•  

    #zakupy #biedronka #rozwojosobisty #praca #pracbaza
    Zakupy w biedrze i kolejka do połowy zabawkowego.
    Byłem na początku więc mówię głośno do kasjera, około 30-letniego, aż niektórzy ludzie się wystraszyli:
    - Mógłby pan zadzwonić po drugą kasę?
    Spojrzał z pogardą i oburzeniem:
    - mogę.
    DRYYYYŃ!
    Kasa nie otwarta od 5 minut i jakaś madka z ryjem i bardzo ważnym tonem:
    - Proszę do cholery zadzwonić. Skandal, żeby sklep miał tylko jedną kasę otwartą!
    - Proszę pani, nie ma ludzi do pracy.
    Nie wytrzymałem:
    - Na chuj się go czepiasz, babo? Idź do właściciela z mordą, a nie po zwykłych ludziach jeździsz.
    Wszyscy kurwa szok!
    jakiś gość po 50-tce:
    - Hi hi, gość ma racje. Wracaj, babo, do garów.
    Tak jebłem śmiechem, że to poezja.
    Ludzie rozbawieni moim śmiechem, kasjer ubaw over najn tałzen.
    Teraz moja kolej, madce łzy z oczu lecą, ja dalej rozbawiony, ona płacze zniszczona, a gość ma Vegete na przedramieniu.
    Drugi raz nie wytrzymałem:
    - co to za chińska bajka? Na łapie masz Księcia, a zachowujesz się jak pizda. Trzeba było jej pocisnąć, a Ty odjebałeś Jamsze. I nie wygłaszaj biednych ofert pracy.
    Uśmiechnąłem się do madki, kasjer szok i łzy, madka się śmieje przez łzy. ludzie w szoku bez emocji.
    A ja wychodzę:
    - Darek, otwórz drzwi.
    Zima... dobrze, że dziś pod dachem. Jadę poskładać kotłownie.
    Ja, cały na biało.

    #klubswiadomych #alternatywneteorie #ciekawostki #swiat #swiadomosc #rozwojosobisty #mistycyzm #okultyzm #wiara #parapsychologia #psychologia #wizjechorejglowy #teoriespiskowe #paranormalne #nauka #oswiadczenie #przemyslenia #feels #zakupyzchin #podroze #podrozujzwykopem
    #instalacje #instalacjesanitarne #instalacjeboners #ruryboners #inzynieria #inzynieriasrodowiska #budowadomu #budownictwo
    #pasta #mojapasta #creepypasta #creepystory
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: pics.tinypic.pl

  •  

    Witajcie w ten piękny, mroczny środowy poranek. Właśnie wstałem. Miałem piękny sen o wyjściu z przegrywu i zostaniu normalnym gościem. Widziałem jak usuwam wykopowe konto, kończę z margonem, z tibią. Zacząłem myć zęby, codziennie po dwa razy się myć, nie zaczynałem dnia od napierdalania mnicha po czerepie. Przestałem mówić sam do siebie, wściekać się i tupać nogami kiedy zauważyłem parę przez okno na ulicy. Wyszedłem na miasto bez założenia kaptura, mimo że padało, bo nie wstydziłem się już swojej mordy i chciałem ją pokazać każdemu. Poszedłem do fryzjera i wydałem 100 zł - nie było mi żal. Jak wyszedłem, dostałem telefon od kierownika, że nie muszę iść dzisiaj do pracy i w ogóle powiedział mi, że będę miał teraz mniej obowiązków. Jako, że zapomniałem zegarka i telefonu, a chciałem wiedzieć jaki jest czas, zapytałem pierwszej lepszej napotkanej osoby. Była to piękna 20 letnia dziewczyna o wzroście 1,60m. Nie tylko mnie poinformowała, ale sama od siebie zaproponowała mi spotkanie dzisiaj wieczorem z bonusem na koniec. Powiedziała tylko, żebym kupił gumy i umył porządnie dupsko. Nie uciekłem tylko zgodziłem się, wymieniliśmy się nr tel. i miło ukłoniłem się jej na koniec (ale nie naplułem jej na buty). Dobra przyszedł czas iść do lekarza. Zacząłem być ogarniętym obywatelem, co to dba o swój stan zdrowia i kontroluje siebie. Po badaniach wziąłem samochód i pojechałem robić zakupy. O dziwo zapalił za pierwszym razem, a rozrusznik nie zachowywał się jak rozdziewiczana 15 letnia gimnazjalistka. Nawet tłumik był ok i nie wstydziłem się wyjść poza 2000 obrotów. Kiedy kupowałem wódkę, bardzo ładna kasjerka życzyła mi udanego dnia i nie chciała zobaczyć dowodu. Mój uśmiech na twarzy był bezcenny. Nagle zaswędziała mnie dupa i zachciało mi się srać. Przyjeżdżam do domu, wchodzę do WC i... nagle się obudziłem w rzeczywistości. Kurwa byłem taki podjarany, a matka stała nad łóżkiem i głośno krzyknęła: KUBA WSTAWAJ, ZESRAŁEŚ SIĘ. Wszystko ujebane, dobrze chociaż że miałem papier obok poduszki. Kawałek musiałem oderwać i wyrzucić, bo był pełen jakiejś mazi, zanim zacząłem się wycierać.

    I tak o to teraz piszę do Was z kibla, mam sraczkę. Za chwile dokładnie się umyję i zacznę kolejny zjebany dzień. Pozdrawiam tylko osoby z żabami w profilowym.

    #przegryw #wygryw #stulejacontent #wygrywczyprzegryw #sen #marzenia #wychodzimyzprzegrywu #dziendobry #chujowoalestabilnie #dzienjakcodziendzienpodniu #pdk #gownowpis #tyleprzegrac #pasta #mojapasta
    pokaż całość

  •  

    #mirko #mojapasta #heheszki #pdk #wojsko #pasta #wykop

    - Panie kapitanie m__b, melduje kompanię Mirko na zbiórkę do apelu porannego.

    - Kompania przegrywów - baczność! Spocznij!

    Witam w kolejnym tygodniu, pięknie się rozpoczynającym i zapowiadającym i spytam w mirkowym żargonie... O co tu kurwa jego mać chodzi... w tym burdelu... O co tu chodzi? Machulski miał na to jedno zdanie. Porośli... i się w dupach poprzewracało. Niektórym, albo mówiąc po mirkowemu - najebało prądu w kite! Nigdy nie obciętą ani nigdy nie przyciętą przegrywom... Przegrywom pierdolonym, którzy nie powinni mieć prawa wejść kurwa do zielonek falą jako bordowi.

    Ci którzy byli wcześniej na mirko, porządnym mirko a nie kurwa w przedszkolu to wiedzą o co chodzi. A barany tylko kurwa, @FilozofujacaCalka , @Oskarek89 i reszta bordowych pierdolców z plutonu #omr, zjebanych łbów - niech popytają starszych służbą, co to znaczy. Kto ma prawo za dobrego mirko, nie za chujni obecnej, dziewięcio-miesięcznej przyzakładówki kurwa! Żebym nie mówił, od poniedziałku kiedy cebuliony do łapy wzięli. Mądrze wydatkować pieniądze... Bo liczyłem że dwudziestodwuletni koń, jest w stanie zrozumieć co to znaczy dobrze! A dla niego dobrze to się nakurwić! I dym robić na #wroclawskiewykopparty ! Barani łeb jeden z drugim! #pijzwykopem jest dla mądrych ludzi, a nie dla baranów! Barany piją wodę z koryta, albo kwaśne mleko... Najwyżej sraczki dostaną. Czas się zacząć szkolić użytkownicy.

    Piękne zajęcia dzisiaj. @marianbaczal z @powodzenia i spółka... Czas się zapoznać w planie, jak się nie zdążyliście zapoznać do tej pory, co tam na mirko słychać!? Jakie będą zajęcia w przyszłym tygodniu!? Co ten zjebany m__b wymyślił!? Oto tam jest napisane. Piękne zajęcia na głównej - bo za dużo energii! Chodzą, szukają poprzedniego tygodnia, miesiąca jak śnięci! Wyśpią się kurwa za dnia a później się kanarki we łbach lęgną! I pierdy w dupie, z którymi nie wiadomo co zrobić. Jak za dużo energii to #nsfw! Tam se sklepać i robić swoje.

    Następny kwiatek, wszedłem sobie pod tag 'heheszki'. Oczywiście obrazki robocze po co tagować jakkolwiek?! Po co przyjść z zapytaniem w piątek, o 14:30 na apelu... m__b, jak tagować obrazki? Bo wiszą nieotagowane. Nikt nie wskazał jak tagować. Gdzie mamy to trzymać, na serwerze, na własnych kontach? W świetlicy? Pod zdjęciem świętej pamięci Macieja? Czy może przy stoliku podoficera? Nie, chuj! Nikt nic nie powiedział i jebut na mirko!

    Pierwsze konto za drzwiami po prawej czyje?! @ninetyeight kurwa. Plusiki zbiera... Numizmat! Numizmatyk się znalazł. Aby wam tych plusików nie zabrakło jak będzie rzucał kurwa przy wyjściu z MON-u. A za miesiąc przyjdzie do serwerowni, bo roboty nie będzie miał - przyjmijcie na starszego. Ale będzie, najgłośniej będzie krzyczał - jebać ciapatych! Jeden z drugim... Konto na wykopie nie jest na zbieractwo plusików! Parę jeszcze tam kwiatuszków się znajdzie.

    CDN...
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  
    g.......n

    +26

    Opowiem wam Mirasy historie z mego życia, która to była kilka lata temu.
    Po ukończeniu liceum ogólnokształcącego poszedłem do policealnej specbudy na pewien kierunek do innego miasta, którego szczerze teraz bardzo nienawidzę. Nie miałem jeszcze wtedy prawka i byłem ogółem spierdoliną kuc mieszkającą za siedmioma lasami, siedmioma stawami w ciemnym jądru dżungli pośród dzikiej zwierzyny. By wyruszyć do szkoły musiałem bardzo wcześnie wstać o 4 rano by zdążyć uczesać swojego kuca i zapakować kanapki do swojego kuc plecaka. Musiałem popierdalać na przystanek wśród mrozów, deszczów, wichur i śniegu jakieś 30-40 minut. Potem wsiadałem do małego autobusiku, gdzie się nie mieściłem i przez godzinę w ścisku, uderzając motzno kolanami o drugie siedzenie musiałem tam cierpieć w śród smrodu ludzi i ich kichnięć. Gdy męka w busie minęła czekał mnie znów 30-40 spacer do szkoły. Gdzie czekało mnie upodlenie ze strony nauczycieli i uczniów. Tak mijały moje dni na siedzeniu w szkole, długich spacerach i podróżach ciasnym autobusie. Nauka szła mi na początku dobrze i jakoś wszystko hulało. Do czasu oczywiście. Raz miałem wsiadać do busa, a ze jestem żentelmen to puszczałem karyny i grażyny przodem. Na przystanku stała jakaś babcia gadająca elo młodzieżowo z jakąś karyną. Wat? No gapie się no taka babcia, ona mi wygląda na babcie tylko inaczej tak wygląda. Kolejny dzień w specbudzie. Krążąc po prawie pustej szkole, która jest jakby muzeum. Bo parę kierunków zamknęli, a wcześnie była tu też podstawówka. Teraz prawie same puste sale. Były same 3 kierunki. Krążyłem po szkole by iść tam gdzie nie było nikogo na piętrze lub w pobliżu by pobyć sam i nie być obiektem poniżenia. Kuca już ściąłem po 2 tyg. szkoły. Bo mi dokuczali. Koledzy na wf brali mnie na siłę do kibla, moczyli łeb, a potem usiłowali myć moją głową podłogę. Co się im udawało. Sam zgoliłem maszynką tate i łaziłem łysy jakbym miał peje lub był chory. Kryłem swój chudy, łysy, łeb jak zapałka pod czarnym kapturem mając słuchawki, gdzie leciał słynny Behemoth. Tego dnia minąłem ową babcie i prawie się zesrałem, bo była straszna. Szukałem potem po całej szkole kibla gdzie nie byłoby nikogo, a ja mógłbym w spokoju się wypróżnić.
    Okazało się, ze owa babcia jest tylko 3 lata starsza ode mnie. Laska wyglądała przejebanie i równie przejebana była z zachowania. Nie mieszkała na szczęście bardziej w mojej okolicy, ale jeździła tym samym busem. Była zdesperowana, dorwała numer telefonu od jednego Michaua z naszej klasy co to w piłkę grał i rogale wszędzie rysował. Pisała do niego, smsy, że go kocha.
    Wszyscy ciśneli bekę z niej na ławce i razem czytali smsy. Ja siedziałem dalej sam, ciesząc się spokojem, ze to nie ja jestem ofiarą. Mijały dni i sprawa ucichła póki ja nie stałem się ową ofiarą babci. Miałem koleżankę, co jeździła tą samą trasą i niedaleko mnie mieszkała. Taka też przyjebana życiem, ale nawet fajna loszka. Zawsze chciałem by siedziała koło mnie, rezerwowałem jej miejsce i taka moja psiapsiuła się stała. Tak się jej uczepiłem, a ona mnie. Bo się bałem tej laski-babci i jej to powiedziałem. Więc chciałem mieć taką ochornę przed tą babcią. Jednak pewnego razu owa koleżanka była chora. Ja w ryk. Szedłem z miną jak smutna żaba. Szybko siadam z tyłu busu jak zawsze, kryje się kuc plecakiem, wypełnionym zeszytami, kanapkami z salcesonem, herbatą w butelce po mineralnej i gatkami na wf. Uff... nie ma jej. Jednak tego dnia takiego szczęścia nie miałem, wsiadła ona na dalszym przystanku. Zawsze siedziała z tyłu. Zdarzało jej się kukać na początku i na końcu jazdy na mnie. Tak też było tym razem. Gdy zawiesił się wzrok na ćwierć sekundy, znowu się prawie osrałem. Szybko spierdoliłem z busa, przed nią i przed zesraniem się w gacie. Ukryłem się w kiblu w McDonaldzie. Srałem z półgodziny. Miałem 2 pierwsze wf. A co tam. Potem jeszcze czisa za 2zł szybko kupiłem i wyszedłem. Wyruszyłem w drogę do szkoły. Okazało się, ze ta spierdolina była w maku i zaczepiła mnie od tyłu na zewnątrz.
    -Cześć
    Ja na to -Elo.
    -Co tam?
    A na wf nie idę.
    -Czemu?
    A bo zawsze gramy w ręczną i muszę stać na bramce. Nikt nie trafia w bramkę tylko w moje krocze.
    -Biedactwo.
    Mija 5, 10 minut ciszy. Znowu zaczyna się temat.
    -Gdzie mieszkasz bo razem jeździmy?
    No tam na samym końcu, koło tego Andrzeja co kiedyś dworzec był
    Znasz Andrzeja? (Andrzej to spoko gość, tylko alkoholik, samotny i ma ponad 50 lat).
    -Nie nie znam.
    I znowu cisza.
    O szkoła. Popierdalam szybko jakoby mnie nikt nie zauważył i spierdalam od razu pod salę gdzie miały być pierwsze zajęcia po wf.
    Cały dzień się kryłem po kiblach by nie dostać wpierdol od kolegów czy nie spotkać owej nowe koleżanki.
    Udało mi się nawet pojechać późniejszym busem do domu, by znowu nie spotkać owej koleżanki. Powrót do domu bezpieczny.
    Siedzę w piwnicy jak zawsze przed komputerem, sądząc melisę i słuchając dubów na super sprzęcie Eltron. Fb i NK. O kurwa, ktoś mnie dodał do znajomych. Ekscytacja co nie miara. Zaraz, zaraz, ktoś napisał. Pewnie jakaś fajna loszka, która zauroczyła się moją sesją zdjęciową w lesie :D
    O kurwełe, to ta babcia.
    -Hej, wydajesz się bardziej miły niż sądziła.
    o boshe, o boshe, o boshe
    -Może pogadamy dłużej następnym razem?
    Jestem zajęty. Zaczynam wymyślać, że owa koleżanka co jeździ ze mną to moja loszka i się lofciamy długo tak ze 3 lata. W ogóle zaręczeni w chuj i tego w ogóle.
    -Nie wierzę ci. Przecież nie chodzicie za rękę.
    Ja osiągnąłem apogeum kurwicy, bo oblałem się wrzątkiem z melisy nie biorąc ani łyczka
    Napisałem do niej.

    pokaż spoiler ODJEB SIĘ SPIERDOLINO ODE MNIE, WOLE CHŁOPAKÓW, ZOSTAW MNIE W SPOKOJU, MICHAUA TEZ TO JA GO KOCHAM, PO ZA TYM MASZ RYJ JAK MOPS xD


    Odczepiła się, w busie nawet nie spojrzała.

    pokaż spoiler Miałem spokój z nią na dobre, ale poszła fama po szkole, ze jestem pedałem i miałem przejebane u chłopcóf jeszcze bardziej. mój ostatni dzień w szkole to było wtedy kiedy chopcy próbowali mi zaaplikować do dupy szare mydło "biały jeleń".


    pokaż spoiler Niestety im się to udało.


    pokaż spoiler Konałem w łazience z wystającym kwadratowym mydłem z krwawiącej dupy, znaleziony przez nauczycielkę, która mi się podobała.
    Spędziłem kilka tygodni w szpitalu. Minęło już tyle miesięcy, a ja wciąż nie wychodzę z piwnicy.


    pokaż spoiler Nienawidzę cię spierdolino z ryjem jak mops, ze pojawiłaś w moim życiu i je tak zniszczyłaś.


    #pasta #przegryw #coolstory #tworczoscwlasna #mojapasta
    pokaż całość

    +: D....n, Kuork +24 innych
  •  
    g.......n

    +8

    To uczucie, gdy na mojej stacji klient sam tankował sobie gaz i rozjebał dystrybutor xD Dystrybutor tak bardzo rozjebany, a klient też tak bardzo rozjebany xD Żałuję trochę, bo spoko ziomeczek był z tego chłopaka, a rozjebał przypadkiem, bo był stary xD Śmiechem, bo jego żona płacze, a ja wale konia za ladą i przeglądam mirko, a mąż ją pocieszają, a ja se siedzę za ladą i kurwa jestem śmieszkiem poza kontrolą, pasożytem zawadiakom, maskotką domową i strażnikiem domowego ogniska. Siedzę za ladą i kurwa jestem w innym świecie, problemy z dystrybutorem i tym klientem są tam, a ja tu jestem i mam też buty góralskie zajebiście grube i mam koszulkę metalica i majtki w ACDC i się śmieje, na półkach mam czipsy i batony xD

    #pasta #mojapasta #heheszki #zycieczysmierc #takbylo
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Powiązane z #mojapasta

Archiwum tagów