•  

    Panowie co sie właśnie odjaniepawliło... albo wygrałem życie albo śnie. Wracam sobie do domu autobusem z pracy, i przypadkowo skasowalem dwa bilety (skleily mi się) i wsiadaja kanary, siedzi przedemna jakas blondyna 11/10 i okazalo sie ze nie ma biletu, wiec podchodzę i daję go jej mówiąc że skasowalem za Ciebie, kanar wkurwio... idzie dalej, a sympatyczna blondynka w ramach rekompensacji dała mi swój numer, i zaprasza na kolację. Wielce prawdopodobne jest, ze to moja jedyna szansa by w wieku 23 strzelić gola, trzymajcie kciuki.
    #tfwnogf #przegryw #stulejacontent #spierdolenie
    pokaż całość

  •  

    Ja pierdole jak patrze na insta moich "kolegow" z klubu ( sportowego bo ja do innych nie chodzilem ) to mnie chuj strzela jakie mozna miec fajne zycie w tym wieku ( 20-25l ) ja juz jestem niemalze past prime 26 lvl here. I mimo ze tyle lat trenowalem jakies sporty mialem ta pasje, hobby to jednak spierdolenie nie pozwalalo wkroczyc mi do tego mitycznego "fajnego zycia" bo zawsze poza sportem bylem spierdolem co wolal grac w gry na PC, siedziec w domu zamiast gdzies wyjsc, kogos poznac nawet zjebanego Facebooka nigdy nie mialem a co dopiero instagrama..

    Czasy sie zmieniaja a ja mentalnie dalej jestem spierdolilna z lat 90tych.. uwielbialem ten okres i te czasy ale kurwa mamy juz inne lata.. zjebalem to wszystko. A ten kraj jest tak zjebany ze nawet bron leganie nie moge kupic to jest dopiero szczyt skurwesynstwa..

    #przegryw #spierdolenie #samotnosc #depresja #stulejacontent #jestempijany #samobojstwo #zakola
    pokaż całość

  •  

    Takie trochę gorzkie żale przegrywa.
    Od tygodnia jestem chora, i tak sobie siedzę w domu choruje i sobie myśle. Dużo sobie myśle.
    Okazuje się ze jestem chyba najnudniejszym człowiekiem na ziemi.
    Nie znam się na niczym, nic nie potrafię i nic mnie nie interesuje.
    Czasem tak słucham/czytań co ludzie robią. O ten podróżuje, ta robi zdjęcia, tu na ryby se pojadę, ktoś tam sobie w wolnym czasie meble składa, ktoś sobie maluje czy gra na gitarze. Interesuje się muzyka czy grami komputerowymi. Czyta wartościowe książki, pogłębia wiedzę na dany temat.
    A ja co? A no kurwa nic.
    Nic mnie nigdy nie pochłonęło, nigdy nie miałam hobby. Nigdy w niczym nie byłam dobra. Nic nie potrafię.
    O he, he, pacz jaki śmieszny meme o wrzucę se pod void. O pacz jakiś serial na Netflix he, he, spoko, zmarnujmy trochę życia.
    Najgorsze chyba w tym wszystkim jest to, ze próbowałam różnych rzeczy no i żadna po prostu mnie nie jarała, albo zwyczajnie nie potrafiłam/nie wychodziło.
    Nie czuje się z tym jakoś bardzo źle, ale mam wrażenie ze mi życie spierdala między palcami.

    Jak to jest kurwa w ogóle możliwe?

    #gorzkiezale #void #spierdolenie #gownowpis
    pokaż całość

  •  

    Mam kilkanaście ofert na linkedin z zaproszeniem na rozmowe, ale boje sie isc #spierdolenie #przegryw #pracbaza

    źródło: i.redd.it

  •  

    Ehh, nienawidzę normików. Oni wakacje na karaibach, ja wakacje miałem pod żabką...
    #przegryw #stulejacontent #spierdolenie

  •  

    Nie miałem nigdy dziewczyny, a kolega mówił, że powinienem bo jestem ładny.
    Co robię źle? ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    #przegryw #stulejacontent #spierdolenie #gownowpis #tfwnogf

  •  

    Czy rozmiar ma dla różowych znaczenie? o ile zawsze żyłem złudna nadzieją że nie, to po tym co przed chwilą obejrzałem (program tajniki seksualności na Discovery life), nie mam już zadnych wątpliwości ze tak. Na zdjęciu widzicie faceta, którego 99% z nas by określilo jako typowego przegrywa, jest jednak pewna "mała rzecz" która od typowego przegrywa go odróżnia... ma 32 centymetrowego penisa. Normalnie z takim wyglądem, pewnie nigdy nie zakisilby ogóra ale zztaka taka petarda miedzy nogami i poczta pantoflowa różowych, zrobiły swoje.Facet ma na koncie ponad 150 dziewczyn, była scena gdzie był na randce i dziewczyna mówiła ze dla niej rozmiar jego penisa nie ma znaczenia (jej zdjęcie w komentarzu, widać po minie ze nie ma ( ͡° ͜ʖ ͡°). Byście musieli widzieć Panią seksuolog, która go "badała" i jej uśmiech na twarzy, ehhh różowe to jednak zaklamane gady.

    #tfwnogf #przegryw #stulejacontent #spierdolenie
    pokaż całość

  •  

    jestem tak spierdolony że jak napisałem o sobie na anonimowych to od dwóch dni się zastanawiają co z tym gównem zrobić
    #zalesie #spierdolenie

  •  

    Wczoraj na wykop dowiedziałem się od pewnego cucka,że wychowywanie obcego gówniaka jest lepsze od walenia kapucyna. o ja pierdole co on ma w mózgu

    #przegryw #stulejacontent #oswiadczenie #spierdolenie #patologiazewsi #japierdole #ankieta

    źródło: gfycat.com 18+

    Co wybierasz?

    • 365 głosów (17.97%)
      Wychowywać obcego bachora
    • 1666 głosów (82.03%)
      Walenie konia całymi dniami
  •  

    Takie tam małe zakłamywanko faktów @janusz_pol ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Tak was to wszystkich boli że ktoś się odważył napisać prawdę, nie? Na początku jeszcze twój projekcik był fajny ale teraz wrzucasz tam takie gówno że nie da się tego oglądać ( ͡° ͜ʖ ͡°) taka o was prawda przegrywy, że wyżywacie się na p0lkach że ,,hurr durr jak może im się podobać przystojny chad!!!!" więc żeby rozpędzić swoją karuzelę spierdolenia robią takie projekty, a później się wypłakują w poduszkę że loszki to coorvy.
    Zostanę zaraz pewnie zwyzywany od białorycerzy, ale wyżyjcie się przegrywy, bo w twarz nikomu byście czegoś takiego nie powiedzieli, żeby nie ryzykować swojej szanownej gładkiej facjaty przez uderzeniem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #klaudiusz #p0lka #przegryw #feels #tfwnogf #januszpol #spierdolenie
    pokaż całość

  •  

    #przegryw #spierdolenie #asperger #psychologia

    No, internetowy test na spierdolenie zaliczony, jakby orzeczenie o Aspergerze nie wystarczyło ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Szczególnie przykuło moją uwagę to pytanie:

    Czy przebywałeś kiedyś w wymyślonym związku?

    pokaż spoiler kuhwa


    pokaż spoiler całe


    pokaż spoiler moje


    pokaż spoiler życie


    pokaż spoiler miłosne


    pokaż spoiler to


    pokaż spoiler wymyślone


    pokaż spoiler związki


    pokaż spoiler XDDDDDDD


    pokaż spoiler ( ͡° ʖ̯ ͡°)


    Pochwalcie się ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Link
    pokaż całość

    źródło: takbardzoja.png

  •  

    Dziwię mnie, dlaczego nikt na tagach jeszcze nie posłużył się przykładem Elliota, jako kontrargumentu na pier@olenie normictwa "wystarczy nad sobą popracować, idź pobiegaj i wyjdź do łudzi". Elliot miał wszystko, o czym polski przegryw może pomarzyć (był z dobrego domu, miał hajs, dobre ciuchy oraz fajną sportową furę) jakoś dziwnym trafem to się nie przełożyło na znalezienie różowego. Sam był z mieszanej rodziny (ojciec był bialy, matka azjatka) i niejednokrotnie mówił na vlogach o tym ze, przez to przegral życie ponieważ był odrzucony przez różowe, podczas gdy Chady z kwadratowymi szczekami pukali różowe aż miło (jakoś jego siostra nie miała problemu ze straceniem dziewictwa w wieku bodajże 17 lat, kurcze ciekawe dlaczego?). Przechodząc do sedna, możesz być lekarzem/informatykiem 15k, mieć dom nad sekwaną oraz najdroższe auta, ale genetyki nie oszukasz. Różowe zawsze wybiorą Chada +185cm z kwadratowa szczęka robiacego na magazynie niż ciebie przegrywa z całym majątkiem świata, a nawet jeśli to zostaniesz co najwyżej betabankomatem worka na sperme Chadow...
    #przegryw #tfwnogf #stulejacontent #spierdolenie #klaudiusz
    pokaż całość

    •  

      @MangoZjem: no ale wiadomo przecież że on powinien podbijać do tych dup i właśnie wtedy pokazywać że ma siano, a on z tego co wiem nawet nic nie robił w tym kierunku, a same zupełnie nie przyjdą, albo trzeba by już być jakimś miliarderem dosłownie czy inną sławą światową.

    •  

      Heh zawsze mam z Was bekę jak widzę, że pierdolicie "Oooo może i jest ładna, ale zadaje się Sebkami, więc jest tępa. Albo korposuki co zadają się z silnymi facetami haha tępe cipy". Spokojnie Panowie przecież to są kobiety z rynsztoku, Wy swoje Mariolki poznaliście w bibliotece

    • więcej komentarzy (30)

  •  

    #przegryw #spermiarzeztindera #spermiarz #stulejacontent #tfwnogf #spierdolenie

    Mirabelka dodała zdjęcia CZOŁA, a ten chce się z nią umawiać. XD

    źródło: i.snag.gy

    +: dynamitri, barszcz1234 +101 innych
  •  

    Robić?

    • 1055 głosów (71.09%)
      Tak
    • 429 głosów (28.91%)
      Nie
  •  

    Normicka armia, czarny Chad,
    Znowu przygotowują nam p0lek tron,
    Od reddita do 4chanowych mórz,
    Armia Spierdoxów ze wszystkich najsilniejsza.

    Niech więc Spierdolona
    ściśnie władczo
    swój beneq ze wzmocnioną rączką,
    I wszyscy powinniśmy
    nieustępliwie
    iść w ostatni rewolucyjny bój!

    Spierdolona Armia maszeruje naprzód!
    Rewolucyjna Rada Beta nas wzywa do walki.
    Od reddita do 4chanowych mórz,
    Armia Spierdoxów ze wszystkich najsilniejsza.

    Niech więc Spierdolona
    ściśnie władczo
    swój beneq ze wzmocnioną rączką,
    I wszyscy powinniśmy
    nieustępliwie
    iść w ostatni rewolucyjny bój!

    My rozniecamy światowy pożar,
    Dyskoteki i szkoły zrównamy z ziemią.
    Przecież od reddita do 4chanowskich mórz,
    Armia Spierdoxów ze wszystkich najsilniejsza!

    Niech więc Spierdolona
    ściśnie władczo
    swój beneq ze wzmocnioną rączką,
    I wszyscy powinniśmy
    nieustępliwie
    iść w ostatni rewolucyjny bój!

    ------------------------------------------
    Moja koncepcja Białej Armii, Czarnego Barona

    Nadaje się na hymn Kekistanu Polskiego?
    #przegryw #polska #klaudiusz #stulejacontent #spierdolenie #kekistan #januszpol
    #betauprising

    Wstawiam znowu! Ave @janusz_pol nasz pierwszy sekretarz! #tfwnogf
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    też, po roku od dostania kosza, sprawdzacie czy jest aktywna na portalach społecznościowych? nie? tylko ja jestem aż tak spierdolony? XD
    tak w sumie, kontakt mamy kilka razy do roku, jak napisze na święta życzenia xD w sumie po chuj ona je składa? wie ktoś? xDśmiech przez łzy, nawet najbliższy ziomek nie wie do jakiej patologii moje zachowanie w tej kwestii dochodzi. Sny, płacz po alkoholu jaki jestem spierdolony, a jak patrze pamięcią wstecz, to wiecie co czuje? taki cringe, jak przy czytaniu starych rozmów na gg ( w sumie o chuj chodzi? xD)
    Z początku ukladało sie pięknie, byłem przekonany że będzie z tego coś pięknego, jestem niemal pewny że Ona sama chciała tego związku z początku, ale później poznała jakim zjebem i przegrywem jestem. niby mówi się trudno, życie toczy się dalej, ale to mnie przez cały kurwa rok prześladuje, i nie umiem się od tego uwolnić, no kurwa nie ma dnia żebym tak kompletnie o niej nie myślał.
    w sumie, pisze to z 3 raz (za każdym razem na chuj to? i tak to nic nie zmieni)
    a dziękuje za przeczytanie, jak ktoś z mojego pierdolonego bełkotu coś rozumie
    #feels #przegryw #spierdolenie no i chyba #depresja hehe
    #tfwnogf
    a no i jeszcze te pierdolone skoki nastrojów, jak ja tego nienawidze

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( http://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie
    pokaż całość

    źródło: meme-arsenal.com

  •  

    Rok temu pisałem o gościu, który wziął udział w konkursie zorganizowanym przez wytwórnię filmów porno i wygrał randkę z aktorką porno. Wytwórnia postanowiła nagrać relację z tego spotkania. Gdy pojechali do gościa, okazało się, że to gruby 24-letni prawiczek. http://broadcasttemps.com/wpis/29169835/

    Wczoraj znalazłem kolejną tego typu rzecz. Aktorka Cameron Canela zorganizowała spotkanie z gościem, który był jednym z pierwszych subskrybentów jej profilu w pewnym serwisie społecznościowym. Znowu się okazało, że to prawiczek - tym razem 20-letni suchoklates.

    Pełna relacja ze spotkania trwa ponad 23 minuty i przedstawia scenę seksu, więc jest zdecydowanie NSFW. Do znalezienia po wpisaniu w wyszukiwarkę "she took his virginity".

    Mireczki i mirabelki, specjalnie dla Was wrzuciłem początek nagrania na streamable, byście mogli poczuć ten poziom żenady. Video kończy się, gdy dziewczyna zaczyna się rozbierać, a więc jest zupełnie SFW. Zamazałem też adres strony, żeby moderacja nie miała podstaw do usunięcia wpisu.

    #prawictwo #prawiczek #pierwszyraz #seks
    #przegryw #stulejacontent #cringe #spierdolenie

    pokaż spoiler #wygryw - bo w sumie koleś miał pierwszy raz z całkiem niezłą loszką
    pokaż całość

    źródło: streamable.com

    •  

      @Edenes: fakt. Smutne to... chyba, ze odda się karierze i znajdzie pannę na hajs, która będzie go zdradzać na boku

    •  

      @miickey: moim skromnym zdaniem to nie jest powod do wstydu. Popatrz na Trumpa. Facet lekko mowiac nie jest kanonem piekna ale ma ladna I duzo mlodsza zone. Jako zwykly zjadacz chleba na taka nie mialby zadnych szans.Zobacz ze mimo tego iz zdaje sobie sprawe dlaczego ona z nim jest to I tak jest dumny jak paw I wszedzie sie z nia pokazuje. Ja tez zamierzam sie bawic w sponsoring. I chodzic na divy I dla mnie to zaden powos do wstydu. Taki po prostu los pokaż całość

    • więcej komentarzy (77)

  •  

    Jak to jest, ze niekiedy budze sie rano i czuje sie dobrze, jestem "prawie szczesliwy" a nieraz mam takie dolki ze nic mi sie nie chce, jakby ktos dal pistolet strzelilbym sobie w glowie ( ale nie mam broni ofc ) biora mnie feelsy ze nie mam dziewczyny, nie mam normalnych relacji z innymi ludzmi.. ogolnie za cale moje spierdolenie a nieraz sa takie dni gdzie mam to w dupie i czuje sie dobrze..

    Ciekawi mnie gdybym "naprawil" swoje zycie ( co jest niemozliwe ) tez bym miewal takie dolki i wahania nastroju.. czy to kwestia psychiki czy innych zaburzen.. czy psycholog tutaj pomoze czy poprostu takie jest to "zycie"..

    #przegryw #psychologia #introwertyzm #spierdolenie #stulejacontent #samobojstwo #depresja
    pokaż całość

    •  

      @ChceZYC_A_nie_Wegetowac: licz sie z tym ze zbeszta ci ego, bo w duzej mierze sam sie nakrecasz ("co jest niemozliwe") to w pewnym sensie masochizm

    •  

      @ChceZYC_A_nie_Wegetowac Bądź świadomy tego czym się żywisz, możliwe że jedzenie wpływa na twoje wahania nastrojów. Pij wodę, odpuść lub ogranicz do minimum kofeinę, alkohol, inne używki, przenieś się na herbatę, jedź więcej owoców, naturalne jogurty, mniej słodyczy (zamiast nich najlepiej gorzka czekolada), i garść orzechów dziennie. Do tego zainteresuje się może medytacją, może to twój umysł zawsze wpędza Cię w tę pułapkę i nie potrafisz z niej wyjść. To tak jakbyś wszedł do rzeki o szybkim nurcie i dał się jej porwać.
      Nie twierdzę że to magicznie sprawi że będziesz już cały czas szczęśliwy i miał wyjebane na wszystko + każdy jest inny i inaczej reaguje ale zmiany nastrojów moga być bardziej subtelne a jednocześnie będąc bardziej ich świadomym możesz zauważyć że nie musisz trzymać się tych uczuc.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (12)

  •  

    Pamiętam jak kiedyś miałem #tinder przez kilka dni.
    Żeby zobaczyć jak w to się gra.
    Jako, że nie należę do wylewnych osób to w opisie dałem jakieś jedno zdanie po angielsku.
    Coś tam wpadło z par,
    No i pisze do mnie jakaś typiara po angielsku.
    Myślę, co do chuja.
    Odpisuje jej, że możemy pisać po polsku bo jestem #p0lak jak coś.
    Ona, że "aha, bo wyglądasz jakbyś był zza granicy..."

    Kurwa, po czym w sekundę usunęła parę.
    xD

    #przegryw #p0lka #stulejacontent #spierdolenie #badoo #loszkitocoorvy #logikarozowychpaskow
    pokaż całość

    GIF

    źródło: jZgDhiP.gif (3.03MB)

  •  

    Robie #pokazmorde żeby udowodnić swoje #spierdolenie i #przegryw ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #zakola #niebieskiepaski

    pokaż spoiler XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

  •  

    Wczoraj byłem we wrocławskiej Magnolii i zrozumiałem jak ja tam nie pasuje ze swoim plebejskim ryjem i zakolami. Wszędzie Chady ze swoimi seksownymi partnerkami, albo młode Oskarki i Julki z bogatych domów. Wszedłem też do pewnego sklepu z ciuchami i widziałem jak jedna młoda pracownica zaczęła mnie obgadywać z szyderczym uśmiechem.

    #przegryw #spierdolenie

  •  

    Wykop kurła w pigułce, taka tragedia a dzbany dyskutują od kiedy 15 latka to kobieta, nosz kur.a mać!
    #spierdolenie

  •  

    #przegryw

    Protip dla wszystkich spierdolin bez znajomych: nigdy nie proście o pomoc kogokolwiek w czymkolwiek.

    Normiki nie chcą przyznać, że spierdolenie istnieje, bo od dzieciństwa żyją na fali social skilla i pewności siebie. Uważają że jest to wynik ich charakteru i działań, a nie sił znajdujących się poza ich kontrolą, takich jak wychowanie i brak traumy w dzieciństwie.

    Normiki chcą podwójnej przyjemności z dobrych rzeczy, które trafiają się im przez przypadek i wierzą, że są one efektem ich działań. Przykładowo: są wysportowani. Dlaczego? Ponieważ pochodzą z rodzin o wysokich dochodach, która zapewniała im zdrową żywność. Nie pochodzą z rodziny biednej i dysfunkcyjnej, w której dziecko zmuszone jest kompulsywnie się objadać, żeby zapchać emocjonalną pustkę w swoim życiu. Nigdy nie mieli poczucia beznadziejności wynikającego z niewiedzy kiedy przyjdzie moment w którym będą musieli zabić się by uciec od skrajnej nędzy. Oni zawsze mieli materialne, emocjonalne i inne środki do osiągnięcia sukcesu.

    Normiki nienawidzą narzekania spierdolin ponieważ nie chcą czuć się z ich powodu winni lub czuć sympatii do nich. Instynktownie są świadomi, że empatia dla spierdolin jedynie ściągnie ich w to bagno, więc szukają sposobu równoczesnego odmówienia spierdoliną pomocy i udowodnienia sobie, że są dobrymi, przyjacielskimi i pełnowartościowymi ludźmi. Jedynym sposobem by to osiągnąć jest wyobrażenie sobie spierdoliny jako łotra odpowiedzialnego za jego własną nędze.

    W przeciwnym wypadku miły, pomocny i tolerancyjny normik będzie musiał zmierzyć się ze scenariuszem w którym taki nie jest.

    Wszyscy rozumiemy, że "wyjdź do ludzi" lub "weź się za siebie" to puste frazesy, ale normikom wydaje się, że dla każdego jest to bardzo proste, a jeśli nie robisz czegoś tak łatwego to jesteś po prostu leniwy. Większość rad otrzymasz od osób z normalnym życiem, które nie potrafią sobie wyobrazić "bycia na twoim miejscu". Osoby otrzymujące zaproszenia na imprezy doradzają Ci, żebyś jedynie nie odmawiał kiedy ktoś Cię zaprosi i uważają, że to twoja wina, bo zawsze mówisz "nie". Dla normików nie istnieją osoby których nikt nie zaprasza na imprezy. Jeśli wypomnisz im, że w rzeczywistości tak nie jest to uznają Cię za niewdzięcznego.

    Prawie zawsze lepiej jest cierpieć w samotności. Inni ludzie udają, że się martwią przez najkrótszy możliwy okres czasu. Później nie chcą się tym kłopotać. Chyba że płacisz im (jak psychologowi, który jest takim przyjacielem do wynajęcia), bo w przeciwnym przypadku nikt nie przejmuje się twoim losem i nie pomoże Ci jeśli nie pomoże tym samym sobie.

    Nie dostaniesz żadnych dobrych rozwiązań. Zamiast tego normiki dadzą ci możliwość publicznego wygłupienia się przy próbie poznania kogoś sposobem, którego nigdy nie użyli i nigdy nie musieli używać, typu: zagadaj kogoś w kawiarni/sklepie z książkami lub na spacerze w parku podejdź do kogoś siedzącego na ławce. Te dziwne sposoby są rzadko wykorzystywane przez normików do znajdywania przyjaciół i trzeba naprawde wiele szczęścia, żeby kogoś w ten sposób poznać.

    Żyjesz w świecie którego oni nigdy nie zrozumieją. W ich rzeczywistości możesz podejść do kogoś obcego w pubie i rozpocząć konwersację bez żadnego problemu. Jeśli ktoś Cię nie polubi to zwyczajnie Ci to powie, w przeciwnym przypadku masz nowego znajomego. Ale dla Ciebie nie ma "dobrej" opcji. Jeśli osoba w pubie nie polubi Cię to nie tylko ona, ale też jej znajomi uznają Cię za spierdolinę. Jeśli Cię polubią to nie będzie to prawdziwa przyjaźń, bo robią to z litości lub chęci posiadania w grupie spierdoliny z której można się ponabijać. W obydwóch przypadkach przegrywasz.

    Te sugestie poznawania nowych ludzi są prawdziwe przy kompletnie uproszczonej sytuacji, pomijającej to jaka jest osoba wykonująca czynność. Z tego powodu normikom wydają się logiczne i skuteczne. To jak mówić bezdomnemu, że jedyne co musi zrobić to zainwestować w CV. Mogłoby to rozwiązać jego problem, ale ta rada pomija kontekst.

    Po pierwsze: Czy on w ogóle wie czym jest CV? Większość ludzi nie ma tego problemu ponieważ posiadają wiedzę nabytą z własnych doświadczeń i problemów. Po drugie: Czy on ma pieniądze żeby zainwestować w nie zainwestować? Musisz posiadać początkowy kapitał, aby móc dokonać inwestycji. W tym momencie ktoś kto nie ma znajomych utknie, bo nie ma co zaoferować.

    Po trzecie: bezdomny nie posiada domu w którym może się przygotować do pracy, często nie ma znajomości, więc jest łatwym celem dla oszustów jeśli zdecyduje się pracować na czarno, bo zwykłą pracę ciężko mu będzie zdobyć. Nawet jeśli jakimś cudem uda mu się wybrnąć z tej sytuacji i zdobyć miejsce w społeczeństwie, to dotrze do miejsca w którym większość się poddaje. Nie będzie posiadać żadnej struktury wsparcia, dzięki której mógłby robić coś istotnego w życiu.

    Osoby dające takie "rady" nie biorą pod uwagę doświadczenia, kontaktów społecznych, dorastania i możliwości zdobycia pomocy, której bezdomny nie ma i nie tylko nie dostanie z dnia na dzień, ale najprawdopodobniej nie dostanie już nigdy. Osoba dająca takie rady nie potrafi zrozumieć, że ktoś inny może nie mieć tych rzeczy.

    Żeby zmienić jakąkolwiek z głównych rzeczy w swoim życiu musisz posiadać potrzebne środki i wiele szczęścia. Żeby mieć środki musisz zdobywać je przez całe życie, budując pewność siebie i ucząc się, że świat jest dobrym miejscem w którym ludzie Ci pomogą. Jeśli urodziłeś się i żyjesz szczęśliwie, a większość rzeczy idzie po twojej myśli, to czeka Cię przyzwoite życie. Jeśli nie jest tak od dzieciństwa to jesteś w dupie.

    Życie nie jest sprawiedliwe. Ci którzy wiodą dobre żyją w błędnym przekonaniu, że jest inaczej. Łatwiej jest myśleć, że każdy ma to na co zasługuje: jedni cierpią, bo są źli, a inni nie bo są lepsi od reszty. Piłkarze zarabiają miliony za bieganie po boisku, kiedy inni pracują całymi dniami za grosze, jeśli w ogóle mają wystarczająco szczęścia, żeby znaleźć pracę. Niektórzy rodzą się w rodzinach polityków, inni w Afryce, gdzie do jedzenie nie ma nic poza błotem i robakami.

    Jeśli jesteś normikiem nie będziesz nawet o tym myśleć, bo nie musisz. Spierdolina zwróci uwagę na to jak społeczeństwo traktuje ludzi, bo sama doświadczyła niesprawiedliwości. Nie jest jednak tak, że normiki nie mają pecha. Jednakże byli oni wykluczeni z większości problemów, których doświadcza spierdolina w młodości.

    Jeśli weźmiemy dwie osoby z których jedna jest normikiem, a druga spierdoliną. Obydwoje dorastali w ciężkim środowisku. Niewykluczone że gdy byli młodzi ich rodzice wzięli rozwód lub jeden z rodziców zmarł. Mogli żyć w patologii i w pewnym momencie życia mieć depresję.

    Teraz wyobraź sobie, że te dwie osoby różni tylko jedna rzecz: normik przeszedł przez szkołę na robienie kupy z dupy do kibla, a później do pracy mając przyjaciół, kilka dziewczyn, całując się przed 14 rokiem życia, uprawiał seks przed 18 rokiem życia, skończył szkołę z dobrymi wynikami - jest teraz wykształconym i przystosowanym człowiekiem. Teraz wyobraź sobie spierdoline, która jest przeciwnością tego pierwszego: nie miał przyjaciół, nie miał dziewczyny, nigdy się nie całował, nigdy nie uprawiał seksu, ma złe oceny i spędzie resztę swojego życia izolując się od społeczeństwa, bez żadnych perspektyw.

    Jaka jest różnica? Obydwoje mieli problemy. Normik miał wiele swoich problemów, ale problemy spierdoliny były wzmocnione przez brak zewnętrznego wsparcia od jakiejkolwiek osoby bądź grupy. Stąd bierze się całe rozgoryczenie w spierdolinach. Normiki wiodą łatwiejsze życie niż spierdoliny w tej samej sytuacji i z tego powodu spierdoliny stają się zazdrosne i pełne nienawiści do społeczeństwa.

    Jeśli nie jesteś częścią jakiejś grupy, to nie czujesz się cześcią społeczeństwa, nie jesteś akceptowany. Nie możesz poprostu "wziąć się za siebie" i "wyjść do ludzi", bo ukryty strach i depresja pochodząca z nie posiadania swojego miejsca w świecie, nie pozwalają na to, nieważne jak ciężko próbujesz. Gdy to się rozwija musisz przebić się siłą i stać poza swoją strefą komfortu. Jeśli cały czas dostajesz złe doświadczenia ze swoich prób to w końcu przestajesz próbować.

    Normiki nie rozumieją tego. Dla nich poddanie się oznacza nie próbowanie więcej niż jeden raz, bo im z reguły udaje się za drugim. Nie rozumieją, że poddanie się to zakończenie wieloletnich prób dostania się do tego samego społeczeństwa w którym oni są, ale Ty nie jesteś mile widziany.

    Przeanalizujmy kilka podstawowych rad normików:

    Sukces jest podróżą nie celem

    Przykładem jest podróż samochodem. Jedziesz z Sosnowca do Łodzi, żeby spotkać pare poznanych przez internet loszek i spędzić z nimi dni Łodzi.
    Normik: W drodze złapie gume. Zadzwoni do znajomego sebka, a ten pomoże mu naprawić usterkę. W międzyczasie jakiś bezdomny poprosi ich o pieniądze. Dadzą mu 20 cbl, a on powie im, że niedaleko jest bar. Po naprawieniu koła pojadą do baru, gdzie będą pić, wszczykiwać hehehuane albo inne rzeczy i srać dziwki. Potem będąc pod wpływem pojadą spotkać loszki z internetu, które okażą się lepsze niż na obrazkach.

    Spierdolina: Zostanie zatrzymana przez bagiete za przekroczenie prędkości o 10km/h. Podczas wypisywania mandatu pijany sebek wjedzie w jej samochód i ucieknie z miejsca wypadku. Policja pojedzie za nim i już nie wróci, a samochód jest zniszczony. Nie ma do kogo zadzwonić, bo nie ma znajomych. Pojawia się bezdomny i dźga spierdoline nożem dla 20 cbl, ale nic się nie stało, bo loszki poznane przez internet i tak nie były prawdziwe, to tylko żart sebków ze szkoły, które chciały ponabijać się ze spierdoliny.

    Jak widać z tego ciągu wydarzeń "Sukces jest podróżą nie celem" oznacza, że być może osiągniesz zamierzony efekt, ale nie jest to pewne przez przypadki losowe, szczęście i własne umiejętności radzenia sobie z przeciwnościami.

    Masz depresję? Każdy jest czasem smutny i musisz się nauczyć się z tym żyć

    Nie każdy jest smutny. Ludzie mający loszkę, znajomych, pracę i inne przeróżne rzeczy mogą mieć "gorszy dzień", ale ogólnie są raczej zadowoleni ze swojego życia i czują się dobrze kiedy porównują się do innych. Jednego dnia są smutni, ale następnego wracają do dobrego humoru. To nie jest depresja. A "nauczenie się żyć z tym" to wskazanie rozwiązania, które nie jest rozwiązaniem.
    Kiedy masz depresję nie masz motywacji by robić cokolwiek. Depresja nie wynika z braku substancji chemicznych w mózgu lub choroby mózgu. Jest efektem spojrzenia na świat, który jest smutny i posępny. To nie jest coś co można uleczyć biorąc leki i rozmawiając z psychiatrą. To realistyczne spojrzenie na swoje gówniane życie i nieumiejętność osiągnięcia tego co normik może osiągnąć.

    Nie można nad tym pracować medytując i ćwiczyć mówiąc "tak" życiu, spisując swoje pozytywne cechy i wspomnienia i czytając je sobie. Te techniki działają u ludzi, którzy nie mają gównianego życia. One pozwalają Ci zobaczyć jak dobre ono jest, ale jeśli nie jest to tylko poczujesz się gorzej. Będziesz budzić się w nocy płacząc, a każdego dnia będziesz wlec się marząc o śmierci, bo nie zobaczysz żadnego miejsca do którego warto jest iść. Będziesz czuć się źle, a jeśli poczujesz się dobrze to ledwo to odczujesz. W porównaniu do normika osiągnięcie szczęścia jest trudne, to jak przeciągnięcie głazu przez 4 kilometry, żeby dostać jednego M&M. Dlatego chcesz leżeć i umrzeć.

    To kolejna rzecz, której normik nie rozumie. Mogą poradzić sobie z depresją zmieniając swoje życie, bo mają wsparcie otoczenia. Mogą usunąć depresje biorąc leki, bo ich życie jest i tak dobre. Leki działają, bo pozwalają im wieść ich dobre życie. Jak masz żałosne życie to leki nie pomagają. Normiki mogą pokonać przeszkodę i przeć naprzód, ale w twoim życiu nie ma przeszkody. Nie ma tego co cie wypala. Nie ma poprostu niczego na czym Ci zależy.

    Depresja trwająca przez całe życie jest dla Ciebie samotnością i akceptacją, że nigdy nie będziesz szczęśliwy nawet jeśli będziesz próbował. Dla normika to brak loszki przez 2 tygodnie, więc nigdy tego nie zrozumie. Jeśli twierdzą, że mieli depresję, ale pracowali nad tym przez ćwiczenia lub wychodzenie do ludzi, to kłamią. Byli po prostu znudzeni co mogło wyglądać jak depresja, ale nią nie jest. Szczęście nie jest decyzją tylko czymś co masz lub nie. Możesz nie robić nic i być szczęśliwym albo robić wszystko i nadal być nieszczęśliwym.

    Przestań być spierdoliną

    To nie ma głębszego sensu. Rada od kogoś kto nigdy nie miał na co narzekać i mierzył się z małymi problemami.
    Pomyśl o głodujących dzieciach w Afryce. Twoje problemy są niczym przy ich

    Idąc tym tokiem rozumowania nikt nie może być smutny lub myśleć o problemach, bo wszyscy mają lepiej niż jakiś biedny mokebe sierota bez rąk i nóg, siedzący w śmietniku na którego ludzie srają. To irracjonalne. Ludzie oceniają się i wzmacniają na podstawie obserwacji swojej grupy rówieśniczej. Jeśli jesteś otoczony lub wystawiony na widok ludzi osiągających większe sukcesy w twoim wieku to tylko zwiększa problem.
    Ćwicz i zmień dietę na lepszą

    Najmniej głupia z wszystkich rad, ale nadal ignoruje kontekst: genetyke, metabolizm, zachowania, jakość życia, siłę woli i motywację. Normiki mogą to robić na autopilocie. Spierdolixy muszą zmierzyć się ze swoimi lękami i biernością. Nie mają też najważniejszej rzeczy - wsparcia otoczenia. Nikt nie zmotywuje ich, ani nie pójdzie z nimi na siłownię. Są pozostawieni sami sobie w każdym aspekcie życia co zabija motywację. Nawet jeśli to zrobią, to nie wpłynie to na ich życie w takim stopniu w jakim wpływa na życie normików. Będą spierdolinami z lepiej wyglądającym ciałem. Najlepsze co dostaną to seks z karynami, jeśli mają te dwadzieściapare lat. Później nikogo to już nie obchodzi. Czy to wszystko czego potrzebujesz? Bycie wysportowanym nie da Ci miłości lub wsparcia emocjonalnego od kogokolwiek wartościowego.
    Znajdź pracę i przestań być leniwy

    Większość prac pochodzi ze znajomości. Normiki mają ich wiele, a spierdoliny niewiele lub w ogóle. Trudniej jest znaleźć pracę aplikując przez internet niż przez znajomego lub rodzinę. Normiki mają też więcej pewności siebie z innych sukcesów w ich życiu, dzięki czemu łatwiej mogą przechodzić rozmowy o pracę. Spierdoliny potrzebują więcej siły woli, inteligencji i szczęścia niż normiki.
    Przestań być smutny i bądź szczęśliwy

    Kolejna rada według której poprostu zapomniałeś jak być szczęśliwym. Teraz jak normik Ci przypomniał i wreszcie możesz cieszyć się życiem. Jeśli dalej nie jesteś szczęśliwy to będą twierdzić, że to twoja wina, bo sam sprawiasz, że jesteś nieszczęśliwy. Ale kto chce być nieszczęśliwy? Jak masz być szczęśliwy kiedy wszyscy dookoła mają przyjaciół, biorą śluby, uprawiają seks i mają normikowe sprawy, a ty nie masz nic i nie widzisz żadnej drogi dzięki której mógłbyś próbować coś zmienić?
    Nawet twoi znajomi nie traktują Cię jak innych swoich znajomych. Musisz pierwszy do nich dzwonić czy pisać. Musisz żyć własnym życiem z nadzieją, że wpadniesz na kogoś kogo znasz kiedy będziesz potrzebował porozmawiać, ale nawet wtedy musisz uważać na to co mówisz, bo życie nauczyło Cię, że innych można łatwo urazić mówiąc o sobie.

    Innie ludzie będą sugerować Ci żebyś "pracował nad sobą", by zdobyć więcej pewności siebie i szczęścia. Pewność siebie i szczęście pochodzą z sukcesu, a nawet jeśli będziesz ćwiczył, to zdasz sobie sprawę, że nadal nie osiągasz tego sukcesu mimo starań i wpędzi Cię to jedynie w większą depresję.

    Najpierw stajesz się wysportowany, poźniej zdobywasz pieniądze, następnie wielki dom i ładny samochód, robisz nową fryzurę, ubierasz garnitur i kupujesz kwiaty, uśmiechasz się, rozmawiasz z kobietami codziennie..

    ..i robisz to przez 30+ lat bez efektów co sprawia, że wariujesz i zaczynasz robić głupie, dziwne lub szalone rzeczy w akcie desperacji. Ponieważ żaden z tych celów nie zrobił nic dla normika tak samo jak dla Ciebie. To tylko kłamstwa mające zająć twój umysł, żebyś nie myślał o tym dlaczego Ci nie wychodzi.

    Kiedy mówią Ci, że "aby osiągnąć X musisz zrobić Y", a ty robisz Y od zawsze, to czujesz się jeszcze gorzej, jakby jakaś papieska siła zadecydowała, że nie jesteś wart X, nie ważne jak bardzo się starasz. Jakbyś miał plamę, której nie możesz się pozbyć nieważne jak bardzo się starasz.

    Większość rad będzie bezużyteczna w prawdziwym życiu. Ludzie wyznaczą Ci cele, które nic nie znaczą. Będą powtarzać "rób to wtedy będziesz normikiem", dając takie same rady jakie przekazują media i autorytety, a w efekcie sprawiając, że będziesz nieszczęśliwy z tego kim jesteś, przez co zaczniesz żyć w niepokoju, dzięki czemu będziesz mógł być taki sam jak każdy.

    To nie sprawi, że będziesz szczęśliwy. To nie sprawi, że staniesz się normikiem. Zobaczysz że wszystkie te rady są nic nie warte, chociaż dla normików są oczywistością, bo zadziałały w ich przypadku.

    Powiedzą Ci, że musisz być być wysportowany, ale gruby sebek z podbazy szczęśliwie się ożenił i wiedzie życie jak we śnie. Powiedzą że musisz mieć dobrą pracę, samochód i dom, ale bezrobotny przećpany magik z 8 piętra żyje z 2 loszkami, które kochają jego "sztukę". Zmienić fryzurę? Naprawić zęby? Poprawić nos u chirurga? Ale brzydki mateusz z naprzeciwka nie tylko ma loszke, ale na dodatek sra karyny po imprezach, a jego znajomi to popierają. Popracuj nad social skillem? Nawet ludzie z klubu wielbicieli autobusów idąc do baru w swoim mieście mają jakiś social skill i szczęśliwe życie. Nie są zamknięci w swojej dupokanapce nie wpuszczając nikogo do środka.

    Żeby zarobić pieniądze musisz posiadać pieniądze. Tak samo jest z przyjaciółmi i innymi rzeczami w życiu. Jeśli nie masz nic możesz ogłosić bankructwo. Nie możesz zrobić nic dopóki ktoś nie zlituje się i nie pomoże Ci zresetować twojego życia społecznego.

    Zwykłe "rozmawianie z ludźmi" nie było prawdziwym problemem. Komunikacja może obejmować każdą, nawet najmniej bezużyteczną wymianę. To co liczy się w prawdziwym życiu to wartość, którą możesz dać innym. Nigdy nie bądź tak głupi, żeby pomyśleć, że będąc miłym lub współczującym jest uważane za wartościowe w nowoczesnym świecie. Nie jest. Znaczenie ma czy możesz pomóc innym zdobyć pieniądze lub poczuć się dobrze.

    Nawet kontakty społeczne działają jak rynek. Ludzie handlują czasem spędzanym ze sobą i tylko jeśli wierzą, że dzięki temu dostaną coś o większej wartości niż oddadzą. Te "zyski z handlu" są reinwestowane, przykładowo: spotykanie znajomych znajomych i kontakty sieciowe. To czysty kapitalizm kierowany niewidzialną ręką rynku. Jednak w przeciwieństwie do prawdziwej ekonomii żadne z tych społecznych bogactw nie może być regulowane lub rozdawane i spierdoliny będą żyć w społecznej nędzy, a przepaść między nimi i normikami będzie rosnąć.

    Coś co mogłoby zadziałać kiedy jesteś młody, to dołączenie do klubu w którym ludzie ze wspólnymi zainteresowaniami spotykają się by spędzać czas razem. Problemem może być to, że nie jesteś zbyt dużym fanem spędzania czasu z innymi, co sprawiło że nie masz znajomych. Najprawdopodobniej nie posiadasz umiejętności dzięki którym mógłbyś bez problemu zintegrować się z taką grupą. Dopóki nie jest to klub D&D w którym są spierdoliny, będziesz poniekąd odmieńcem i ludzie nie będą chcieli być widziani w twoim towarzystwie.

    Dla osób takich jak ty łatwe znajdowanie przyjaciół przez kluby zainteresowań nie działa. W takich klubach z reguły:

    Dołącza grupka rajzerów, która chce zniżki na coś co robią. Przyjaźnią się ze sobą i nie potrzebują więcej kolegów.
    Bawią się ze sobą i mają swoje wewnętrzne tematy, które sprawiają, że ktoś spoza grupy nie brzmi nawet trochę interesująco.
    Na spotkaniach klubu te same grupki siedzą razem i żartują ze sobą.
    Ludzi nie obchodzi co mówisz i będą słuchać jedynie po to, żeby być miłym. Jak już Cie wysłuchają, to wrócą ze swoimi znajomymi robić to co wcześniej.

    Jak widzisz kluby są pełne grupek znajomych, które dołączyły, żeby mieć miejsce w którym mogą się spotkać porozmawiać i posiedzieć razem. Nie chcą nikogo z zewnątrz. Nie ważne jak dobry w czymś jest. Im jesteś starszy tym bardziej wymaga sie od Ciebie, że jesteś dobry w tym co robi się w klubie i że posiadasz już znajomości.

    W każdej relacji partnerskiej, biznesowej, społecznej, miłosnej, jakiejkolwiek, kiedy jedna strona pokazuje, że bardzo potrzebuje drugiej strony, to automatycznie staje się przegraną. Pokazuje swoją słabość. Jedyną możliwością zdobycia znajomych to zaprezentowanie się w takim świetle, w którym oni będą chcieli być twoimi przyjaciółmi. Aby to osiągnąc muszą widzieć w tobie osobę bardziej atrakcyjną społecznie niż oni sami, mogącą dać im coś w kontekście społecznym. Muszą chcieć znajomości z tobą.

    Inaczej mówiąc, jeśli nie masz szczęścia - to nie zadziała. Tu nie jesteś w przedbazie, licbazie czy na pierwszym roku kucbudy i nie możesz znaleźć kolegów podchodząc i pytając "czy chcesz być moim kolegą". W prawdziwym świecie to nie działa w ten sposób i nie posiadasz tego co jest postrzegane jako pożądane, nie ważne jak próbowałbyś udawać.

    Gdy staniesz się starszy, a twoje życie będzie już daleko od życia normika - nie będziesz mógł wrócić. Nie możesz go zresetować, nie możesz zmienić przeszłości, jeśli od 10 lat idziesz w złym kierunku, to musisz kolejne 20 iść we właściwym z podwójną prędkością, tylko po to żeby dogonić przeciętnego mirka, który sam pracuje nad tym cały czas.

    Możliwe że zdecydujesz się kontynuować swoje życie i wszystko będzie normalne kiedy twoja uwaga pozostanie skupiona na defekowaniu, pracy, karabinku i papieżu, jeśli masz na tyle szczęścia, żeby mieć te rzeczy. Kiedy już się nimi zmęczysz zaczniesz szukać towarzystwa. Podstawowa ludzka potrzeba powiedzenia ludziom o sobie, o swoich doświadczeniach w życiu, o rzeczach które lubisz, by być człowiekiem.

    Jeśli będziesz pracować lub robić inne rzeczy na zewnątrz, to zobaczysz ludzi żyjących w zupełnie innym świecie. Tak jakbyś obserwował przez sklepową witrynę coś czego nigdy nie mogłeś mieć. Zdasz sobie sprawę z tego, że twój świat jest o wiele mniejszy od ich świata. Zobaczysz ludzi rozmawiających przez telefony i będziesz zastanawiać się jak to jest mieć z kim porozmawiać. Zobaczysz pary trzymające się za ręce, jedzące lody i przytulające się.. Zaczniesz się zastanawiać lub przypominać sobie jakie to uczucie być dotykanym przez kogoś dla Ciebie wyjątkowego. Zobaczysz ludzi śmiejących się, pijących i rozmawiających o swoich sprawach, będziesz zastanawiać się co jest tak zabawne. Może to coś o czym wiele wiesz i mógłbyś zaimponować im, jeśli tylko pomiędzy tobą, a nimi nie byłoby tej szklanej witryny.

    Po pewnym czasie zaczniesz czuć się bardziej samotny niż kiedykolwiek. Poczujesz się pusty, a twoje życie stanie się bez znaczenia i bez celu. Zdasz sobie sprawę, że oddzieliłeś się od społeczeństwa. Stracisz umiejętność czerpania przyjemności ze spędzania czasu i śmiania się z innymi ludźmi, będą wydawać się inni. Stracisz swoje umiejętności społeczne i stworzysz bariery uniemożliwiające osobą z zewnątrz zbliżenie się do Ciebie. Będziesz czuć się nerwowo lub niesprawiedliwie traktowany wśród ludzi czerpiących radość ze swojego życia. Wtedy uświadomisz sobie najgorsze, gdy nie będziesz w stanie udźwignąć tego wszystkiego, zdasz sobie sprawę z tego, że potrzeba interakcji społecznych jest naturalna, że twoje życie byłoby lepsze gdybyś miał przyjaciół i jak wiele straciłeś z życia do teraz. Zdasz sobie sprawę, że potrzebujesz innych ludzi, ale oni nie potrzebują Ciebie.

    Coś pstryknie w twoim mózgu i mały świat zacznie walić się dookoła. Nagle zostaniesz przysypany smutkiem, który doprowadzi Cię do płaczu. Zobaczysz że nie ma nikogo, kto by usłyszał twój płacz. Upadłeś tak nisko, że wspięcie się spowrotem nie jest już możliwe. To spirala prowadząca w dół, a wszystko staje się coraz gorsze z czasem.

    Nie ma stąd ucieczki. Jak wcześniej ustaliliśmy: musisz mieć znajomych, żeby zdobywać znajomych, musisz mieć pieniądze, żeby zdobywać pieniądze, musisz mieć jakieś wsparcie, żeby się starać.. jeśli nie masz nic, to nie możesz nic zdobyć. Jedynie ktoś mógłby się nad tobą zlitować i odbudować twoje życie dla ciebie, ale to się nie stanie jeśli nie masz szczęścia.

    Niektórzy powiedzą Ci żebyś wytrzymał i będzie lepiej z czasem. Nie będzie.

    Randki? Powyżej 30lvl, każdy powyżej średniej jest po ślubie lub brał ślub kilka razy. Reszta to lesbijki, szalone feministki, czekające na księcią z bajki, nawet jeśli ich wygląd jest zrujnowany lub loszki z poważnymi fizycznymi i psychicznymi problemami, które znajdują pocieszenie w tym, że nadal w miarę atrakcyjne sebki chcą je bolcować, a to i tak jest bardzo rzadkie.

    Znajomi? Ciężko znaleźć nowych po robienie kupy z dupy do kiblach i pierwszym dniu w pracy. Każdy jest zajęty swoim życiem i rzadko może znaleźć czas dla dawnych znajomych pomiędzy obowiązkami.

    Poznawanie nowych ludzi w klubach jest trudniejsze z wiekiem. Im jesteś starszy tym więcej problemów z bramkarzami. Po 30 lvlu nawet nie będziesz chciał chodzić w te miejsca.. jeśli w ogóle Cię wpuszczą. Ludzie dadzą Ci do zrozumienia, że nie jesteś mile widziany. To samo będzie dziać się na konwentach i koncertach. Nawet jeśli wyjdziesz sam, żeby coś zjeść.

    Jeśli jesteś stary i brzydki, ale zdecydujesz się pójść do prostytutki, to nie zdziw się jeśli Ci odmówią lub zarządają więcej niż chciały na początku. Czasem możesz zostać pobity i okradziony przez przykokszonego sebastiana.

    Życie jest brutalne i niesprawiedliwe. Z czasem staniesz się zauważać swoje mankamenty, które chciałbyś zmienić. Jest za późno. Zawsze było za późno. Urodziłeś się bez podstawowych umiejętności, które inni dostali. W dodatku to podstawowe umiejętności, które mają wartość w prawdziwym świecie. Czasem przez instytucje takie jak szkoły czy uczelnie, ludzie mogą przekonać siebie, że "dostają od życia tyle ile mu dają". Prawda jest taka, że dopóki coś wartościowego nie zostało dane Ci kiedy się urodziłeś, to nie odniesiesz sukcesu.

    Wszystko co miałeś osiągnąc do teraz nie zostało osiągnięte. Nie masz fundamentu na którym mógłbyś budować w tym etapie swojego życia i zawsze będziesz aspołeczną spierdoliną, postrzeganą jako przegryw bez znajomych. To zwykła ludzka natura i instynkt. Nie ważne gdzie pójdziesz i jak spróbujesz się wpasować, ta łatka pójdzie za tobą.

    Po pewnym levelu, pomiędzy 25 a 30, jeśli nie miałeś aktywnego życia społecznego, to jesteś udupiony na zawsze. Życie ludzkie jest skonstruowane w taki sposób, że większość znajomych poznaje się kiedy trzeba spędzać z nimi dłuższy czas i ich osobowość się kształtuje. W szkole, na robienie kupy z dupy do kiblach, w pracy, w wojsku itp. Im bliżej jesteś 30 tym mniej ludzi poznajesz, a więcej odchodzi. Dlatego większość ludzi zostaje z kilkoma przyjaciółmi w późnej starości.

    Aktualnie doświadczasz życia statystycznego 75 lvlowego dziadka. Bez możliwości nawiązywania kontaktów społecznych z rówieśnikami i szansy na znajomość tak długą, żeby przekształciła się w przyjaźń. Nawet on ma możliwość pójścia do klubu dla starszych ludzi i na organizowane dla niego wydarzenia. Osoba bez znajomych w miejscu w którym nie powinna się nigdy znaleźć nie może zrobić nic, bo bycie takim nie jest społecznie akceptowalne. Za każdym razem wygląda na spierdoline i dziwaka.

    Kolejnym problemem z byciem NEET lub wypadnięciem ze ścieżki życia jest to, że wszystkie rzeczy, które mogłeś zrobić żeby przejmować się swoim życiem są nieosiągalne dla ciebie bez lat lub dziesięcioleci pracy, a Ty jesteś do tyłu w porównaniu do wszystkich innych. Jeśli byłbyś w stanie coś zmienić, to nigdy nie znalazłbyś się w miejscu w którym jesteś dzisiaj.

    Jeśli rzeczy poukładały się w przeciągu miesięcy lub roku i wróciłeś do normalnego życia, to najprawdopodobniej będziesz żyć nie gorzej niż przeciętny normik. Ale jeśli musisz pracować przeciwko całemu światu, żeby tylko dostać się w to miejsce, to musisz posiadać niesamowicie silną psychikę, wsparcie znajomych i rodziny, być atraktyjnym, bogatym i czarującym.

    Oczywiście jeśli posiadałeś to wszystko nie kończysz w takim miejscu.

    Jedynymi osobami rozumiejącymi twoją sytuację są te, które jak Ty nie wiedzą jak lub nie posiadają możliwości, żeby wyjść z tego dołu. Próbowali. Nie siedzą tam z bezczynności, próbowali całe życie i wyczerpali więcej opcji niż jakikolwiek normik mógłby wymyślić jako sugestie.

    Zmiana twojej sytuacji nie jest łatwa jak wklejenie głowy papaja. I każdy normik, który myśli, że taki poziom pomocy jest w rzeczywistości pomocny jedynie napędza nienawiść do ludzi tak szczęśliwych jak on sam. Spierdoliny nie potrafią "znaleźć znajomych", "wyjść do ludzi" i "znaleźć loszki" bez problemu i z każdą porażką zostają bardziej w tyle.

    Nie ma prawdziwych odpowiedzi, poza zaakceptowaniem tej sytuacji i nauczeniem się żyć samemu przez całe swoje życie. Przeżyłeś tyle czasu sam więc poprostu żyj dalej. Może pewnego dnia nadejdzie cud.

    Ale nie liczyłbym na to.

    #spierdolenie #tfwnogf #rozwojosobistyznormikami #pasta #byloaledobre
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    Moim problemem jest to, że mimo 26 lat nic nie wiem o życiu, jak załatwiać sprawy, ponieważ we wszystkim dotąd wyręczali mnie rodzice. Chciałbym się wyprowadzić i coś wynająć, ale obawiam się że sobie sam nie poradzę. Źle mi w obecnej sytuacji i chcę to zmienić, czuje się jakbym się zatrzymał w rozwoju na 16 latach. Do tego jestem uzależniony od komputera, marnuję przy nim całe dnie. Nie chcę być traktowany jak dziecko, które sobie nie radzi z życiem, chciałbym się usamodzielnić. Od zawsze byłem nieogarnięty, wszystkiego musiałem się dowiadywać od bardziej ogarniętych ludzi. Do tego nęka mnie #fobiaspoleczna co kto o mnie pomyśli, jak wypadnę itp. Przez siedzenie w domu utraciłem już zdolność do rozmowy z drugim człowiekiem, bo po prostu na niczym się nie znam i nie ma ze mną o czym porozmawiać. W głębi siebie wiem, że robię źle i chciałbym się zmienić, ale czuje się jakbym ciągle spał, brak chęci do zrobienia czegokolwiek, tak przyzwyczaiłem się do siedzenia przed kompem, że inne rzeczy sprawiają mi już trudności i powodują dyskomfort. Jak zmienić swoje życie?
    #motywacja #przegryw #stulejacontent #gownowpis #przemyslenia #oswiadczenie #spierdolenie
    #codziennysynbozy
    pokaż całość

  •  
    h89c via iOS

    +11

    Patrzcie na Kaprala Kregiel'a (obecnie Porucznik). Jest niski, pusty, patologiczny a wyszedł ze spierdolenia i został wojskowym. Siedzi sobie na jednostce i został chadem xD #przegryw #wojsko #chad #gownowpis #spierdolenie

    źródło: x3.wykop.pl

  •  

    25 lat na karku i przez całe życie mówiono mi co mam robić. Kurwa podstawówka taka i taka, Liceum takie i takie bo najlepsze, bo będziesz kimś, studia takie i takie, będziesz kimś.
    Skończyło się na tym, że wyśnionych studiów rodziców nie skończyłem, bo wpadłem przez to w doła i pracuję teraz za jakieś gównopieniądze w jakiejś gównopracy.
    Jestem sfrustrowany mega, bo przez te ich drogowskazy (w zasadzie w każdym aspekcie życia) nie wykształciłem sobie także kompletnie charakteru i jaj. Ponad to, nie umiem trzymać swojego zdania, bo zawsze mi się włącza mi się moralniak i "bo komuś zrobię tym krzywdę". Także na pierwszym miejscu u mnie każdy, tylko nie ja; a jak coś to potem wyrzuty sumienia, ciągła zmiana zdania i wkurw, że znowu jest jak zawsze. Nie powiem, rodzice jednak mi pomogli bardzo w niektórych sytuacjach (mieszkam ze swoim różowym w wyremontowanym po babci domku pod Warszawą) i jestem im wdzięczny. Nie głodowałem też, zawsze miałem ładne ciuchy, ale ojciec mnie kompletnie olewał i to matka w zasadzie mnie wychowywała i chciała, żebym był tym prawnikiem.

    Do tego wszystkiego dochodzi fakt, że całe najlepsze lata w piwnicy: kolegów i imprez brak, pasji zero, więc charakteru nie miałem na czym wyszlifować. Mam dziewczynę już chyba 10 rok i z nią jest tak samo (w zasadzie wegetujemy oboje). Z niej jest życiowa pierdoła, do tego jakieś dda/ddd/borderlajny i kurwa moje życie nieraz to piekło. I znowu: sam nie wiem, czy mam ją rzucać czy nie mimo, że jestem nieszczęśliwy, no ale nie chce jej zostawiać samej (różowy przegryw i oboje z rodziców mają ją w dupie- siedzą sobie w UK) jeszcze wpadnie w jakieś histerie i coś odjebie, no i te rozterki, że lata razem, wspomnienia, przyzwyczajenie, może ją kocham, ale na dłuższą meta się nie da. Czyli mimo swojego nieszczęścia, myślę spełnieniu potrzeb innych i ofiarowaniu opieki.

    Poruszyłem tu dużo wątków ale po prostu chciałem się wygadać.
    Aha i jeszcze rada miłosna dla stulejarzy i prawiczków:
    Nie brnijcie kurwa ślepo szukając sobie jakiejkolwiek dziewczyny, bo będziecie podwójnie cierpieć. Skupcie się na sobie, pracujcie nad sobą, obrośnijcie w piórka, a dopiero potem, zabierajcie się za życie.

    #przegryw #depresja #wkurw #spierdolenie #zwiazki #psychologia #charaktery #wychowanie #rodzice #codziennysynbozy
    pokaż całość

    •  

      @byku8322: Polecam na początek książki: Pokochaj siebie i Kieruj swoim życiem. Są baaardzo amerykańskie, ale pomagają inaczej spojrzeć na rzeczywistość i uniknąć manipulacji. Mogę pożyczyć Ci ebooki. :)

      Powodzenia i bądź dla siebie najważniejszy!

    •  

      EDIT: Najlepsze, co możesz zrobić dla partnerki to zasugerować terapię i ją wspierać. W dużych miastach są poradnie dedykowane DDA. Często są tam mniejsze kolejki niż w ogólnej poradni psychologicznej. No i prywatni terapeuci oferują zwykle jedno spotkanie za darmo i to czasem potrafi już nazwać problem. Nie niszczcie się, zróbcie coś z tym. Szkoda Waszej młodości!

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    Moderacja chciała zniszczyć @janusz_pol, ale on, niczym Obi-wan zabity przez Vadera, stał się przez to tylko potężniejszy.

    #przegryw #stulejacontent #spierdolenie #moderacjacontent

  •  

    -licbaza
    -trwaja lekcje
    -nagle na korytarzu slychac Pumped Up Kicks
    -wtedy przypomimasz sobie ze twoj kumpel incel mowił ci bys dzisiaj nie przychodzil do szkoly
    -alzheimer ty kurwo
    #pasta #przegryw #stulejacontent #spierdolenie

  •  

    Mirasy, opowiem wam historie na której możecie się nauczyć i tez chce się trochę wyżalić. Otóż jest to historia pewnej miłości idealnie przeze mnie stracona.
    Ja mireczek, śmieszek, student, informatyk, zawadiaka 22lvl, karakan, <170cm, zakolarz. Ale zadbany. Dorabiający w zawodzie. Po jednym poważnym związku i jednym niepoważnym. Czasem jakieś piwko, wódeczka. Czasem #narkotykizawszespoko często jakieś podróże czy ciekawe książki. Otóż poznałem ją. Bez jakiegoś parcia po prostu tak ze sobą pisaliśmy. Ona lvl 18 z dobrego domu. W przeciwieństwie do mojego strasznego dzieciństwa. Mało pijąca, mało imprezująca. Piękna, zadbana, z fajnym cyckiem, lekko wyższa ode mnie. Ale przede wszystkim bardzo ale to bardzo inteligenta (olimpiady itp.) Po kilkuletnim związku z pierwszym chłopakiem zerwała z nim i zafascynowała się moja osoba. Moim stylem życia. Moimi planami na życie. Na drugiej randce całusy. Na kolejnej seksy - mimo, że nigdy tego wczesniej nie robiła. W ogóle seksy zawsze i wszędzie. Do bólu i krwi. Byłem dla niej księciem z bajki. Zabierałem w podróże po Europie. Wypady ze znajomymi. Chłonęła moje postrzeganie świata. Postanowiła robić to samo co ja (IT) i była bardzo uległa. Dziękowała mi za to, że się zjawiłem w jej życiu.
    No po prostu bajka dla niej jak i dla mnie bo w koncu czułem się jak facet. Wiedziałem czego chce od życia i miałem piękna, madra i bez nałogów kobietę przy sobie.

    I wiecie co? Nadszedł rok szkolny dla niej maturalna klasa. Ona super ambitna. Wszystko poświęcała na naukę. Ja tez sporo na głowie, pisanie pracy, problemy rodzinne itp. Układało się coraz gorzej. Seksy coraz rzadziej. Nie wiedziałem o co chodzi ale trwałem
    dalej pomagałem w lekcjach. Wysłuchiwałem o problemach. Ale czasem tez mi puszczały nerwy. Potrafiłem tez wysłać jakiegoś obraźliwego smsa jak się zdenerwowałem. Przestałem dbać o siebie. I stało się to. Zerwała ze mną w bardzo hamski sposób na kilka dni przed bardzo ważnym dla nas wydarzeniem. Ja oczywiście nie spałem pare dni. Chlalem wóde. Chciałem to wszystko naprawić. Gdy dowiedziałem się, że ma już innego, takiego zwykłego prostego chłopaka ze wsi. To zacząłem ją wyzywać przez SMS, zastraszać i zatruwać jej życie. W sumie tylko dlatego, żeby poczuła się jak ja. No ale to nie koniec tej historii.

    Po pewnym czasie gadałem z jej koleżanką co jej powiedziała. I dowiedziałem się, że żyło się jej ze mną bardzo fajnie i wygodnie ale przestała mnie kochać bo zachowywałem się bez uczuć. Nie chodziłem za rękę, nie mówiłem czułych słówek, nie przepuszczalem przez drzwi itp.
    I wiecie co? To jest prawda. Przez 22 lata byłem ogromnym hamem. Nie szanowałem kobiet, byłem zimny, oschły, konfliktowy. Nie potrafiłem zapewnić bezpieczenstwa. Zreszta jak mój ojciec który chlał i bił nas gdy byłem mały.
    Ogarnalem, że straciłem to co najbardziej kochałem i nawet nie potrafiłem tego wyrazić. Może wam to się wydać śmieszne bo ten związek trwał 9msc. Nawet nie najdłuższy w moim życiu.
    Minęło od tego czasu pół roku. Od 3 gdy ogarnalem jakim byłem hamem cierpie na depresje. Nie mogę się na niczym skupić tylko sam się biczuje. Przestałem się rozwijać. Byłem u psychiatry niby przepisał leki ale nie bardzo to pomaga. Dalej leżę tylko rozwalony psychicznie. I wśród ludzi robię dobra minę do złej gry. Przez to problemy w pracy bo stoję w miejscu. Oprócz kilku przyjaciol nikt o tym nie wie. I nikt by podejrzewa ze osoba która siedzi obok Ciebie i się śmieje może Non stop myśleć ze była emocjonalnym zerem. I czy warto zyc gdy przez całe życie było się takim hamem i straciło się to co dawało najwięcej radości przez własne problemy.

    W sumie nie ma żadnego wniosku. Może jeden. Nie bądźcie hamami i prostakami. Kupcie kwiaty, mówicie, że ja kochacie, chodźcie na spacery za rączkę. Wiem, ze ogromnie zepsułem swoje życie. Bo miałem kogos z kim chciałem spełniać pasje i marzenia. Kogos w kim widziałem ogromną cząstkę siebie. Kogos kto byl taki jak ja. Oprócz wszystkiego co dawałem potrzebowała tego najwazniejszego - miłości, której nie potrafiłem dać.

    Ja nie mogę dalej się pozbierać, może z tego wyjdę kiedyś. Zobaczę co przyniesie życie.
    #codziennysynbozy #rozowepaski #feels #gorzkiezale #przegryw #spierdolenie #oswiadczenie #zalesie
    pokaż całość

    •  

      @Jrjrueue: No niestety, to przykre. Może jak ona rzuci kiedyś tego typa to spróbój jeszcze raz?
      A no i ciesz się z tego, że ją przeleciałeś. Musisz iść do przodu...

    •  

      Poprostu byłeś nudny, harda suka 18lvl, potrzebuje Chada, ruchacza, pitbulla, Patoka w dresie. A tacy jak ty poprostu nie zaspokajają do końca ich namiętnych młodzieńczych potrzeb. Starzał do paszczy, w samochodzie, na parkingu przed wigilią i to ona mówiłaby ci że cię kocha i sama łapała by cię za rękę...

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    mirki co mam zrobić, niedługo w #gimbaza będziemy mieć #gimnastyka mamy przewroty w tył w przód stanie na rękach podciąganie itp a ja nie umiem zrobić nic z tego, co roku jestem jebanym pośmiewiskiem. rok temu gdy robiliśmy przewroty to prawie złamałem noge. przy staniu na rękach musiało mnie podnosić 2 największych chadów w mojej szkole a na wszystko patrzyla dziewczyna ktora mi sie podoba. nie podciagne sie tez bo waze 78kg przy 171cm

    chyba sie zajebe
    #przegryw #stulejacontent #oswiadczenie #spierdolenie #zalesie #gimbaza #szkola
    pokaż całość

    źródło: img.fireden.net

  •  

    15 lat i przegraństwo życiowe
    -krzywe zeby
    -tzw ruska morde
    -otyłość
    -płaskostopie
    -prawiczek
    -nigdzie nie byłem
    -nosze okulary przez które się śmieją ze mnie w #gimbaza
    -ani razu nawet nie trzymalem dziewczyny za reke
    -na bibie na koniec podstawówki tańczyliśmy w kółku i wylosowałem że musze zatańczyć z dziewczyną 9/10, a ona powiedziała że nie będzie tańczyć z takim grubasem i wieprzem, a ja uciekłem wtedy ze szkoły
    -koledzy się ze mnie śmieją bo jestem rudy
    -przed świętami gdy wyszedłem z szatni po wf kiedy byłem spocony koledzy mnie popchneli na dziewczyne która mi się podoba. ona mnie walneła plecakiem w głowe i zaczeła krzyczeć że jestem niedojebany
    -w tamtym roku miałem przypał, bo przyniosłem piwo marki tyskie żeby zaimponować kolegom. na przerwie jak zawsze debile mi zabrali plecak, później zaczeli wysypywać wszystkie rzeczy włącznie z piwem które wylądowało pod nogami pani gosi (naszej wychowawczyni) i odrazu mnie wysłała do dyrektorki

    mam juz tego dosyc, nie mam wogole planow na przyszlosc w zyciu, najchetniej siedzialbym caly dzien w domu i gral w #rocketleague #fut a nie szedl do gimbazy siedzieć z idiotami
    #gimbaza #przegryw #spierdolenie #stulejacontent #depresja #feels #oswiadczenie
    pokaż całość

    źródło: instalki.pl

  •  

    jest xxi wiek a ja nie umiem pływać ja pier jaki wstyd nawet 7 latki umieja..chyba sie zajebie

    #przegryw #stulejacontent #oswiadczenie #spierdolenie #zalesie #plywanie #gimbaza

    źródło: wykop.pl

  •  

    Jak jesteś ko9beitą, to możesz być brzydka, z paskudnym charakterem, chora na #borderline i #spierdolenie, a i tak znajdziesz faceta. Przecięztny facet ma problem ze znalezieniem normalnej partnerki, a co dopiero chory/brzydki/;biedny.

    A wiecie, czemu tak jest? BO cipa jest więcej warta niż tysiąc fiutów.
    #p0lka #logikarozowychpaskow #rozowepaski #alvaro #klaudiusz pokaż całość

  •  

    Moje postanowienia noworoczne :
    -eksperymenty na #tinder
    -zrobić zbiórkę na siepomaga i zebrać na przeszczep włosów
    -znalezc #praca
    -zrobić prawo jazdy
    -znalezc #rozowepaski
    -pozbyc sie otyłosci i ginekomastii
    -pozbyc sie płaskostopia
    -kupic okulary
    -spłacić długi przez #gearbest

    #przegryw #stulejacontent #oswiadczenie #spierdolenie #wychodzimyzprzegrywu #podrywajzwykopem #rozowepaski #chwalesie
    pokaż całość

  •  

    Saga weekendowa cz.1:
    "Herbatka"
    -2k18
    -piatek wieczor
    -przegryw 21lvl
    -wszyscy twoi znajomi bawia sie na imprezach
    -ty siedziesz w domu
    -wspollokatorki zaprosily znajomych i zrobily impreze
    -w powietrzu unosi sie zapach alkoholu i normickiej zabawy
    -wiesz ze i tak nie zasniesz bo dobiegaja cie dzwieki najebanego towarzystka
    -przez cala noc bedziesz grac na kompie
    -ale najpierw zrobisz sobie herbate owocowa z miodem
    -idziesz do kuchni
    -nalewasz wode do czajnika
    -wlaczasz go
    -kontem oka zauwazasz ruch na balkonie
    -obracasz glowe i sprawdzasz kto smie ci przerywac pradawna sztuke parzenia herbaty
    -na balkonie stoi dwojka imprezowiczow
    -chlopak jakis cwel.png
    -i loszka...o kurwa...takie 9/10
    -jak ja zobaczyles przed oczami od razu miales jedna z swoich ulubionych porno aktorek Lexy Lore
    -wygladali jak by probowali sie wzajemnie wyrzucic przez balkon
    -to jeszcze bys z checia ogladal
    -"bij sie plebsie, szlachta chce rozrywki"
    -najlepiej jak by wypadli obydwoje
    -ale nie
    -oni sie calowali
    -kurwa nie calowali...zjadali
    -wykonujac przy tym kompulsywne zwierzece ruchy
    -juz widziales oczami wyobrazni jak sasiadka sie wpierdala do mieszkania krzyczac ze jej dzieci gorszymy bo ktos sie rucha na balkonie
    -ogarnal cie bol dupy ale to jak zwykle
    -gapisz sie na nich troszeczke sparalizowany
    -samiec i samica dostrzegaja twoja obecnosc
    -szybka odwracasz wzrok w strone czajnika
    -osobniki kontunuuja rytulal godowy
    -teraz czekasz az pierdolona woda sie zagotuje
    -trwa to za dlugo
    -sytuacja robi sie napieta
    -nerwowo ruszasz jedynie galkami ocznymi
    -czujesz przelotne jednak pelne odrazy i niecheci spojrzenia
    -pyyyk
    -kurwa w koncu
    -nalewasz wode do kubka przy okazji oblewajac sobie reke wrzatkiem
    -pojawia sie kilka babli i lez...nie z powodu poparzen
    -olewasz bol
    -wykonujesz pospieszny taktyczny odwrot do fortu Spierdolenie czyt. twoj pokoj
    -najbardziej krepujaca herbatka w twoim zyciu #pasta #przegryw #stulejacontent #spierdolenie
    pokaż całość

  •  

    Niech mam plan na 2019. Zaczynam od 15stycznia. Najpierw pójdę do divy stracić dziewictwo, potem pójdę do urologa z moją stulejką, jeszcze później pójdę do psychologa z moją mentalną stulejką, spierdoleniem i rozwijającą się depresją. Może w końcu mi się coś w życiu uda
    #przegryw #spierdolenie #depresja #wychodzimyzprzegrywu

  •  

    Ja pierdole, szału dostaje, jak ktoś mlaska/głośno rzuje jedzenie, jak ktoś chrapię mam ochotę tę osobę udusić. Tak samo, jak wydaje jakieś dziwne dźwięki w nocy, typu sapanie, zgrzytanie zębami etc.
    #spierdolenie #logikaniebieskichpaskow #zalesie

  •  

    Po pobycie na przegrywowym sylwestrowym discordzie dokładnie wiem czemu większość z was jest przegrywami i nie ma znajomych.

    Ogólnie @AurenaZPolski, miałeś 1,5 tygodnia żeby to jakoś ogarnąć, zamiast tego był upośledzony serwer z jednym kanałem, bez modów, bot muzyczny był bo dałem linka, nawet tego nie chciało ci się ogarnąć.

    Co mnie tam zastało(nie patrzyłem na to spierdolenie cały czas, więc wypiszę tylko to co zobaczyłem).
    Po dołączeniu zastałem trojkę ostro kłócących się gości, przez jakieś 10-20 minut leciał spam wyzwiskami(nikt tego nie ogarnął bo nie było modów).
    O 21:37 została odegrana Barka, to na plus, chociaż bot i role nie były skonfigurowane i ciągle ktoś wyciszał.
    Tak samo z normalną muzyką, ktoś coś puścił to jakiś dzban skipowały żeby jego "najlepsza muzyka pod słońcem" leciała... jakieś 30 sekund bo ktoś inny ją pominął.
    Kilka razy był usuwany kanał głosowy, nie wiem po co, jak można było ustawienia tylko zmienić.
    Ktoś zaprosił Hałabałe, która zaczęła coś gadać o kastrowaniu świń, w tym samym czasie jakiś debil zaczął wrzucać linki do porno wszelkiego rodzaju.

    Pomiędzy 23 a 23:20 zostałem wyrzucony albo serwer usunięto, nie wiem, anime wtedy oglądałem, ale nie żałuję.

    Podsumowując, @AurenaZPolski jak nie wiesz co robić to zapytaj się kogoś kto wie albo się za to nie bierz, a nie robisz na odpierdol i się cieszysz.

    pokaż spoiler Sam jestem przegrywem, ale jak tak na was popatrzyłem to niektórzy z was są po prostu spierdoleni na amen i nic tego nie zmieni, elo.

    #przegryw #discord #spierdolenie
    pokaż całość

  •  
    RealPePe

    +8

    Mirunie kończy się 2018 to chciałem się podzielić z wami paroma przemyśleniami.
    Mianowicie ten rok udowodnił mi, że za dużo tu siedzę z wami na tagach dla przegrywów i trzeba coś z tym zrobić, wyjście z przegrywu to priorytet na przyszły rok i mam nadzieję że się uda. Dlatego kończę odwiedzać te złotem i gównem płynące tagi, do czego i was zachęcam ( ͡~ ͜ʖ ͡°) Pomniejsze postanowienia na nowy rok to poświęcać więcej czasu na rozwój osobisty bo z tym ciężko, dorobiłem się tu stanów depresyjnych i zmarnowałem ponad pół roku na bezsensowne przewijanie mirko ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    Mam nadzieję że za równo 12 miesięcy wysmaruję tutaj wpis z tym co udało mi się osiągnąć i czy wyszedłem z mistycznego przegrywu, bo smutny to wieczór z alkoholem, mirko i brakiem jakiejkolwiek osoby do której mógłbym się odezwać choćby w necie.
    A teraz trochę przyjemniej, chciałbym życzyć wszystkim Mireczkom by przyszły rok był lepszy pod każdym względem i wszystkim #przegryw by z niego wyszli, znaleźli różowego paska i przestali pisać incelowe posty ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Oraz dla #moderacja by miała cierpliwość w kasowaniu zboża i waszego spierdolenia (no i żeby skrócili wreszcie mi tego bana bo kocham ten portal xD).
    Wasze zdrowie ʕ•ᴥ•ʔ
    #sylwester #sylwesterzwykopem #stulejacontent #spierdolenie #wychodzimyzprzegrywu #wykop #przemyslenia
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #spierdolenie

0:0,0:1,0:0,0:0,0:2,0:1,0:1,0:1,0:5,0:0,0:0,0:0,0:1,0:1,0:1

Archiwum tagów