•  

    Transport to rakowy biznes... co to się dzisiaj odwaliło to ja nawet nie...

    1. Wczoraj ustalony ładunek "na dom", załadunek wczoraj wieczorem, dwie zrzutki dzisiaj rano
    2. Wczoraj zaklepany też załadunek na dzisiaj z rozładunkiem na poniedziałek.
    3. Wszystko pięknie, no jakby się coś mogło spierdzielić?.
    4. Wczoraj auto się nie załadowało, bo na fabryce nie mieli na to najmniejszej ochoty, załadunek dzisiaj z rana i to też późno.
    5. Już widać, że przy dobrym wietrze, dopiero dzisiaj na wieczór może ładować ten drugi ładunek co jest z rozładunkiem na poniedziałek.
    6. Hurr durr, spedytor od tego drugiego ładunku dzwoni gdzie jest auto? godzina 10:00 a samochodu nie ma? klient pracuje tylko do 14:00, nie ma mowy o załadunku w sobotę, ani tym bardziej w poniedziałek, no bo fabryka stanie, produkcja stanie itd. Szczegół, że towar to nic znaczącego idącego i tak leżakować na magazyn...
    7. Spedytor od tego ładunku co robi? - Pomożemy znaleźć auto zastępcze, ale jak będzie chciało 1000zł więcej, to dostanie 1000zł więcej, a pan za to zapłaci - no tak, prawdziwy janusz spedycji, najlepiej od razu dowalić przewoźnikowi niech się posra...

    8. Ciekawe, czy jak odwala takie akcje, jak ci od pierwszego ładunku, to też jest taki gorliwy do pracy? aaa nieee, bo przecież pierwsze dwa miesiące oczekiwania na ładunek/rozładunek są wolne od opłat :)
    9. Dobra, laska ze spedycji co się zajmuje moim samochodem sobie poradziła z sytuacją i znalazła auto zastępcze, dopłacimy do biznesu, ale kij grzyb, nie jest to wielka kwota.
    10. No ale pora zrzucić ładunek nr1 i co? i pierwsza zrzutka, łaskawie gość odebrał telefon po pół dnia dzwonienia, gdzie już go szukali ludzie z 2 firm i spedycji i oznajmił, że dopiero po 15 będzie w domu, żeby to zrzucić - rolnik, ale pracuje..., spoko klient nasz pan przecież, podjedziemy o której Pan sobie życzy...
    11. Gość z drugiej zrzutki nie odbiera wcale telefonów, a mieszka na konkretnym zadupiu, gdzie teoretycznie nawet ciężarówka nie może wjechać.
    12. Jadę osobówką do gościa, bo taniej i spokojniej mi to wyjdzie, niż pchać się zestawem.
    13. W domu rolnika tylko małe dzieci, po 15 minutach udało mi się skontaktować chyba z jego żoną - gość zabaniaczył i nie ma z nim kontaktu... Pani, ale ja mam dla was pół auta towaru, co z tym zrobimy? a potrafi pan jeździć ładowarką? bo jak coś to ja mam kluczyki to może sobie jakoś poradzimy? Pani, ja nigdy w takim pojeździe nawet nie siedziałem... aaa mógłby pan przyjechać jutro w sobotę? albo lepiej w niedzielę, bo jak jutro sprowadzę delikwenta do domu, to może wytrzeźwieje do niedzieli.
    14. Zanim się o tym dowiedziałem i po tym jak się już nawet dowiedziałem w jakiej dupie jestem, to oczywiście Pan Spedytor co sprzedał ten ładunek, już telefonów nie odbierał (wiem, że to inny spedytor, ale temu już nic nie staje? żadna produkcja, żadna fabryka, żadne pole?)
    15. Oczywiście przewoźnik musi wszystko, spedycja i klient nie muszą nic i mogą robić wszystko co chcą...
    16. Brak mi słów... ta branża jest popierdzielona na maxa...

    #bekaztransa #spedycja #januszebiznesu #odinzynieradotruckera #kierowcy #przewoznicy #transport
    pokaż całość

  •  

    Trochę czasu minęło od ostatniego wpisu, a u mnie się trochę pozmieniało:
    1. Skończyłem z pracą kierowcy tak jak planowałem, po około roku
    2. Wróciłem do "inżyniera"
    3. Podjąłem ważną decyzję i wiedząc, że jak nie teraz, to już nigdy w życiu bym tego nie zrobił to....
    4. 21 maja 2018r zakupiłem swoją pierwszą ciężarówkę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    5. Od tego dnia, do teraz nie mam życia... za dużo formalności i nowości na początek...
    6. Taka działalność to nie jest bajka i spijanie śmietanki, jest masa problemów, trudności, ciągle coś, ciągle pod górkę...
    7. Jak będą chętni, to w wolnej chwili trochę mogę o tym poopowiadać ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #odinzynieradotruckera #kierowcy #przewoznicy #transport #bekaztransa
    #odinzynieradotruckera
    pokaż całość

    •  

      @mar111cin: na obecnym etapie jestem na KWP i nie mogę tego przyspieszyć. Dałem ciała bo mogłem już zacząć jak zdałem c ale myślałem że będzie się dało ten kurs jakoś obejść a w żadnym ośrodku na to nie chcą pójść. Jak tylko skończę biorę się za ckz. Brat jeździ a ja mam obecnie dobrze płatną pracę ale cały czas w delegacji niestety więc jak przy jeździe na międzynarodowce.
      Co robisz i jak płacisz kierowcy jak nie masz ładunku?
      Ilo letni masz zestaw. Czy brałbyś 13.6 czy może Tandem.
      Jaki bezpieczny budżet zakładasz na start. Ile jesteś na rynku i czy masz już jakieś windykacje za nie zapłacone frachty?
      pokaż całość

    •  

      @zeleczew: no z kolegą to może jeszcze wyjdzie, ale to zależy jaki kolega.. mi kolega pomógł na starcie tak, że jak ja z nim się podzieliłem ładunkami, to zabrał za dużo na raz i robota się skończyła...
      przelicz jakie stawki oferują, bo tak szczerze to jak się dobrze obrabiałem z ciężarówką, to stawkę po PL miałem lepszą niż niektórzy po zachodzie... np zeszły tydzień miałem dobry i mi wyszła średni powyżej 3,6zł za każdy kilometr przy 2160km w tygodniu. A niektórzy na zachodzie jeżdżą za 0,78 eurocenta, a tam myto jeszcze do tego 0,15 eurocenta... nie jak u nas że 0,15 złotego...

      @panzerschokolade: KWP mogłeś zacząć nawet przed kursem na C ;) upierdliwa sprawa z nią.
      Ojciec jeździ moim samochodem, no ale płacę mu tak jakby to był normalny kierowca, nie chcę żeby potem ktoś coś mi wypominał. Jak nie mam ładunku to moja strata.. chociaż teraz nie zdarzały się braki ładunków, ale za to że po 5-6h auto spędziło na załadunku/rozładunku za free to już tak... Rekord był 20h, ale za to już zapłacili całe 500zł...
      Koleżanka mnie namawiała na zakup tandema, jednak raczej dobrze że tego nie zrobiłem jednak 13,6 jest bardziej uniwersalne, a w dodatku mam megę 3m w środku.
      Zestaw - scaniar R420 z 2008r i naczepa Kogel 2005 ale wyremontowana jakiś czas temu (oglądałem młodsze, zdecydowałem się na tą ze względu na prezencję ;) )

      Tak szczerze, to auto jeździ dopiero 2 miesiące, a jak do tej pory to mam jedynie zapłacone od spedycji co skroiła mnie na 3% skonta i od szefa firmy w której pracuję (potrzebował już kilka razy duży samochód)
      Na razie, póki nie muszę to wolałbym nie jeździć, wystarczy problemów i stresu bez tego, a jak jeszcze bym miał jeździć to całkiem bym chyba wysiadł z nerwów...

      ile na start? powiem tak, 100k to jest za mało, poniżej tej kwoty to radziłbym nawet z leasingiem się nie pchać. A jak zamierzacie iść jeździć na zachód to już całkowicie, policzcie sobie, że przez 3 miesiące będziecie musieli płacić za paliwo, tollcollecta itp. bo dopiero po takim czasie spłyną wam pierwsze faktury, przy terminach płatności w "transporcie"
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (23)

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów