół godziny i wyszli z niej do kolejki w momencie kiedy przyjechał pociąg z twojego rejonu ( ͡° ͜ʖ ͡°) . Godzina 12:30 jesteś na powierzchni, 12:50-13:00 jesteś okapany i przebrany- odbijasz się na bramie.

    Nie uważam że jest to najcięższy zawód na świecie. Jak nie fedrujemy to nie zabraknie ci bułek, żywności czy srajtaśmy w domu. Jest wiele cięższych i równie niebezpiecznych zawodów. Ale nie jest to też przyjemna praca, a przywileje i zarobki to jedyny powód przez który ludzie decydują się na ten zawód. Średnia wieku górnika to 52 lata. Średnia. 52. Czyli tej "wspaniałej górniczej" emerytury masz średnio 2 lata żeby się nią nacieszyć. Ale oczywiście lepiej sprzedaje się fakt że > mam na ulicy trzech emerytów górników po 60 lat w pełni sił < niż to że chowałeś ojca, wujka, brata bądź przyjaciela w wieku 52 lat. O ile nie zachorował na pylice, nie wysiadł mu kręgosłup, nie miał poważniejszego wypadku bądź nie zginął w wieku 25, 32 bądź 35 lat. Pracujemy w warunkach wysokiej wilgotności, w wysokich temperaturach, w miejscach zagrożenia wybuchu pyłu węglowego bądź metanu i miejscami zagrożonymi tąpaniami. Kiedy odetnie Ci drogę ucieczkową z przodka to nie masz możliwości wyjścia w inny sposób. Szanuję każdego kto podejmuje pracę, bez różnicy czy jest to #programista15k #budowa #korpo czy #kopalnia . Na każdego z Nas ktoś czeka w domu. Mama, tata, żona, dziewczyna czy dzieci. Tylko w 90 % kiedy na dole występuje któreś z zagrożeń naturalnych kończy się ono dla Ciebie śmiercią. Łatwo wami manipulować. Na koniec idealnie całokształt opisują słowa " Jak zarabiamy to nas nienawidzą, jak giniemy to nas kochają".

    Nie dajcie sobą manipulować kimś kto nigdy nie widział tego na własne oczy i opisuje to na bazie historyjek zaczerpniętych z #internety. Oczywiście, 5 % z nas może i ma takie luzy, ale pozostali nie mają takich pleców.

    #gornictwo #kopalnia #takaprawda
    pokaż całość

    •  

      @shawn01: znam 3 górników którzy pracują w wieku 25-32 lata i każdy z nich to za bystry nie jest. Nie wspominając o dziadkach z czasów kiedy jedyne co musieli umieć to robić normy

    •  

      Witam mirków, śpiący elektryk here ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      @shawn01 fajny post, dosyć dobrze opisujący kopalnie. Od siebie mogę dodać, że pracuję od 3 miesięcy i takich śpiących dni miałem tylko dwa. Nie każdy elektryk pracuje na samym przodku/ścianie - często zdarzają się roboty w połowie chodnika.

    • więcej komentarzy (26)

  •  

    Kazałem dzisiaj jednemu powyciągać gwoździe z belek, mówię: "Weź sobie z baraku brechę i mi te gwoździe powyciągaj", wrócilem po 10 minutach, a ten debil podważa gwoździe poziomnicą za 130zł.. no kurwa mać, za daleko było do baraku.. chuj z takimi pomocnikami.. #budownictwo #budowa

  •  

    Pojechalem z ojcem na budowe, mam 15 lat i chciqlem se dorobic trochu, ojciec powiedzial ze z 50zl mi da to w sumie spoko. Tne se taka wate do ocieplania czy chuj wie do czego, wiem tylko ze zajebiscie gryzie szmata ze na jednym lokciu do krwi se prawe zdrapalem ale to w sumie nie wazne. Budlowlancy kaja jakis inny jezyk, najbardziej dobilo mnie okreslenie "łata" mysle se jaka khrwa lata on zamiast tynkowac sciany bedzie latał? Patrze sie na niego jak na debila i po chwili milczenia pokazuje mi palcem. Okazalo sie ze jest to poziomica, mowie to starszego zeby so mnie mowil po polsku a nie po budowlanskowemu. Ok udalo sie mowi do mnie normalnie. Wiecie zw grunt ciala niezle jako lakier do wlosow? Mialem nim zagruntowac sciany i sufit w takim duzym pokoju, robie se robie, po za tym ze mialem grunt w oku a kawalki sufitu sypaly mi sie na ryj to bylo spoko, dopóki kurła nie wrocilem i zobaczylem te wlosy, ide sie wykąpać, niby spoko ale po wylaniu 10 litrow wody na leb wlosny sztywne jak chuj po wiagrze, dopiero mamełe poratowało i dalo jakis tam szampon czy cos takiego po ktorym zeszlo normalnie(moj jakos sobie nie radzilxD). O jakiejs ~13 przyszedl murarz, łysy typ z zwichnietym kolanem czy cos, ale murowqc przyszedl. Doqiedzielismy sie z ojcem ze ktos z 4 pietra przy budowie jakiegos bloku zrzucil mu na lysine farbe do malowania dachu, podobno myl sie godzine. Godzina 15, przyszedl typ od pieca, jak zobaczyl jak spierdolil to jego poprzednik to odrazu "MIREK WEZ MI PRZYNIES WÓDE BO NA TRZEZWO TEGO NIE ZROBIE" jebany wyjebal 4 seteczki i jakby nigdy nic robi cos przy piecu, (swoja droga bylo 35°) zdziwil sie, kiedy otworzyl jakies drzwiczki w tym piecu patrzac aie w nie i mu buchlo takim czarnym popiolem(? Slowa mi brakuje).
    Podobnk byl zaje iscie wkurwiony, ja juz tego nir widzialem, pojechalem o 16 aojciec teraz mi to powiedzial.

    Jutro jade tam chyba 2 raz, jak sie cos ciekawego wydarzy to relacja pojdzie(╭☞σ ͜ʖσ)╭☞

    #truestory #budowa #budowlanka
    pokaż całość

  •  

    Projektujemy dom! #budujzchaferem

    @SlodkoGorzki przygotował trzeci projekt domu. Tym razem to dom z poddaszem użytkowym + garaż. Co o nim myślicie?

    A na blogu umieściłem artykuł o tytule: "Co oznacza λ (lambda), U, R i jak ważna jest dyfuzja pary wodnej." - on był na mirko kilka dni temu, a na blogu umieściłem ostateczną wersję + kalkulator przygotowany przez @markedone Dzięki wielkie!

    Można w kalkulatorze sprawdzić różne warianty wybudowana danej przegrody i sprawdzić, który wariant jest najbardziej opłacalny. Link: http://blog.poradnik-budowlany.com/co-to-jest-lambda-wspolczynnik-przenikania-ciepla-wspolczynnik-r-opor-cieplny-dyfuzja-pary-wodnej/

    #budujzwykopem #budowa #dom
    pokaż całość

    źródło: dom3wersja1a.jpg

  •  

    Mirki, co się u mnie ostatnio na budowie odjaniepawliło to głowa mała...

    Ale po kolei:

    Pracuję na sporej budowie związanej z przebudową linii kolejowej.

    Mam na budowie spycharkę z operatorem, na potrzeby RODO nazwijmy go Frankiem.

    Tak więc Franek dostał jednego dnia zadanie: rozgarnianie i równanie gruntu na odkładzie. Prosta robota, a na fajrant miał zostawić na miejscu spycharkę, wrócić z buta na zaplecze z a potem którymś autem na kwaterę.

    Ale były dwa auta które wracały na jego kwaterę - i tu robi się wesoło.

    O 20 telefon z kwatery do majstra: Franek nie wrócił na kwaterę (obie ekipy myślały że wrócił z tą drugą xD), telefonu też nie odbiera.

    okurdebele.jpg

    Chłopaki pojechały na budowę go szukać. Patrzą, a ślady spycharki prowadzą gdzieś w bok, poza budowę.

    cotusie.png

    Idą ich tropem, patrzą że skręcają na drogę, biegną w stronę zaplecza budowy, po czym po jakichś 100 metrach, na środku drogi... po prostu urywają się.

    TheXFiles.mp3

    Chłopaki lekko spanikowane, zaczynają biegać po całej okolicy i szukać po polach, miedzach i rowach. W końcu jakieś pół kilometra dalej, idąc w zupełnie innym kierunku, znajdują ślady gąsienic prowadzące z drogi w pole, a dalej w kierunku autostrady. Ślady prowadzą na przełaj przez pola i drogi dwa kilometry, aż do bardzo głębokiego rowu przy samej autostradzie. W rowie tym znaleźliśmy naszą spycharkę, a obecna w tym miejscu policja powiedziała nam, że operatora zabrało pogotowie.

    Co się okazało?

    Wg opinii lekarzy Franek w trakcie pracy dostał udaru cieplnego, otumaniony wyjechał spycharką z miejsca pracy, półprzytomny próbował jeszcze wrócić, po czym stracił całkowicie przytomność, a spycharka zaczęła jechać do tyłu najpierw drogą, a gdy ta skręciła zjechała w pole, dalej 2,5 km przez uprawy, i gdyby nie ten głęboki rów to pewnie by na autostradę wjechała, dzięki czemu bylibyśmy w wiadomościach (ಠ‸ಠ)

    Frankowi na szczęście nic poważnego się nie stało i następnego dnia wypisali go ze szpitala.

    #budownictwo #budowa #pasta #truestory
    pokaż całość

  •  

    Mój kolega pracuje na budowie na budowie z kilkoma ukraincami którzy są na mieszkaniu w mojej miejscowości. Miałem ich za bardzo w porządku gości, kilka razy z nimi gadałem, i kilka razy widziałem w barze jak pili z moimi znajomymi. Mój wyżej wspomniany kolega im pomagał, a to jeździł z nimi po fajki, a to po jedzenie, a to po startery do telefonu i nie brał na paliwo ani złotówki. Inni pracownicy też im pomagali jak tylko mogli. Dwa tygodnie temu zaczęli ocieplać szkołę, zajmie im to gdzieś miesiąc.
    Wczoraj spotkałem się z kolegą i dowiedziałem się że ci Ukraińcy w niedzielę ostro się najebali, zostawili burdel w mieszkaniu, spakowali się i spierdolili chuj wie gdzie. Mało tego, tam gdzie spali były dwa busy którymi jeździli do pracy - celowo popsuli oba te busy. Jednym nie dało się ruszyć z miejsca, a drugim jeden z pracowników pojechał +/- 70km od miejsca pracy i bus pierdolnął. Jakim trzeba być skurwysynem, żeby zrywać takie pozory, a na koniec odjebać taką lipe. Oczywiście ich szef domaga się jakiegoś odszkodowania i prawdopodobnie zwrócą wszystko co zarobili przez 2 miesiące które tam byli.
    #pracbaza #budowa #ukraina #emigracja #polska #skurwysynstwo #ukrainiec
    pokaż całość

  •  

    Takie małe #heheszki z #pracbaza na #budowa u #trzymaczkierownicy

    Czy sobota będzie wolna?

    Tak!

    pokaż spoiler 1. Po 15:00, albo
    2. W grudniu, albo
    3. Jak pogoda uniemożliwi prace


    :)
    A tymczasem cieszmy sie ze kolejka do zaladunku na dobra godzine stania

    I znowu nie dodaje zdjec. Zaraz niewytrzymię

    A tymczasem dobrego dnia wszystkim!
    pokaż całość

  •  

    #budowa #chwalesie Hej! Mirki i Mirabelki! Wreszcie odebrałem projekt domu i złożyłem go w starostwie w podaniu o pozwolenie na budowe. To ostatnia chwila aby coś zmienić więc jak ktoś ma jakieś ciekawe przemyślenia to zapraszam do dyskusji...

  •  

    Jako, że wielu młodych się teraz buduje, mam bardzo ważną radę, która nie pojawiła się w ostatnim poradniku dla budujących.
    NIE BUDUJCIE DOMU Z PODDASZEM UŻYTKOWYM (ZE SKOSAMI).
    90% osób które wybudowały ładny skośny dach żałuję swojego wyboru i tego, że mają pokoje ze skosami. Nie są one pełnowartościowe, często wali się też głową po tych skosach. Do tego dochodzi kwestia tego, że zimą na poddaszu jest zimnej o 2-4C niż na parterze, w lato identycznie, z tym że może być nawet 8C więcej niż na parterze. Żadna dobra izolacja tego nie załatwi, bo latem ciemna dachówka potrafi się nagrzać nawet do 60*C - więc nie oszukujmy się i nie ulegajmy marketingowemu bełkotowi, że dobra wełna 30cm da temu radę. To zbyt duża różnica temperatur nie do pokonania.

    Jeżeli dach to tylko płaski (czyli tak naprawdę z małym skosem + ścianka "ogniowa"), wylany z betonu (lub porządnego deskowania) z dobrą izolacja styropapą lub wełną, z zachowaniem odpowiedniej wentylacji. No i nie ma na nim akumulującej ciepło dachówki, tylko cienka papa.

    #budowadomu #budownictwo #budujesz #budowlanka #budowa #budujesie
    pokaż całość

  •  

    17 lipca 2018, Bielsko-Biała, ul. Sarni Stok, godz. 3.41 – Wszystkie służby wysłano po otrzymaniu zgłoszenia, z którego wynikało, że zawalił się budynek. – Słyszałem dwa wybuchy, drugi był głośniejszy – powiedział naszemu portalowi mieszkaniec pobliskiego budynku. W ocalałej części budynku znaleziono jak do tej pory dwie butle na gaz propan-butan, jedna była rozerwana, a druga ciepła. – To precyzyjna robota, ktoś miał dużą wiedzę, jak to zrobić – przekonują pracownicy budowy. W akcji uczestniczą znaczne siły służb ratunkowych, w tym osiemnaście zastępów straży pożarnej, pogotowie ratunkowe, policja, Straż Miejska i grupy ratowniczo-poszukiwawcze. Jest obecny prokurator i grupa dochodzeniowo-śledcza. Więcej oraz foto: http://www.bielsko.biala.pl/nasygnale/aktualnosci/37962/katastrofa-budowlana-na-sarnim-stoku-w-srodku-nocy-runal-nowy-budynek-film

    #bielskobiala #strazpozarna #policja #pogotowieratunkowe #strazmiejska #gruparatownicza #budowa #katastrofa #wybuch #propanbutan #prokurator #developer
    pokaż całość

    źródło: DSC_0698.jpg

  •  

    Dziś o 7:00 rano zaczął się remont kawałka parkingu pod moim blokiem. Nikt kutwa nie powiadomił kiedy on będzie, aby ludzie zabrali auta (parę dni temu tylko przywieziono parę palet z baumem). I teraz ciężki sprzęt lawiruje między autami, a robotnicy zastawiają ciałem auto jak łycha skuwa asfalt, aby odłamki nie uszkodziły lakieru.

    Brawo samorząd, pełen profesjonalizm!
    #targowek #warszawa #remont #auta #budowa pokaż całość

  •  

    #budownictwo #budowa #budowlanka #cotokurwajest

    Mircy znajacy sie na rzeczy - co to jest ta niebieski baniak na zdjeciu?

    W poblizu domu mojej mamy powstaje dom jednorodzinny z taka oto komora.
    Jedyna moja teoria to jakas komora hiperbaryczna.

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Wczoraj w nocy ktoś ukradł kabel zasilający żurawia i kilka drabin, wszystko z zamknmiętej, monitorowanej budowy, której pilnuje ochrona :-D Przez tą akcję, przez pół dnia (do czasu przybycia serwisu) budowę obsługiwał tylko jeden dźwig, chaos przy poniedziałku totalny :-D EDIT: Ah i jeszcze taczka poszła, na niej wywieźli kabel :-D #budownictwo #budowa

  •  

    Będzie trzeci etap inwestycji Nowe Miasto Różanka we Wrocławiu. Przy ul. Obornickiej powstanie budynek z charakterystyczną, ciemną elewacją. Więcej na jego temat znajdziecie tutaj.

    #wroclaw #architektura #budownictwo #urbanistyka #skyscrapercity #skyscrapercitycontent #budowa pokaż całość

  •  

    zawsze chciałem iść na studia.
    to było moje marzenie. rodziców nie było stać na moje studia więc pracowałem.
    jestem, niby zwykłym, pracownikiem fizycznym.
    "niby zwykłym", bo zawód to moja pasja. lubię poszerzać swoją wiedzę i uczyć się coraz to nowszych rzeczy od mądrzejszych kolegów po fachu czy też czytać przydatne porady od ludzi mojego pokroju.
    gdy tylko zarobki umożliwiły mi nauke, zapisałem się na inzynierie środowiska na politechnice śląskiej, jako, że instalacje i urzadzenia sanitarne, wod-kan, gaz, c.o., podłogówka, klima, wentylacja, pompy ciepła, kolektory słoneczne itd. to zakres mojego zawodu wykonywanego.
    zrezygnowałem po drugim semestrze.
    dlaczego?
    sądziłem, że studia podniosą moje kwalifikacje, że dowiem się na nich wielu przydatnych rzeczy.
    gówno prawda.
    studia to strzał w pysk od życia, które zweryfikowało brutalnie moje poglądy.
    jesli chodzi o stan znajomości zawodu to mogłbym uczyc tych wszystkich pseudoznawców zwanych doktorami.
    jedyne o co chodzi na studiach to o wchodzenie w dupe komuś o wyższym wykształceniu niż twoje.
    uczenie się i wkuwanie bezsensownych i nie przydatnych rzeczy tylko po to, zeby dostać pochwałe od osób, które też musiały się kiedyś tego uczyć.
    poziom wykształcenia i wiedzy widać na budowie po młodych kierownikach, którzy o pracy nie mają pojęcia a jedyne czym mogą błysnąc to białym kaskiem, który uzupełnia ich poziom niedoinformowania i emanuje przerośniętym ego.
    dobry fachowiec zakwestionuje większość książkowych bubli powtarzanych przez kierowników/inspektorów budowy, którzy doświadczenia maja mniej niż oranżada gwarancji.
    pozdrawiam.
    #studia #praca #pracbaza #budowa #inzynieria #zycie #polska #polskieuczelnie #nauka
    pokaż całość

    •  

      mogłbym uczyc tych wszystkich pseudoznawców zwanych doktorami

      @drlect3r: mylisz się i jesteś niezwykle zarozumiały.
      Zrozumienie podstaw teoretycznych, dogłębne i przemyślane - rozłożenie pewnych zjawisk na czynniki pierwsze za pomocą całek, równań różniczkowych pozwala zupełnie inaczej spojrzeć na zawód który się wykonuje. A tego nie zrobisz (lub będzie to meega trudne) bez studiów. Zresztą nawet jak zrobisz, to i tak nie każdy to zaakceptuje, bo to jest trochę nadzwyczajne i trzeba by to zweryfikować. Dlatego właśnie tytuł naukowy się zdobywa, a nie kupuje na bazarze (nie liczymy wyższych szkół srania po ścianie ofc ( ͡° ͜ʖ ͡°) )

      Może skręcasz rury 6 x szybciej niż inni i 12 x lepiej - nie neguję tego, ale praca inżyniera to nie tylko stanie na budowie w gumiakach, ale też rozwiązywanie problemów teoretycznych (o ile będzie ci to dane).
      Zupełnie co innego jest wiedzieć jak np. działa ciepło po wykonanych 500 instalacjach, a jeszcze lepiej jest to policzyć używając matematyki wyższej i potem te teoretyczne hipotezy udowodnić.

      Kiedyś możesz przykro się zdziwić - spotkasz takiego kozaka jak ty - sprawnego, ogarniętego - i jeszcze z rozbudowanym elementem teoretyczno - naukowym - i zrozumiesz różnicę. Ja to niestety przeżyłem.

      A tak wogóle, kolego - co a problem - masz gówno przedmiot - szybko go rozpykujesz, idziesz do biblioteki i napierdalasz to co lubisz. Przecież tam jest taka wiedza, że jakbyś chciał choć 1% z tego umieć to byłbyś królem świata ( ͡° ͜ʖ ͡°) Studia polegają na samodzielnym zgłębianiu wiedzy.
      pokaż całość

    •  

      @drlect3r: Oprócz tego co mówią koledzy powyżej dodam jeszcze jedno słowo klucz: uprawnienia - ich bez tytułów nie zrobisz.
      /Za 3 tygodnie bronię magisterium z inżynierii środowiska.

      +: L.......n
    • więcej komentarzy (2)

  •  

    Ci co pracujo plusujo najebańcy dupa cicho ( ͡º ͜ʖ͡º)
    #budowa #gownowpis

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    #praca #budowa
    Ukraińcy zabrali wczoraj sprzęt, i spóźniają się 45 min. Dzwonić do szefa?

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: IMG_20180615_084406.jpg

  •  

    Natrafiłem na post @zajconek szukając ciekawostek do sprawka z działania wytwórni betonu wrzucił ponad 3 lata temu coś takiego, odświeżę bo prosta i fajna rzecz :)

    Budowa zamówiła zbyt dużo betonu? Co zrobić z mieszanką betonową, która została w gruszce?

    Na szczęście większość WBT (wytwórni betonu towarowego) ma na swoim placu urządzenie do recyklingu betonu.
    Betoniarka z niewykorzystanym betonem podjeżdża pod miejsce w którym od góry leje wodę do gruszki. Następnie wykręca resztę betonu wraz z wodą do recyklera.
    Recykler to sprytne i proste urządzenie. W środku znajduje się podajnik ślimakowy, który częściowo zanurzony jest w wodzie. Beton powoli się na nim kręci, wypłukując, cement, a oddzielone kruszywo wędruje do góry, by na końcu wylecieć. Kruszywo to jest później ponownie wykorzystane do produkcji betonu. Woda, w której płucze się beton również częściowo dodawana jest do mieszanki betonowej.
    #ciekawostki #beton #czywieszze #budownictwo #budowa
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    I tak się pracuje na budowie, monsterek dla mnie i taterka dla majstra xD #pracbaza #budowa

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    WOW. 2600 wykopów, 600 komentarzy, 30000 odwiedzin mojego bloga w ciągu 24 godzin i 66 udostępnień na facebooku! #budujzchaferem
    To niesamowite uczucie obserwować jak w jednej chwili twojego bloga czyta ponad 100 osób. A przecież mój blog jeszcze nie ma roczka... :)

    Poza tym 50 sprzedanych książek \o/. Najbardziej zaskakujące jest to, że aż ponad połowa zamówień dotyczyła zakupu najdroższego pakietu, tzn. książki papierowej, ebooka oraz audiobooka i tylko 4 osoby nie zamówiły wydania papierowego. Wow. Jestem zaskoczony i megazmotywowany :) Dzięki wielkie!!

    A teraz konkret. :) Otrzymałem emailem od pewnej osoby (dziękuję!) mnóstwo przydatnych rad na temat tego "co bym zrobił gdybym się budował".

    Cytat: "Z moich zapisków o przyszłym domu powstawał dokument dla mnie i znajomych co się budowali (spisywany od 2007 do 2015, kiedy ostatni raz go całościowo aktualizowałem) - załączam go, niech innym się powiedzie lepiej niż nam :).

    Niniejszym za pozwoleniem umieszczam całą listę poniżej:

    Zewnątrz:
    • brama segmentowa lepsza od uchylnej, brać dobrze docieploną i znanej marki (żeby producent nie znikł za kilka lat i co przy zużyciu się elementów), docieplić boki muru! Ciekawym pomysłem jest roleta – jest słabiej docieplona, ale potrzebuje znacznie mniej miejsca na kasetę
    • brama posesji przesuwna przeciwwaga ok. 1:2/3, inaczej mocniejszy silnik wskazany
    • pilot do obu bram w jednym (zatem kupując jeden silnik zawężamy sobie pole wyboru drugiego) UWAGA: silniki NICE są fajne, ale zwalniają przy końcu operacji - denerwujące
    • śmietnik z dostępem z zewnątrz (fajna sprawa, bo nie trzeba pamiętać o MPO i na urlopie nie ma problemów) – po 2013 straciło sens
    • opaska domu szeroka do chodzenia, można z miejscami na stół, taras? uwaga na wykonanie brzegów opaski inaczej po kilku latach opadają one (rozchodzi się kamień pod spodem?)
    • taras może z kostki - bo płytki mniej trwałe i droższe - a ewentualnie drewniane zadaszenie nad taką kostką i jest ocienienie i tanio
    • brzegi cokołów z płytek (np. stopień przed wejściem itp. rozwalają się)
    • docieplenie pod opaską domu - fajna sprawa pasywne, na lata i jeszcze jak dobrze położyć (skos na zewn) to może by mogło trzymać wodę opadową z dala od budynku?
    • rozważyć przy budowie wkopanie co się da (kolektor pompy ciepła, zbiornik na deszczówkę) - skoro jest już koparka. Mając ogród z reguły się go już nie chce robić (a wiercone są drogie 2014!)
    • ogrodzenie z czegoś praktycznego - teraz widziałem plastikowe (dobrze imitujące drewno) płoty - rewelacja - nic nie malujesz, spokój na lata
    • trawnik z traw zmieszanych (nie jeden rodzaj), koniecznie dodać mikoryzę do sadzenia
    • nie sadzić roślin wewnątrz trawnika - kosi się kijowo, a dzieci nie mają jak biegać
    • rośliny nie wymagające podlewania są najlepsze :) zawsze przy sadzeniu mikoryza
    • goście, a może kiedyś dzieci też mają samochody, więc niestety trzeba przygotować się na więcej niż tylko nasze auto; na drodze mogą kiedyś spłatać figla i postawić zakaz...

    Garaż:
    • skosy w podłodze - spad 1cm/1m i woda spływa - ja bym zrobił literę V na każdym stanowisku z 2-3 odpływami - dlaczego? w zimie tragedia - zaśnieżone auto to 10-30l wody, która na płaskim STOI :(
    • odpływy nie zatykające się za łatwo i u nas w jesieni zdarza się pociągnięcie przez garaż powietrza z kanalizacji (brak syfonu lub syfon wysycha), upewnić się, że syfon jest i to nie mały...
    • gniazdka elektryczna po obu stronach garażu
    • dobre oświetlenie garażu lub 2 fazowe (np. jeden kontakt lampka ekonomiczna np. 75W), a drugi 2x150W, jak chce się coś zrobić - u nas jest 100W i jest za ciemno, żeby nawet sprawdzić olej, czy dolać płyn do spryskiwaczy jak klapa robi cień
    • docieplenie od wewnątrz – cały garaż, co się da (ściany, sufit) i grubo - w tam zawsze będzie zimno, bo garażu się nie grzeje
    • regały garażowe - min. ~200kg na półkę (deklarowane!). Te słabsze się gną. Półki mają małą nośność – przy ciężarach od razu robić wsporniki pod kątem 45 st.
    • koła/rowary itp. można wieszać na ścianach
    • wentylacja mechaniczna lub cyrkulacja powietrza w garażu - fajna rzecz do suszenia auta, przy śniegu itd. (programator czasowy - ja mam np. 15 min na 1h działa wiatrak)
    • flizować można, ale nie do brzegu bramy - w razie jej wymiany flizy idą się paść
    • można wieszać na suficie boxy lub półki (nad bramą?) na dobrych kołkach w betonie
    • żeby nie obijać drzwi auta dobrze mieć odbojnicę, także odbojnicę dla auta od ściany (litera H oparta jedną nogą o ścianę)
    • w razie braku spadu do składowania rzeczy lub nawet dla wycieraczek potrzebne są gumowe podkładki/wycieraczki bo woda podcieka pod wszystko

    Ściany:****

    • regipsy to ZGROZA - zawsze pękają na szwach i po wszelkich cięciach... szczerze odradzam
    • odkurzacz centralny - tak! dużo lepiej - ze 2-3 wyloty i zmiotka autom. i jest rewelacja - odkurzasz bez hałasu, wyjmowania odkurzacza
    • rozprowadzić kable do TV, może sieciowy do komputera (STP Cat 7)
    • okna dachowe są do kitu (cieplnie zimą, a grzeją pomieszczenie w lecie, no i moskitiera niemożliwa), a jeśli już to krawędzie obudowy okna “otwarte” 45 st., tak żeby powietrze w pionie i poziomie miało dostęp do brzegów okna, koniecznie z markizami/roletami ZEWNĘTRZNYMI przeciwsłonecznymi (włókno szklane itp.) Inaczej grzeją dom strasznie
    • okna od południa - rozważyć okiennice, rolety (przeciwsłoneczne zew.) lub coś antynagrzewaniowego na zewnątrz (chyba, że inny system domu niweluje to)

    Kominek:
    • duży (>20kW) - taki, żeby nie trzeba było ciągle dokładać, jedna szyba (szyby się brudzą, trzeba myć ostrą chemią itd.) Częste dokładanie = częste malowanie domu!
    • płaszcz wodny - fajny, ale... cena + musi być prąd więc bezsens
    • alternatywa dla płaszcza - rozprowadzenie powietrzne - działa średnio, ale jest tanie i proste (wentylator z bypassem musi być!)
    • oczywiście zewnętrzny pobór powietrza - ponoć teraz robią z całkiem zamkniętym??? Uwaga na ryzyko czadu przy zatkaniu drogi poboru powietrza!
    • komin od kominka zamknąć kogutem, a NIE KULĄ! (kula nie wytrzyma ciepła); zamknąć bo deszcz i grad w lecie zalewa kominek i woda się potrafi nawet przez drzwiczki inspekcyjne wylewać :(

    Elektryka:
    • bezwzględnie wymagać prowadzenia kabli po prostych
    • gniazdka w rozsądnych miejscach (wysokość, ilość 1/2x)
    • gniazdka z autoblokadą (żeby nie dało się nic wepchnąć do kontaktu - dzieci)
    • wyprowadzenia kabla zewnętrzne zapasowe dodać przy bramce, bramie, na przodzie i tyle domu (lub boku, jeśli tam będzie pole robocze). My mamy kontakt, który wyłącza prąd na ogrodzie, ale można to nawet jako bezpiecznik zrobić
    • bezpiecznik silnika bramy osobno - wyjeżdżasz, to możesz odciąć
    • włączniki światła pomieszczeń przelotowych przy każdych drzwiach (przykład - nasz wiatrołap ma 2, a nie 3 - nie ma przy drzwiach garażowych i jest niewygodne) lub czujniki ruchu
    • zewnętrzne światła - mogą być z czujnikiem ruchu (halogeny), albo z czujnikiem zmierzchowym (są gotowe żarówki z czujnikiem, ale szybko się psują i są drogie)
    • czujniki ruchu w domu – lampy w łazience, czy garażu – fajna sprawa, bo nie trzeba się pitolić, włączniki wtedy są zbędne (ale puszkę lepiej sobie zrobić na wszelki wypadek)
    • oświetlenie – typowe żarówki E27/E14 lub świetlówki (2015); markowe żarówki ledowe już są ok, a nietypowe rozwiązania bardzo ciężko naprawiać

    Alarm:
    • centralka alarmu w miejscu nie dostępnym dla gości miejscu (garderoba, piwnica-uwaga woda, w sypialni, strych, ale wtedy czujka tam)
    • fachowiec niech zakłada i rozsądnie - prosto prowadzi kable
    • alarm radiowy jest OK (np. Jablotron) – koszt dodatkowy wymiana baterii (2015)
    • upewnić się, że instalator zablokował kody domyślne i serwisowe
    • kod serwisowy ma znać tylko właściciel
    • czujki nie tylko PIR w newralgicznym miejscach (są teraz takie porządne czujki z kilkoma systemami na raz - my mamy PIR, ultradźwięki i mikrofale w jednym miejscu)
    • uzbrajanie dołu domu nocą, gdy się śpi u góry, zatem druga klawiatura strefowa u góry
    • co ze zwierzętami? albo strefa/pokój dla zwierzaka, albo specjalne czujki, ale moim zdaniem one są mało czułe (a jak na włam wyślą dziecko? coraz więcej domów ma alarm i taki sposób jest najprostszy, aby to obejść)
    • pilot do bramy nie ma prawa rozbrajać alarmu - to naruszenie podstaw bezpieczeństwa

    Kuchnia:
    • indukcyjna dobra, ale solgaz najtańszy w eksploatacji (jeśli mówimy o palnikach!)
    • odwrócona osmoza to fajna sprawa
    • zmywarka 45cm to mało (na 4 osoby jak się gotuje w domu)
    • dużo gniazdek nad blatem - są potrzebne zwykle tam gdzie ich nie ma :( można pod blatem szafek - nie są widoczne i można tańsze puszki dać
    • lodówka side-by-side fajna sprawa. UWAGA: wszelkie - no frost
    • piekarnik można dać u góry, bezpieczniej/łatwiej, najlepiej z system samooczyszczenia
    • szafki typu cargo (wysuwa się jakby cała zawartość szafki) - to lepsze zamiast dużych szuflad

    Ogrzewanie:
    • jeśli myślimy o pompie ciepła lub innym ogrzewaniu niskotemperaturowym-ekonomicznym to warto pomyśleć o ogrzewaniu podłogowym... ale nie w podłodze, tylko w ścianie!
    • dobre kaloryfery – aluminiowe z dyfuzorem itp. UWAGA: dostosować zasłony i firanki; kaloryfery nie moga być zasłaniane
    • izolacja ścian od fundamentu przez specjalne bloki - ponoć fajna sprawa, nie oddaje się ciepła do gruntu
    • po wybudowaniu budynku koniecznie audyt termowizyjny przed wykończeniem - nie ma nic gorszego jak wyflizowana łazienka z mostkiem cieplnym pod płytkami lub wanną
    • ocieplenie zewnętrzne najlepiej po wysuszeniu murów - mówi się o sezonowaniu 1 rok/przez 1 zimę?
    • jeśli kiedyś pompa ciepła to może kolektor ziemny wkopać od razu przy budowie jak jest na niej koparka? bo potem rozwalać ogród to nie ma sensu
    • styropian styropianowi nie równy - brać taki co ma dobre parametry, a nie najtańszy
    • pokrycie styropianiu to nie tylko akryl - kilka możliwości, różne ceny i parametry
    • ocieplenie dachu - kuny lubią wełnę mineralną i dachówki... pianka daje 100% spokoju
    • przy kominku: zaplanować miejsce do suszenia drzewa kupować drzewo w cięte po 0,5m i takie układać np. wiata lub na ścianie trzeba kilka m3 na sezon!

    Ogólnie:
    • drzwi na balkon/taras robią teraz fajne przesuwne - nie trzeba się martwić gdzie się otworzą
    • fugi elastyczne między płytkami robić nie silikonem, ale uszczelniaczem; silikon “paruje” i po paru latach robi się szpara lub grzyb, jeśli stoi woda
    • kupować zapasy wszystkiego nietypowego - my mamy zapasy: obudów kontaktów (już nie robią takich od 2009), kloszy do lamp (włoskie, kto wie?), dachówek (żeby pasowały), kostki kolorowej (nie będę szukał), elementów karniszy i do wieszania firanek, niektórych płytek (nie ma szans po 1-2 latach)
    • schody na strych/piwnicę nie strome i nie wąskie - inaczej dramat z przenoszeniem
    • może przygotować od razu miejsce na antenę TV sat? Bo potem montują gdzie bądź...
    • sensowna wentylacja w piwnicy/strychu - możliwość wylotu powietrza, także mechaniczna, jeśli by była wilgoć/gorąc
    • dach - technologia wodoodporna - ile gwarancji, za ile remont? uwaga na uszczelnienia przy kominach, kosze i wszelkie obróbki blacharskie
    • duża kotłownia/pom gospodarcze/garaż - tu zawsze brakuje miejsca
    • kominy odpowiednio (na przestrzał?) robić - tak żeby nie mogło nawiewać powietrza przez wlot jeśli wiatr wieje na wprost (niby nie problem, ale jak dymisz kominkiem to jest dym w domu)
    • rekuperator fajna sprawa, ale nie warto oszczędzać na sprzęcie, żeby był cichy i trzeba dbać o przewody wentylacyjne (aby nie pojawiło się tam coś, czego nie chcemy). Jakieś otwory inspekcyjne? Sposób czyszczenia całości za kilka(naście) lat?
    • do zasilania rekuperatora można stosować wymiennik gruntowy, ale znów - czyszczenie
    • dobra izolacja fundamentu od wody - wilgoć w piwnicy to rzecz straszna
    • rury gazowe - uwaga gdzie są i jeśli są drugie i kręte dają spadek ciśnienia
    • własna studnia to rzecz świetna do podlewana ogródka za darmo, ewentualnie można mieć zbiornik na deszczówkę
    • jeśli nie ma studni to wylew kranu ogrodowy z osobnym licznikiem (żeby za ścieki nie płacić!). Nie chcą montować, ale trzeba się domagać. UWAGA: nie odkładamy tego na później - najwięcej trzeba podlewać w pierwszych 2 latach, potem rzadziej)
    • melioracja działki - zobaczyć co się dzieje jak woda płynie (czy jest nad domem górka)
    • przy domu z piwnicą - sprawdzić poziom wód gruntowych przez cały rok (żeby po deszczach nie spływała woda z góry nad naszą działką)
    • kuny i inne zwięrzęta – duży problem potem; lepiej zawczasu zabezpieczyć się
    • wszelkie przyłącza odłożone na później się mszczą straszliwie (koszty I do 2x tyle + zniszczenia)
    • obserwować media – sprawdzić przepływ wody, ścieków, prądu, gazu itd. zwłaszcza na poczatku i po jakimś czasie eksploatacji (załamana rura, zbyt cienkie kable itd.)
    • kontrole zgodnie z prawem budowlanym: kominy I gaz co roku, prąd co pięć lat (2015)

    Ps A tu info o mojej książce: http://blog.poradnik-budowlany.com/moja-ksiazka/ :)

    #budujzwykopem #budowadomu #dom #budowa #remontujzwykopem #remont
    pokaż całość

  •  

    Pracujący plusujo #budowa #gownowpis

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Uff :) Skończyłem artykuł o tym, "co byś zmienił budując drugi dom" #budujzchaferem

    Prawie 100 konkretnych porad od osób, które już się pobudowały.

    Wdzięczny będę za pomoc w wykopaniu :)

    http://broadcasttemps.com/link/4349557/co-bys-zmienil-budujac-drugi-dom/

    A tu info o wpisie:

    Przez kilka ostatnich miesięcy przeglądałem internet w poszukiwaniu komentarzy osób, które już się wybudowały i podzieliły się tym, co by zmieniły, gdyby budowały się drugi raz.

    Przez ten czas przejrzałem kilkadziesiąt różnych stron internetowych i forów i przeczytałem około 10000 (!) przeróżnych wypowiedzi. Porozmawiałem także na ten temat ze wszystkimi moimi znajomymi. Odpowiedzi były przeróżne i dotyczyły zarówno wybranego projektu, współpracy z wykonawcami, urządzania ogrodu, jak i urządzenia mieszkania. Spisałem te odpowiedzi, które pojawiały się najczęściej, a następnie wszystkie posegregowałem, zredagowałem i podzieliłem na różne kategorie. Masa pracy – mówię szczerze.

    Najczęściej pojawiające się komentarze dotyczyły następujących kwestii (w kolejności od najczęstszych do nieco rzadszych wypowiedzi) – wszystkie wyjaśniam szerzej w tekście.

    Gdybym budował się drugi raz to następnym razem…

    – Wybudowałbym mniejszy dom.

    – Wybudowałbym mniej skomplikowany dom.

    – Dłużej myślałbym na projektem.

    – Nigdy nie brałbym znajomego kierownika budowy lub projektanta.

    – Byłbym mniej pobłażliwy dla wykonawców.

    – Nie montowałbym u siebie wanny z hydromasażem. Poważnie. Nie spodziewałem się, że temat wanny z hydromasażem będzie się przewijał tak często. Najbardziej zapadła mi w pamięć jedna dyskusja na forum muratora, gdzie jeden budujący narzekał, że wanna z montażem kosztowała go aż 15000 zł, a wziął w niej kąpiel do tej pory tylko 4 razy. Ktoś trzeźwo napisał, że powinien koniecznie się wykąpać jeszcze kilka razy bo na razie wychodzi, że jedna kąpiel kosztowała go aż 3250 zł

    A w przygotowaniu artykuł o tym, jaki dom wybudować. Czy wybrać dom murowany? W końcu większość osób w ten sposób się buduje. Ale jeżeli tak to właściwie murowany z czego? Jest na rynku tyle materiałów i tyle możliwości… A może jednak dom drewniany? Ale jaki – szkieletowy czy z bali? Postaram się na wszystkie pytania odpowiedzieć już niedługo. Jeżeli ktoś z was wybudował dom w innej technologii niż murowany to dajcie znać: mam pytania.

    #gruparatowaniapoziomu #budujzwykopem #dom #budowadomu #budowa
    pokaż całość

  •  

    TL;DR #trzymaczkierownicy naszło na #filozofietrzymaczakierownicy, więc uwaga długie opowiadanie pod pretekstem relacji z tygodnia pracy #kierowca #ciezarowka w #pracbaza na #budowa

    Na początek tekst który zapewne niektórzy posiadacze #prawojazdy dumnie uważający się za #kierowcy widzą pierwszy raz w życiu: (a także po to, by przynajmniej część tego wpisu była napisana z sensem i w miarę poprawną polszczyzną)

    "Art. 24.
    1. Kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się w szczególności, czy:
    1) ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania bez utrudnienia komukolwiek ruchu;
    2) kierujący, jadący za nim, nie rozpoczął wyprzedzania;
    3) kierujący, jadący przed nim na tym samym pasie ruchu, nie zasygnalizował zamiaru wyprzedzania innego pojazdu, zmiany kierunku jazdy lub zmiany pasa ruchu.

    2. Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu zachować szczególną ostrożność, a zwłaszcza bezpieczny odstęp od wyprzedzanego pojazdu lub uczestnika ruchu. W razie wyprzedzania roweru, wózka rowerowego, motoroweru, motocykla lub kolumny pieszych odstęp ten nie może być mniejszy niż 1 m.

    3. Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu przejeżdżać z lewej strony wyprzedzanego pojazdu, z zastrzeżeniem ust. 4, 5, 10 i 12.

    4. Pojazd szynowy może być wyprzedzany tylko z prawej strony, chyba że położenie torów uniemożliwia takie wyprzedzanie lub wyprzedzanie odbywa się na jezdni jednokierunkowej.

    5. Wyprzedzanie pojazdu lub uczestnika ruchu, który sygnalizuje zamiar skręcenia w lewo, może odbywać się tylko z jego prawej strony.

    6. Kierującemu pojazdem wyprzedzanym zabrania się w czasie wyprzedzania i bezpośrednio po nim zwiększania prędkości. Kierujący pojazdem wolnobieżnym, ciągnikiem rolniczym lub pojazdem bez silnika jest obowiązany zjechać jak najbardziej na prawo w celu ułatwienia wyprzedzania. Przepisu nie stosuje się w przypadku, o którym mowa w ust. 12.

    7. Zabrania się wyprzedzania pojazdu silnikowego jadącego po jezdni:
    1) przy dojeżdżaniu do wierzchołka wzniesienia;
    2) na zakręcie oznaczonym znakami ostrzegawczymi;
    3) na skrzyżowaniu, z wyjątkiem skrzyżowania o ruchu okrężnym lub na którym ruch jest kierowany.

    8. Dopuszcza się wyprzedzanie w miejscach, o których mowa w ust. 7 pkt 1 i 2, na jezdni:
    1) jednokierunkowej;
    2) dwukierunkowej na odcinku z wyznaczonymi pasami ruchu, pod warunkiem że kierujący nie wjeżdża na część jezdni przeznaczoną do ruchu w kierunku przeciwnym – w miejscu, gdzie jest to zabronione znakami na jezdni.

    9. Dopuszcza się wyprzedzanie w miejscu, o którym mowa w ust. 7 pkt 3, pojazdu sygnalizującego zamiar skręcenia, pod warunkiem że kierujący nie wjeżdża na część jezdni przeznaczoną do ruchu w kierunku przeciwnym.

    10. Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z wyznaczonymi pasami ruchu, przy zachowaniu warunków określonych w ust. 1 i 7:
    1) na jezdni jednokierunkowej;
    2) na jezdni dwukierunkowej, jeżeli co najmniej dwa pasy ruchu na obszarze zabudowanym lub trzy pasy ruchu poza obszarem zabudowanym przeznaczone są do jazdy w tym samym kierunku.

    11. Zabrania się wyprzedzania pojazdu uprzywilejowanego na obszarze zabudowanym.

    12. Kierujący rowerem może wyprzedzać inne niż rower powoli jadące pojazdy z ich prawej strony."

    Ok, do rzeczy. Ciekawe kto przeczytał tylko do drugiego punktu? Spotkałem ostatnio trójkę takich. :)

    przypadek 3:
    W miarę młoda i całkiem ładna pani w jakimś małym samochodzie dogoniła mnie zaraz po tym jak wyjechałem z budowy na jezdnie i wlokła się za mną tak ponad kilometr pomimo, że dwa razy zjeżdzałem do prawej i mrugnięciem prawego kierunku zachęcałem do wyprzedzania. Dojechałem do celu, będę skręcać w lewo, więc napierw kierunkowskaz, potem hamulec (polecam tą kolejność wszystkim). W międzyczasie rzut oka w lusterko. Pani nie widać, ale przecież wiedziałem że tam jest. Na nic prośby o zachowanie większej odległości, bo budowlana wywrotka może być brudna, a spod opon strzelać kamieniami. Pani widocznie uznała, że najbezpieczniej bedzie u mnie na tylnym zderzaku. Wyprzedzanie mnie już chyba zaczęła na klaksonie i w pierwszej chwili ani myślała hamować! Nie ma to jak niezachwiana wiara w swoje pierwszeństwo i niezniszczalność w konfrontacji z 30tonową ciężarówką. Tyle że ja też mam czym trąbić i nie zamierzałem przerywać skrętu. Więc jak już w pewnej chwili uznaliśmy, że żadne z nas nie pojedzie dalej i zatrzymaliśmy się, to ja już stałem w poprzek, a szanownej pani między mną a rowem miejsca zostało na gazetę. I może jeszcze dwie żyletki. Uwagi do mojego stylu jazdy oczywiście miała, ale jak zaoferowałem że zadzwonie gdzie trzeba by sobie z fachowcami odpłatnie o przepisach porozmawiała, to jednak uznała że w sumie nie ma o czym i tak sie rozjechaliśmy w pół słowa.

    Przypadek 2

    Skręcałem w to samo miejsce, taka sama sytuacja i efekt. Młodzian w świeżo zarejestrowanym kombiaku widocznie uznał że skoro on pierwszy zaczął manewr wyprzedzania, to ma przede mną pierwszeństwo. Tyle że ja nie wyprzedzałem, a skręcałem. Na szybko przedstawiłem moją wizję świata. Zapytałem czy bawimy się dalej i mam dzwonić. Nie chciał. Może dlatego, że akcja miała miejsce kilka minut po przypadku 1, na oczach jej bohaterów, gdy czekali na dodatkowo płatne pogadanki o ruchu drogowym. :)

    No i przypadek 1.
    Ten sam skręt
    Starszy pan wyprzedza sznur samochodów. Pod koniec sznura natrafia na skręcającą w lewo ciężarówkę i swoim prawym bokiem urywa jej kawał przedniego zderzaka i wejście do kabiny, a sobie wgniata drzwi. Kilku świadków w pobliżu: kierowcy, operatorzy, pracownicy budowy, a mimo to pan oświadczenia sprawcy podpisać nie chce. W międzyczasie okazuje się, że emerytowany policjant, albo przynajmniej za takiego się podawał. Przyjeżdza policja, zadaje kierowcom po jednym pytaniu: lewy kierunkowskaz w ciężarówce był? Kierowca ciężarówki jest pewny że był. Dziadek, że chyba był. Ja chyba był to 300zł i 6pkt za spowodowanie kolizji.

    Jeszcze drobna uwaga. Miejsce jest dobrze oznakowane jako wyjazd z budowy, całe kilkanaście km placu zabaw jest oznakowane jako teren budowy i gdzieś tam dużo wcześniej (więc przyznam szczerzę można przeoczyć, albo zapomnieć) stoi zakaz wyprzedzania.

    Z innej beczki. Pomagam w wyprzedzaniu średnio kilku samochodom na godzinę. Zdaję sobie sprawę, że jeżeli ktoś mi zaufa a popełnię błąd, to wyślę go na czołówkę. Czasami mrygam, puszczam i... nic. Ok, może mi nie ufa, może nie rozumie, czasem pewnie nawet nie patrzy na moje światła. Jednego dnia przez 12h pracy podziękowało... trzech kierujących. Paru może podziękowało na Cb, tyle że tego nie wiem, bo cała budowa korzysta z innego kanału. Jak przeszkadzamy - to wiadomo kto winny. Jak pomagamy, to ani dziękuję, ani pocałuj w dupę. :)

    Pisało ostatnio o placu przeładunkowym gdzie pracuje, że w ciągu dnia potrafi tam wjechać i wyjechać prawie 150 patelni i co najmniej drugie tyle czteroosiek. Jako że samochody nadjeżdżające co kilka - kilkanaście sekund potrafią ciągnąć się w nieskończoność zdarza się zmusić je do zwolnienia, czy wręcz zrobić na drodze zator. Sprawy nie ułatwia też fakt, że wyjazd z tego placu na asfalt mamy pod górkę i po miękkim, więc stawanie tam nie jest dobre ani dla jego nawierzchni, ani dla sprzęgła. Jak już trzeba stanąć to trudno, lepiej stanąć niż być uczestnikiem kolizji. Ale to tak na marginesie dlaczego się wpychamy i nie możemy tej chwili poczekać.
    Generalnie nie jest źle, bo nikt mi jeszcze nie trąbił, z piskiem hamować też nie musiał. Jedynie dwóch motocyklistów cośtam pomachało łapkami że ich prawo do komfortowej jazdy zakłóciłem. Ale to zaledwie dwóch na kilkunastu spotkanych. Raz nawet jedna motocyklistka podziękowała za podpowiedź, że może wyprzedzać. Miłe. Szczególnie że był to prawy zakręt i tak jak wcześniej wspominałem powodzenie jej manewru mogło zależeć ode mnie.

    Jeszcze jedna ważna rzecz przy okazji placu:
    Jeżeli ciężarówka zwalnia, albo zatrzymuje się przed skrętem w prawo, ale na plac nie wjeżdża, to prawdopodobnie dlatego, że wypuszcza inną z placu. Wyprzedzenie jej w tym momencie, to delikatnie mówiąc nie jest najlepsze co można zrobić.
    Staramy się wtedy osobówki za plecami powstrzymać włączając lewy kierunek, ale jak ktoś art24 doczytał tylko do drugiego punktu, to trochę trudno.
    Ja doskonale rozumiem, że można tego w porę nie zauważyć, albo uznać, że ciężarówka czeka bo nie ma miejsca na wjazd. Ale kuźwa, jak wyjeżdżam na środek jezdni z lewym kierunkiem, a ktoś mnie mimo to próbuje objechać lewym poboczem?

    Jeszcze jedno. Czasami skręt w prawo lepiej jest zrobić z lewego pobocza. Staram się wtedy użyć i lewego i prawego kierunkowskazu by czytelnie poinformować o swoich zamiarach, ale już parę sytuacji podbramkowych miałem. Koledzy zresztą też.

    Jeszcze ciekawostka o ciężarówce z przypadku nr 1
    Do czasu sprowadzenia nowych części trochę poprostowana, ale wciąż pogięta i z pobitym reflektorem jeździła na uboczu placu budowy przy pracach które nie wymagały wyjeżdżania na drogę. Mimo to jeden z przyjeżdżających na chwilę kierowców patelni wypatrzył ją i na CB wygłosił swoje wątpliwości: czy to nie odpadnie, czy to bezpieczne i czy w ogóle powinna tak jeździć. I czy w ogóle jej kierowca jest świadomy, że z jego ciężarówką jest coś nie tak.
    Nadgorliwiec? Służbista? Miłośnik wsadzania ryja w nie swoje sprawy? Słowem nikt tak nie nasra na kierowcę, jak inny kierowca. Czy to z firanki na budowlanego, czy to z międzynarodówki na krajowego, czy w reszcie (co było nie raz w komentarzach) kierowca na emigracji, na takiego w kraju. I znowu kuźwa #gownowpis i #gorzkiezale. Znaczy pora kończyć.

    Miłego popołudnia i aż się chce napisać niedzieli i przyszłego tygodnia, ale dziś jeszcze nie weekend :) Przynajmniej nie u mnie :)
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Takie rzeczy na remontowanym odcinku krajowej 5 między Poznaniem a Środą WLKP

    #budowa #polskiedrogi #januszebudownictwa

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Wyrażenia stosowane przez budowlańców, po których od razu poznasz, że masz do czynienia z partaczem.
    Ja zaczynam:
    1. cent nie miara
    2. chujowo, ale jednakowo
    3. będzie Pan zadowolony

    #glupiewykopowezabawy #budownictwo #budowa #pracbaza

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #budowa

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1

Archiwum tagów