•  

    Samotni mężczyźni i równowaga płci
    Jak nadwyżka mężczyzn w Chinach i w Indiach wpływa na sytuację społeczną w tamtych krajach? Krótka analiza potencjalnych skutków zaburzonej równowaga płci i rosnącej ilości samotnych mężczyzn. Znalezisko: http://broadcasttemps.com/link/4685877/samotni-mezczyzni-i-rownowaga-plci/

    #wojnaidei #tfwnogf #przegryw #ciekawostki #kultura #swiat

    źródło: youtube.com

    •  

      @wojna_idei: to jeszcze do kompletu przydałoby się info co się dzieje w odwrotnej sytuacji, czyli przy nadwyżce kobiet (wojna czy coś).

    •  

      @siepan: za moich czasów nadwyżka była w podstawówce, bo większość chłopców nie interesowało się jeszcze dziewczynkami i dziewczynki to tak wymyśliły, że jedna ci mówiła żebyś zagadał do jej koleżanki, bo jej wpadłeś w oko. Tak samo by pewnie było w dorosłości gdyby była nadwyżka kobiet w każdym kraju.

    •  

      @tomek001: serio, aproksymujesz zachowanie niedojrzałych płciowo dzieci, nieposiadających potrzeb seksualnych, instynktu macierzyńskiego ani presji społecznych na dorosłych?

    •  

      @wojna_idei: Wolę filmy kiedy robisz za lektora w swoich filmach, lubię posłuchać. A nie zawsze chce mi się czytać napisy. Znam angielski, ale nie na tyle żeby słuchając i robiąc coś innego wyłapać wszystko co jest w filmie.

    •  

      @siepan: Sytuacja nadwyżki bobiet nie jest problematyczna. Wynika to z biologii: czas produkcji potomstwa przez faceta to kilka minut, przez kobietę 9 miesięcy. Taka sytuacja zdarzała się praktycznie po każdej większej wojnie i kończyła się boomem demograficznym.

    •  

      Troszkę te teorie nagięte są. Facet robi za intelektualistę, a popełnia bardzo typowy błąd poznawczy. To, że dwie statystyki korelują ze sobą nie musi być wynikiem tego, że dane te są ze sobą związane.

      Przykładowo od 89 roku wzrasta przewaga mężczyzn (ilościowa) nad kobietami, ale też wzrasta przestępczość. Facet uznaje (nie podając na to żadnych dowodów), że dlatego, że jest więcej mężczyzn, mężczyźni kradną, bo chcą mówiąc kolokwialnie dupczyć.

      To nie musi być prawdą. Przykładowo od 89 roku wzrasta poziom gospodarczy kraju i zasobność portfeli przeciętnych mieszkańców. Na tej samej zasadzie można uznać więc, że to właśnie wzrost gospodarczy jest powodem wzrostu przestępczości. Większa ilośc bogatych ludzi sprawia, że ci biedni tym silniej zdają sobie sprawę z tego że mają nikłe szanse na dobrobyt i postanawiają kraść napadać itd. Tu może w ogóle nie chdzić o dupę tylko o to że jeśli mieszkasz na wsi, gdzie wszyscy są biedni i nie widzisz bogatych przyjmujesz biedę za normę, ale jeśli często jeździsz do miasta zaczynasz chcieć być bogatszym natychmiast tu i teraz.

      Stąd cały ten wywód jest pierdoleniem po całości. Korelacja dwóch statystyk NIE JEST dowodem na ich wzajemną zależność. Tak samo jak wzrost diagnozowanych przypadków autyzmu NIE JEST dowodem na to, że to szczepionki go wywołują.

      Chryste... internet mnie czasem naprawdę przeraża. Założę się gość nigdy nie spędził choćby roku w Chinach, a zdiagnozował całe ich społeczeństwo :D

    •  

      @deathcoder: Ale zauważyłeś, że to nie są moje opinie, tylko wnioski z przytaczanych badań naukowych do których linki są w opisie filmu? Jeśli w metodologii tamtych badań jest jakiś błąd, to zapraszam do odniesienia się do nich i wytknięcia go, a nie spekulowania.

    •  

      @wojna_idei: Ja nie spekuluję. Dzisiaj się wykonuje SETKI takich badań pod teorie, które mają wzbudzać w ludziach strach przed brakiem właściwej prokreacji. Społeczeństwa zachodu się rozpadają przez niski przyrost naturalny więc trzeba sobie tworzyć mnóstwo różnych teorii. Sprowadzanie kradzieży do dupczenia jest po prostu kiepską wymówką.

    •  

      @deathcoder: No to proszę bardzo, jeśli obawiasz się, że te badania mogą być robione pod tezę to przeczytaj je i zweryfikuj swoją SPEKULACJĘ, postawioną pod z góry założoną tezę że takie badania robi się by wzbudzać w ludziach strach.

    •  

      @wojna_idei: Tak na marginesie, to, że kobieta jest zajęta to nie oznacza, że nietykalna ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
      Jak jesteś aspołeczny to stosunek może być pińcet do jednego i tak nic z tego nie wyjdzie, mam sąsiada bezrobotnego co ma gadane i bzyka co tydzień inną, nawet w aucie na parkingu (teraz rzadziej, bo ogrzewanie w escorcie musi włączać bo zimno, a paliwo drogie) ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @wojna_idei: Pseudointelektualne pierdolenie. Gadasz jak Ci co w Boga wierzą. Twierdzisz, że to nie prawda? A to udowodnij, że go nie ma.

      Nie trzeba być wielce ingeligentnym by rozumieć, że badania socjologiczne wykonywane na ogóle społeczeństwa są niezwykle wątpliwym materiałem dydaktycznym i przejechało się na tym już wielu naukowców.

      Skąd np. pewność, że problem ze wzrostem przestępczości nie jest związany z polityką jednego dziecka, ale nie w kontekście wzrostu ilości mężczyzn, co w kontekście dramatycznego wzrostu jedynaków, którzy z samej swej natury są bardziej egoistyczni i egocentryczni niż dzieciaki wychowywane w rodzinach wielodzietnych?

      Społeczeństwo to naprawdę duża ilość zmiennych i jeśl ktoś nie rozumie, że stawianie takich tez jest po prostu wróżeniem z fusów, to już nie jest to mój problem.

      Niewątpliwym faktem jest, że wzrost przestępczości nastąpił, ale wiązanie go bezpośrednio z brakiem kobiet jest po prostu naginaniem faktów. Na wzrost przestępczości ma wpływ całe multum czynników na takiej samej zasadzie jak w USA wraz ze wzrostem dostępu do broni rosła prześpczość wśród dzieci, a tymczasem w Szwajcarii broni na jednego mieszkańca też jest dużo i takiego zjawiska się nie obserwuje.

    •  

      @deathcoder:

      Badania naukowe wykazują, że X - proszę przejrzyj je sobie, oto linki

      Nie przeczytam tych badań i nie podam żadnych innych, ale mi się wydaje, że jest inaczej.

      Do widzenia, miłego siedzenia w swojej bańce.

    •  

      @wojna_idei: Powiedz mi tak szczerze :) :) :) byłeś kiedyś w chinach, czy tylko dużo o chinach czytałeś? :D

    •  

      @wojna_idei: I drugie pytanie niezwykle dla mnie istotne. Czy cierpiałeś kiedyś głód i biedę? Pytam o taki rodzaj ubóstwa, w którym w zimie kładziesz się spać pod 4 pierzynami i nawet przewrócenie się z boku na bok powoduje wpuszczenie pod nie tak lodowate powietrze, że często z tego rezygnujesz.

      Pytam w pełni poważnie i chciałbym byś odpowiedział, bo chcę zrozumieć, czy Twoje tezy opierają się na realnej znajomości tamtejszego społeczeństwa, czy też przeczytaniu paru wyglądających na wiarygodne tekstów w PDFie udostępnionych w sieci.

      Pytam również dlatego, że mam w rodzinie kogoś kto w Chinach bywa nad wyraz często i obserwuje to społeczeństwo od środka bardzo dokładnie i dogłębnie. W pewnym sensie stał się częścią pewnej rodziny w Chinach.

      I moja niezgoda na stawiane tezy nie wynika z siedzenia w jakiejś bańce, tylko z tego, że mam poczucie iż naczytałeś się teorii uznałeś, że podpis paru naukowców wystarcza, by je szerzyć, ale tych teorii nie zweryfikowałeś w rzeczywistym świecie. Niestety mi podpis paru ludzi uważających się za naukowców już nie wystarcza. Wolę opierać swoją wiedzę na faktach, a nie teoriach.

      W dawniejszych czasach w Chinach podział na klasy nie był tak widoczny i silny jak dzisiaj. Dzisiaj obok dzielnicy slamsów wyrastają potężne wieżowce zamieszkiwane przez ludzi, którzy kupują wino w cenie, której nie pokryłaby cała pensja tych ze slamsów. Widziałeś ten kontrast choć raz w życiu na własne oczy? Widziałeś jak facet idzie do pracy i codziennie wychodząc ze swojego pseudodomu widzi te wieżowce i wie, że nigdy choćby harował jak wół nie zapracuje sobie na miejsce w tamtym drugim świecie?

      Gdybyś go zobaczył łatwo doszedłbyś do wniosku, że niższe klasy buntują się przeciwko wyższym z powodu wielkiej przepaści finansowej. Wystarczy POROZMAWIAĆ Z TYMI LUDŹMI, a nie czytać pdfy w sieci i unosić się per: to udowodnij, że jest inaczje. Ja nie muszę niczego udowadniać, ponieważ dzięki wiarygodnym relacjom wprost z tamtego świata wiem, że ten kraj w przyszłości czeka wielki kryzys i niedobór kobiet będzie tylko niewielką cegiełką tego buntu wręcz marginalną.

      Spójrz choćby na Francję i to co się tam teraz dzieje. Myślisz, że jak ludzie wychodzą w Paryżu i innych miastach na ulice, to wychodzą, bo im kobiety brakuje, że to z powodu braku kobiety rozbijają szyby sklepów? Myślisz, że naprawdę którykolwiek z nich realnie wierzy w to, że dokonując rozboju podnosi swój status społeczny? Oni to robią bo wiedzą, że nic lepszego ich już nie czeka. Do rozbojów uciekają się nie ludzie spragnieni dupy tylko ludzie totalnie zdesperowani, pozbawieni perspektyw.

    •  
      A........e

      0

      No i będą ciągnąć do białych krajów, gdzie krytyka kolorowych jest napiętnowana, a gdzie baby na nich lecą, bo taka moda. To jest wojna kulturowa, a nową strategią jest "pokojowa" imigracja. Nie damy się.

    •  

      @deathcoder: nie przetłumaczysz. Jakieś badania można łatwo podciągnąć pod swój światopogląd? Prosta droga do efektu potwierdzenia i polaryzacji. Nieważne, że to może być wyłącznie korelacja, nieważne, że mimo prawdziwości badań wnioski wyciągnięte z nich są błędne zwyczajnie błędne lub niekompletne. To nieistotne, ważne, że pasuje do ich wizji świata.

      pokaż spoiler Swoją drogą ciekawe, że stulejarze naprawdę uważają, że sam seks stoi w zasadzie najwyżej w piramidzie potrzeb i jest w stanie wywoływać silny wzrost przestępczości czy wojny, ale juz odnośnie twojego stwierdzenia, że powodem tego jest wzrost ubóstwa w najniższych warstwach społecznych i pogłębiająca się przepaść miedzy nimi a warstwami wyższymi w ogóle się nie odniósł, jakby jedzenie i dach nad głową były niczym w porównaniu do KOBIETY XD

    •  

      @Underpeople: Ostatnio czytałem ciekawy artykuł, w którym (w Polsce) psycholog twierdził, że sex nie jest dla polskich mężczyzn nawet w pierwsze 10 najistotniejszych problemów, z którymi do niego przychodzą.

      Wiesz... ja mam powiedzmy ten komfort, że namacalnie w swoim życiu dowiedziałem się co znaczy ubóstwo. To bardzo trudne do "przetłumaczenia" zjawisko. Jeśli idziesz do kogoś kto generalnie zawsze miał w domu ciepło, miał co jeść itd. mówisz mu o braku pieniędzy on niby coś tam kuma, ale na tyle słabo, by z marszu ferować wyroki, oceniać itd. bo nie rozumie, że bieda i głód to nie jest tylko stan społeczeństwa. To jest stan umysłu. Coś co wpływa na całokształt postrzegania rzeczywistości. I taki ktoś kto nigdy tego nie doświadczył NIE JEST ZDOLNY do zrozumienia tego jak myśli człowiek biedny. Dlaczego człowiek z niższych sfer posuwa się do z pozoru bezsensownego zbijania szyb w Paryżu, czy palenia samochodów. Dlaczego ta frustracja w nim jest tak wielka.

      Jeśli ktoś czyta badania i one z grubsza wyglądają na wiarygodne, zgadza się z nimi, bo one zgadzają się z jego światopoglądem. Dlatego własnie zapytałem o to czy autor choć raz w życiu przymierał (autentycznie przymierał) głodem. I nie chodzi o brak śniadania, ale kilkudniową głodówkę. Takie doświadczenie pozwala zrozumieć jak diametralnie zmienia się drabina potrzeb i że w obliczu głodu lub nawet samego tylko strachu przed głodem wszelkie inne potrzeby zwyczajnie schodzą na dalszy plan.

      CO WIĘCEJ :) ciekawym przykładem jest tu Japonia, gdzie coraz większą popularnością cieszą się sex lalki. Ludzie potrafią się od nich uzależniać, bo one są proste. Nie marudzą, nie trzeba wydawać na nie pieniędzy codziennie, można z nimi uprawiaź sex bez wszelkich problemów jakie przynosi życie rodzinne. Zachowując wolność singla zapełniają sobie te podstawowe potrzeby bliskości. To dopiero jest ciekawy temat do analizy.

      Natomiast jeśli chodzi o Chiny tam się dzieje jedna, znacznie większa tragedia niż przewaga ilościowa mężczyzn nad kobietami. Większość dzisiejszej młodzieży to jedynacy. Egocentryczni. W Chinach nie ma takiego socjalu jak u nas. Za 40 lat Chiny będą krajem, który będzie zmagał się z problemem nie do wyobrażenia. Wyobraź sobie RZESZE starszych ludzi, których dzieci (JEDYNAKI) mają ich w dupie, bo też chcą w końcu pożyć. Nie ma komu się rodzicami zająć, nie ma komu podłożyć do pieca, ugotować obiadu, zaopiekować się w chorobie. To dopiero jest dramat.

      Generalnie cała ta polityka jednego dziecka to jest bodaj jeden z największych eksperymentów socjologicznych przeprowadzonych w historii życia ludzi na ziemi.